• rozwiń
    • WIG20 2185.19 -1.00%
    • WIG30 2482.72 -1.06%
    • WIG 57803.45 -1.10%
    • sWIG80 11632.30 +0.19%
    • mWIG40 3754.71 -1.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:25

Dostosuj

Temat: Podatki

Dodatkowe opodatkowanie hipermarketów? "PwC": koszty poniosą klienci

Dodatkowe opodatkowanie hipermarketów? "PwC": koszty poniosą klienci
Foto: Pixabay Foto: Wielkie sieci handlowe utraciłyby większość zysków, gdyby w Polsce wprowadzono regulacje handlu detalicznego podobne do obowiązujących na Węgrzech - przekonuje PwC

Wielkie sieci handlowe utraciłyby większość zysków, gdyby w Polsce wprowadzono regulacje handlu detalicznego podobne do obowiązujących na Węgrzech - przekonuje PwC w raporcie sporządzonym na zlecenie Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).

Największe koszty wprowadzenia "regulacji węgierskich" - zdaniem autorów raportu - poniosą klienci. POHiD wyraża zaniepokojenie deklaracjami podjęcia podobnych działań wobec sieci handlowych w Polsce.

Masowe zwolnienia?

Według zaprezentowanego we wtorek opracowania Węgrzy nałożyli szereg obciążeń na działające w ich kraju spółki z kapitałem zagranicznym, jak np. obowiązujący w latach 2010-2012 podatek od obrotów (tzw. podatek kryzysowy), urzędową opłatę za kontrolę żywności (sięgającą 6 proc. od dochodów w przypadku wielkich sieci), czy podatek od reklam (dotyczący także rozpowszechnianych przez hipermarkety gazetek reklamowych, ulotek i bilbordów).

Wreszcie wielkie sieci detaliczne zobligowano do utrzymywania rentowności - w przypadku braku udokumentowania zysków przez dwa lata, muszą zakończyć działalność. Miało to m.in. na celu zapobieganie wyprowadzaniu pieniędzy z kraju. Władze Węgier dodatkowo ograniczyły handel wielkopowierzchniowy w niedzielę oraz w sąsiedztwie cennych zabytków. W konsekwencji tego przepisu wszystkie sklepy o powierzchni od 2500 m kw. działające na obszarach historycznych będą musiały zostać zamknięte do końca 2017 r.

Raport PwC "Rynek handlu detalicznego w Polsce. Potencjalne skutki wprowadzenia węgierskich rozwiązań regulacyjnych dla polskich sieci handlowych" wskazuje, że jeżeli analogiczne przepisy zostałyby wprowadzone w Polsce, zyski 17 największych sieci handlowych spadłyby z ok. 2,2 mld do 31 mln zł rocznie, a główny ciężar zmian poniosłyby sieci średnie. Opłaty i podatki mogłyby sięgnąć ok. 2,5 mld zł, o co najmniej 400 mln spadłyby wpływy z CIT, mniejsza sprzedaż przyniosłaby też skutek w postaci o 1,5 mld zł niższych wpływów z VAT - oceniają autorzy opracowania. Ponadto - dowodzą - obniży się atrakcyjność inwestycyjna Polski.

Jeśli dodatkowo w Polsce zakazano by handlu w niedziele i w pobliżu zabytków, zatrudnienie w handlu według PwC spadłoby o od 62,3 tys. do nawet 100 tys. osób.

Rozwiązania potencjalne

Jak twierdzi ekonomista PwC Mateusz Walewski, koszty ograniczeń uderzyłyby przede wszystkim w klientów. Szacuje, że ceny przeciętnego koszyka wzrosłyby o około 4,6 proc. (9 zł).

Walewski prognozuje też "efekt fiskalny i efekt polityczny" w postaci zwiększonych wpływów do budżetu oraz wzrostu poparcia politycznego. Ale jego zdaniem za przyczyną mniejszych dochodów sieci oraz mniejszej liczby klientów przewidywalny jest spadek wpływów z CIT i VAT. Zastanawiał się więc, czy skutek polityczny wart jest tych wszystkich kosztów.

PwC zastrzegło, że przedstawione w raporcie wyliczenia mają charakter kontrfaktyczny, a więc odnoszą się do rozwiązań potencjalnych, a nie rzeczywistych. W swym opracowaniu do polskiego rynku badanie uwzględniało wszystkie regulacje wprowadzone na Węgrzech, a więc "podatek kryzysowy", podatek od reklam, opłatę za kontrolę żywności oraz inne ograniczenia, mogące mieć wpływ na spadek dochodów wielkich sieci handlowych.

Osłabienie pozycji UE

Obecny na prezentacji raportu doradca zarządu konfederacji pracodawców Lewiatan Jeremi Mordasewicz zauważył, że opodatkowanie sklepów wielkopowierzchniowych, które ma przynieść budżetowi państwa ok. 3 mld zł, zapowiedziała w miniony weekend wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło, kandydatka na premiera.

Tłumaczył, że propozycje PiS polegają na "dociążeniu" wielkich sieci w celu zwiększenia udziałów małych sklepów i podniesienie wpływów do budżetu.

Mordasewicz "nie wierzy, żeby właściciele sieci zgodzili się na działalność charytatywną". Według niego sprzedawcy, którzy zarejestrują wzrost kosztów, będą zamrażali płace i zmniejszali liczbę zatrudnionych.

Uznał też, że za ewentualne dodatkowe podatki i ograniczenia w handlu zapłacą ostatecznie konsumenci. Dziś w Polsce - jak zwrócił uwagę - główne korzyści klientom przynosi "efekt skali", czyli rozbudowana konkurencja na rynku handlu detalicznego oraz stosunkowo niskie obciążenia dla sieci handlowych, które pozwalają obniżyć ceny. Mówił również, że "ludzie nie są zmuszeni do robienia zakupów" w wielkich sklepach.

Mordasewicz przypomniał, że działania rządu węgierskiego nie są w Europie odosobnione. Podobny protekcjonizm ma miejsce m.in. w Niemczech, gdzie wprowadzono zapisy o płacy minimalnej, uderzające w polski transport. Jednak jego zdaniem podobne posunięcia osłabiają pozycję Unii Europejskiej.

Pomysł PiS

Prezes POHiD Renata Juszkiewicz powiedziała, że organizacja jest zaniepokojona "pewnymi planami" wobec branży. Raport - jak tłumaczyła - miał przedstawić "konsekwencje, które mogą być druzgocące".

Do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji należą największe w Polsce sieci handlowe, m.in. Auchan Polska, Carrefour Polska, Castorama Polska, właściciel sieci Biedronka Jeronimo Martins Polska, Kaufland Polska Markety, Lidl Polska, Tesco Polska, czy Żabka Polska.

Wiceprezes PiS oraz kandydatka tej partii na stanowisko premiera Beata Szydło powiedziała, że w Polsce, wzorem Węgier, należy wprowadzić podatek od sklepów wielkopowierzchniowych. Członek rady programowej PiS, Konrad Raczkowski zasugerował, że ewentualny podatek obejmowałby duże sieci detaliczne dowolnej branży, których całkowite obroty w danym roku przekraczałyby 1 mld zł. Podlegałyby one progresywnemu opodatkowaniu zależnemu od wielkości obrotu od 0,5 proc. do 2 proc.

Zdaniem Szydło, opodatkowanie sklepów wielkopowierzchniowych podatkiem obrotowym, miałoby dać rocznie budżetowi państwa 3 mld złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Szukam Pracy
Hipermarkety i niskie ceny, śmiechu warte, tyle samo za te same produkty płacę we Francji w euro co w Polsce w złotówkach, jedyna różna że będą we Francji wpłacam pieniądze do francuskiej kieszeni a będąc w Polsce wpłacam do francuskiej, angielskiej i niemieckiej.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Janina1970
raport na zlecenie… tyle w tym temacie…

"przekonuje PwC w raporcie sporządzonym na zlecenie Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji", "Do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji należą największe w Polsce sieci handlowe", "organizacja jest zaniepokojona "pewnymi planami" wobec branży"

po prostu żart…
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lahcim10
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
laki66
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
michael3003
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane