• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

W kogo bije opłata paliwowa? Morawiecki na celowniku

Robert Stanilewicz o nowej opłacie paliwowej Odtwórz: Robert Stanilewicz o nowej opłacie paliwowej
Robert Stanilewicz o nowej opłacie paliwowej "Źródło: tvn24bis.pl"

- Czyżbyśmy mieli płacić więcej za paliwa w wyniku wewnątrzpartyjnych rozgrywek - zastanawia się w cyklu "3...2...1" w TVN24 BiS Robert Stanilewicz. Jego zdaniem nowa opłata drogowa może bowiem uderzyć w wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Robert Stanilewicz mówi też o potencjalnym wzroście cen na stacjach oraz uszczelnieniu systemu podatkowego.

Zdaniem Roberta Stanilewicza opłata drogowa oprócz samych kierowców, może uderzyć także w wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

- Kto chodzi i powtarza, że sytuacja w finansach publicznych jest świetna? Oczywiście wicepremier Morawiecki o tym mówi, to on się kojarzy z pieniędzmi, a skoro minister tak mówi, a z drugiej strony PiS wprowadza dodatkowy podatek na paliwa, to przyjdzie taki moment, że ludziom będzie się to kojarzyło właśnie z Mateuszem Morawieckim - wskazuje. - To na niego będą źli, a nie na jakiegoś innego polityka czy innego ministra, czy mało rozpoznawalnych posłów partii rządzącej rzekomo autorów tego pomysłu - dodaje prowadzący cykl "3...2...1..." w TVN24 BiS.

- Czyżbyśmy więc mieli płacić więcej za paliwa w wyniku wewnątrzpartyjnych rozgrywek - zastanawia się Stanilewicz.

Wzrost cen

Dziennikarz TVN24 BiS prześmiewczo wskazuje jednak, że podwyżki wcale być nie musi. Przy tej okazji przypomina stanowisko jednego z polskich producentów paliw, w którym wskazano, że wprowadzenie opłaty drogowej "nie musi skutkować wzrostem cen paliw".

- Szkoda, że jeszcze nie napisali, że może oznaczać obniżkę cen paliw (...) Czy ktoś, kto to pisał zanim to wysłał, to przeczytał, sprawdził i zastanowił się, czy to nie brzmi jak żart? - zwraca uwagę Robert Stanilewicz.

- Tak nie można do tego podchodzić i tłumaczyć. Oczywiście, że wprowadzenie nowego podatku w paliwie będzie oznaczało wzrost ceny tego surowca w stosunku do sytuacji, gdyby tego podatku nie było. Cena ropy na świecie nie ma wielkiego znaczenia, bo rzeczywiście może być tak, że będzie się ona wahała, może nawet spaść i zatankujemy za mniej niż dzisiaj, ale i tak zapłacimy więcej o ten podatek od sytuacji, w której tego podatku, by po prostu nie było - podkreśla.

Laurka dla Morawieckiego

Robert Stanilewicz mówi też o raporcie agencji ratingowej Fitch, która "pisze, że wpływy budżetowe za pierwsze miesiące 2017 roku sugerują, że Polska osiągnęła strukturalną poprawę w ściągalności podatków".

- To jest chyba laurka dla ministra finansów (Mateusza Morawieckiego - red.). Lepszej by sobie chyba nie wymarzył, chyba że byłaby od samego prezesa - wskazuje prowadzący cykl "3...2...1..." w TVN24 BiS.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (12)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
wolverine
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wolverine
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
oset
najbardziej mi się podoba, gdy uzasadniając wprowadzenie opłaty pisowcy twierdzą, że to nie musi oznaczać wzrostu cen dla kierowców. może i suweren, nawet ten głosujący na PiS, jest prosty, ale gdy chodzi o kasę, to głupi nie jest, a liczyć potrafi.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andre_valenducq
W tego co jezdzi szybko i auto mu duzo pali i czesto tankuje ,ja jezdze we Francji i mi auto pali 5.5 do 6 litrow ,biezcie przyklad ze mnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bl0to
Polacy i tego nie zapomną, tych kłamstw i psucia Polski. Już przy urnie.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andre_valenducq
Wystraczy jezdzic wolniej i podwyzki nikt niezauwazy ,auta mniej pala jak sie jedzi przepisowo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
cy_wil
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jodła2016
Kto ci wmówił takie bzdury. Optymalna prędkość żeby zmniejszyć spalanie to 80-90 km/h. W miastach masz ograniczenia do 50km/h, a o korkach to lepiej nie wspominać. W korku jedziesz pomalutku, a silnik i tak musi spalić swoje.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
oset
trudno się nie zgodzić, przecież jadąc po autostradzie z przepisową prędkością 140/h samochód wytwarza paliwo w zbiorniku zamiast je zużywać.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Majkiel_999
Na złość Pisowi będziemy jeździć bardziej eko, a kto mieszka blisko granicy - będzie tankował u sąsiadów :)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane