• rozwiń
    • WIG20 2173.09 -1.86%
    • WIG30 2503.29 -1.85%
    • WIG 56351.13 -1.60%
    • sWIG80 11476.16 -0.15%
    • mWIG40 3910.83 -1.18%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

Za reformę służby zdrowia zapłacimy wyższymi podatkami? Pracodawcy ostrzegają

Za reformę służby zdrowia zapłacimy wyższymi podatkami? Pracodawcy ostrzegają
Foto: Shutterstock Foto: Pracodawcy RP ocenili propozycję ministra zdrowia

Zwiększenie szarej strefy oraz wyższe podatki dla obywateli. To zdaniem Pracodawców RP prawdopodobne skutki reformy zdrowia zaproponowanej przez ministra Konstantego Radziwiłła.

We wtorek minister Konstanty Radziwiłł przedstawił rządowi "strategię zmian systemu ochrony zdrowia". Zgodnie z założeniami reformy od 2018 roku opiekę zdrowotną w Polsce ma zapewniać Narodowa Służba Zdrowia.

Na temat tych planów wypowiedziała się organizacja Pracodawcy RP.

Reforma NFZ

Według Pracodawców RP najbardziej kontrowersyjną kwestią jest silna centralizacja systemu.

"Jak pokazują dotychczasowe doświadczenia jednoosobowa odpowiedzialność za funkcjonowanie służby zdrowia się nie sprawdziła" - oceniono w komunikacie. Zgodnie z założeniami reformy od 2018 roku opiekę zdrowotną w Polsce ma zapewniać Narodowa Służba Zdrowia.

Minister zdrowia wskazał ponadto, że dostęp do świadczeń zdrowotnych w publicznym systemie ochrony zdrowia według zamysłu resortu "będzie uprawnieniem obywatelskim albo nawet szerzej - rezydenckim". Zdaniem Pracodawców RP powszechny dostęp do opieki zdrowotnej może okazać się jednym z czynników zachęcających Polaków do przejścia do szarej strefy.

"Dzisiaj każdy pracujący dba o opłacenie składki od co najmniej jednej umowy, po to aby on i jego rodzina miała prawo do świadczeń. W praktyce posiada więc jedną umowę o pracę z minimalną stawką oraz drugą niepisaną i nielegalną, dzięki której otrzymuje nieoskładkowany zasadniczy zarobek. Po wprowadzeniu proponowanych zmian tej motywacji już nie będzie, co finalnie zmniejszy skłonność do ujawniania dochodów i płacenia podatków" - uzasadniają Pracodawcy RP.

Na razie nie wiadomo, jakie będą koszty zmian. Eksperci pytają także o to, kto dokładnie będzie miał prawo do korzystania z opieki medycznej.

Wyższe podatki

Minister Radziwiłł zapowiedział systematyczne zwiększanie nakładów finansowych na służbę zdrowia, począwszy od 2018 roku. Proces miałby się skończyć w 2025 roku. Jednak zdaniem Pracodawców RP "9-letni okres dochodzenia jest zdecydowanie zbyt długi".

To nie jedyny zarzut. Organizacja zwraca uwagę, że minister Radziwiłł nie wskazał źródła finansowania tej propozycji. "Zdawkowe zaznaczenie, że sfinansuje to budżet, jest próbą uniknięcia powiedzenia obywatelom prawdy, że to oni muszą zapłacić wyższe podatki, aby te pieniądze w budżecie się znalazły" - czytamy.

Jednocześnie podkreślono, że w 2025 roku wzrosną koszty leczenia. Powodem ma być wejście do grupy osób w wieku 75 plus całego powojennego wyżu demograficznego.

 

Finansowanie szpitali

Zgodnie z propozycją ministra nowy sposób finansowania będzie dotyczył także szpitali, które częściowo zostaną "zabudżetowane". Zamiast dotychczasowego finansowania pojedynczych hospitalizacji i procedur otrzymają ryczałt na leczenie pacjentów w określonych zakresach.

Takie rozwiązanie, zdaniem Pracodawców RP, będzie powodowało dalsze zadłużanie szpitali, a "brak konieczności konkurowania zmniejszy nacisk na jakość opieki medycznej i efektywności funkcjonowania".

 

Zobacz materiał z programu "Fakty po popołudniu" na temat zmian zaproponowanych przez ministra zdrowia (26.07.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane