• rozwiń
    • WIG20 2191.61 -0.61%
    • WIG30 2491.65 -0.57%
    • WIG 58053.03 -0.42%
    • sWIG80 11621.13 -0.07%
    • mWIG40 3823.88 +0.09%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Sejm

Sejm o raporcie w sprawie luki w VAT. Opozycja wskazuje na "grzech pierworodny"

Marcin Horała z PiS o raporcie komisji śledczej do spraw VAT Odtwórz: Marcin Horała z PiS o raporcie komisji śledczej do spraw VAT
Marcin Horała z PiS o raporcie komisji śledczej do spraw VAT "Źródło: tvn24"

Raport z komisji śledczej dowodzi, że wzrost luki VAT-owskiej w Polsce zależał od tego, kto był u władzy - stwierdził w środę podczas obrad Sejmu przewodniczący komisji śledczej do spraw VAT Marcin Horała. Jak podkreślił, Donald Tusk musiał posiadać wiedzę o skali wyłudzeń podatku. Tymczasem, zdaniem Zbigniewa Konwińskiego z PO-KO, raport powstał na polityczne zamówienie PiS, a jej przewodniczący Marcin Horała, przedstawiając go, nie wykonał ustawy o komisji śledczej.

W środę w Sejmie miała miejsce debata nad raportem komisji śledczej do spraw VAT. Wskazuje on na rozszczelnienie systemu podatkowego w latach 2007-2015, za co - jak uznała komisyjna większość - przed Trybunałem Stanu należałoby postawić byłych premierów i ministrów finansów z rządu PO-PSL. Posłowie opozycji złożyli zdanie odrębne.

Marcin Horała przedstawiając raport komisji wskazał, że "państwo polskie nie było w stanie wywiązać ze swojego podstawowego konstytucyjnego obowiązku, czyli możliwości pobierania daniny ze swojego terytorium". Zaznaczył, że świadczą o tym dane z opracowań i raportów zarówno polskich, jak i międzynarodowych instytucji, między innymi Komisji Europejskiej, polskich organizacji, a później nawet Ministerstwa Finansów.

Podkreślił, że skala wyłudzeń w badanym przez komisję okresie wzrosła o kilkaset procent: w 2007 była najniższa w Europie i wynosiła 8 procent, by w ciągu kilku lat wzrosnąć do 25-27 procent.

- Polska jest jedynym fenomenem, gdzie kalendarz wzrostu wyłudzeń, wzrostu luki VAT-owskiej, tak wprost przekłada się na kalendarz tego, kto był u władzy - mówił Horała.

Luka w VAT

Przewodniczący komisji do spraw VAT odpowiadając na pytania zadawane przez posłów, między innymi o to, czy były premier Donald Tusk posiadał wiedzę o skali wyłudzeń podatku VAT, powiedział, iż "oczywiście, że posiadał, musiał posiadać". Dodał, że jeżeli były premier udowodni, iż nie miał tej wiedzy "to znaczy, że w sposób rażący nie dopełnił swoich obowiązków".

- Była to już wówczas zarówno wiedza powszechna, wiedza zawarta w raportach Najwyższej Izby Kontroli, ale przede wszystkim były to konkretne, adresowane na premiera (...) notki sygnalne kierowane chociażby z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. (...) Donald Tusk stwierdził, że ich nie otrzymywał - zaznaczył Horała.

Dodał, że kiedy jedną z takich notek ABW komisja do spraw VAT pokazała byłemu premierowi w czasie jego przesłuchania, a Donald Tusk "stwierdził, że on jej nie czytał, być może ktoś u niego w kancelarii to czytał, ale on nie wie, kto tym się zajmował". Horała ocenił, że to "znów stanowi w sposób oczywisty niedopełnienie obowiązków, jakie ciążą na premierze".

"Zorganizowane grupy przestępcze"

Podczas debaty nad raportem Marcin Horała powiedział, że "tu nie chodzi o to zjawisko, że ktoś nie płaci, że ktoś produkuje, handluje, prowadzi działalność gospodarczą i powinien jakiś podatek zapłacić".

- Najgorsze, co było w tym zjawisku, to to, że były zorganizowane grupy przestępcze, które wprost kradły pieniądze z budżetu państwa, które nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej albo miała ona charakter tylko przykrywkowy - podkreślił.

Horała podając przykłady działalności rozszczelniającej polski system podatkowy wymienił wprowadzenie rozliczeń kwartalnych dla nowo zarejestrowanych podmiotów. - Nowo zarejestrowany podmiot w karuzeli VAT-owskiej na tak zwanego słupa, dopiero po kwartale musiał złożyć jakiekolwiek sprawozdanie, pojawiał się w polu widzenia organów skarbowych. (...) Realnie kontrola wchodziła po 5, 6 miesiącach - tłumaczył. Ocenił, że "to czas wystarczający, aby w karuzeli VAT-owskiej wyłudzić dziesiątki milionów złotych".

Zdaniem Horały kolejne przykłady to zniesienie obowiązku składania zabezpieczeń w procedurach importowych, czy wprowadzenie obowiązkowego odwróconego VAT dla podmiotów rejestrowanych za granicą.

Poseł PiS podkreślił, że działania uszczelniające system podatkowy "czyniono tak powolnie, z latami opóźnień, że jeszcze spokojnie, przez lata mogli sobie przestępcy wyłudzać w danym towarze, po czym przenosić się na inny towar".

"Zamówienie polityczne"

Zdaniem Zbigniewa Konwińskiego z PO-KO raport komisji śledczej do spraw VAT powstał na polityczne zamówienie PiS.

- Ten raport jest niestety tylko i wyłącznie zamówieniem politycznym. I tak jak przez lata mieliśmy do czynienia z czymś, co zostało nazwane kłamstwem smoleńskim, mamy od czterech lat, w ciągu waszej kadencji mamy do czynienia z czymś, co śmiało można nazwać kłamstwem VAT-owskim - ocenił Konwiński.

Zarzucał, że przewodniczący komisji Marcin Horała z PiS nie wykonał ustawy o komisji śledczej. Jak uzasadniał poseł PO-KO, ustawa "jasno mówi", że poseł sprawozdawca powinien przedstawić także głosy odrębne.

- Pan nic nie wspomniał o zdaniu odrębnym, które zgłosiło trzech posłów: Genowefa Tokarska, Mirosław Pampuch i moja skromna osoba. (...) Ja rozumiem, że z argumentami pan się nie musi zgadzać, ale uczciwość i ustawa pana zobowiązywała, żeby również o tym wspomnieć - powiedział Konwiński.

"Grzech pierworodny"

Według członka komisji "grzechem pierworodnym" komisji śledczej było również to, że skoncentrowała się tylko na ośmiu latach rządów PO, a problem luki w VAT istniał wcześniej i później. Mówił, że komisja nie chciała też zajmować się rolą polityków PiS w zaniechaniach dotyczących zamknięcia luki w VAT.

Konwiński zwrócił też uwagę, że według uchwały komisja powinna była zbadać działania szefów służb i szef CBA Paweł Wojtunik został przesłuchany przez komisję, ale Mariusz Kamiński - również szef CBA w okresie, którym zajmowała się komisja - już nie. - Mariusz Kamiński (...) mimo że przez komisję przegłosowany jako świadek, nie został przez pana najpierw wezwany, a później na pański wniosek został skreślony z listy świadków. To pokazuje, że są równi i równiejsi - zarzucał Konwiński Horale.

Ocenił, że w raporcie wyolbrzymiono wagę zeznań wiceminister finansów Elżbiety Chojny-Duch, mimo iż wielokrotnie "sobie zaprzeczała" i "kłamała". Twierdził, że w raporcie przekłamano z kolei zeznania ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Donald Tusk odpowiada

Na temat uszczelnienia podatku VAT pod koniec sierpnia w programie "Fakty po Faktach" mówił przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Pytany, czy nie ma sobie nic do zarzucenia w tej kwestii, odpowiedział, że kwestia uszczelnienia "to jest mit bardzo sprawnie kodowany przez Prawo i Sprawiedliwość".

- Wszystkie działania uszczelniające podjął mój rząd. Europa chorowała na tę kwestię VAT-owską od dłuższego czasu. W różnych państwach różni cwaniacy, a czasami zorganizowani przestępcy, korzystali z istoty podatku VAT-owskiego i luka VAT-owska była zjawiskiem ogólnoeuropejskim - zwrócił uwagę Donald Tusk.

- Nie obawiam się żadnych oskarżeń i niepoważnego wniosku o Trybunał Stanu - przekonywał szef Rady Europejskiej. - Dla opinii publicznej powinno być coś w tym niestosownego. Mówi się o poprzednim rządzie najstraszliwsze rzeczy, sformułowano pod moim adresem najbardziej nieprawdopodobne oskarżenia i po czterech latach poseł (Marcin, przewodniczący komisji ds. VAT - red.) Horała ogłasza, że postawią mnie przed Trybunałem, mimo że dobrze wie, że tego nie zrobią - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane