• rozwiń

Premier zasiadła do stołu z pielęgniarkami

Trwa spotkanie pielęgniarek z Beatą Szydło Odtwórz: Trwa spotkanie pielęgniarek z Beatą Szydło
Foto: Kancelaria Premiera/Twitter | Video: tvn24 Foto: Beata Szydło rozmawia ze związkowcami | Video: Trwa spotkanie pielęgniarek z Beatą Szydło

Pielęgniarki, które przez ponad dobę okupowały Ministerstwo Zdrowia, puściły budynek i zasiadły przy wspólnym stole z premier Beatą Szydło. Domagają się podwyżek wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia.

W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" rozpoczęło się po południu spotkanie premier Beaty Szydło z przedstawicielkami NSZZ "Solidarność”. Mają jej przedstawić swoją ocenę sytuacji systemu ochrony zdrowia. W spotkaniu uczestniczy minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Początek dobrej zmiany

- Idziemy na te rozmowy z nadzieją, że to będzie początek dobrej zmiany w służbie zdrowia - powiedziała dziennikarzom Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Maria Ochman.

Wyraziła nadzieję, że spotkanie ma na celu nie tylko rozładowania napięcia, lecz także podjęcie przemyślanych i kompleksowych zmian, które przywrócą zaufanie pacjentów do służby zdrowia. Powiedziała, że minister Radziwiłł stracił ich zaufanie, dlatego zwróciły się do premier, która jest dla nich "osobą godną zaufania".

Szefowa gabinetu politycznego premier Elżbieta Witek wchodząc na spotkanie przypomniała w wypowiedzi dla mediów, że premier proponowała spotkanie w przyszły wtorek, a nie spotkało się to z aprobatą, więc zdecydowała o przełożeniu zaplanowanych wcześniej zajęć. - Premier zawsze deklarowała: kiedy się rozmawia, zawsze można wypracować jakieś rozwiązania - podkreśliła.

- Od początku pani premier podkreślała, że nie będzie bała się rozmawiać na tematy, które są ważkie, na tematy, które rzeczywiście w społeczeństwie mogą generować określone emocje – powiedział dziennikarzom we wtorek rzecznik rządu Rafał Bochenek, informując o planowanym spotkaniu szefowej rządu.

Po jego zapowiedzi protestujące przyjęły zaproszenie i opuściły Ministerstwo Zdrowia, kończąc tym samym okupację budynku.




Zero na papierze

Nocne rozmowy związkowców z szefem resortu zdrowia oraz Elżbietą Witek, szefową gabinetu premier Beaty Szydło, zakończyło się fiaskiem.

- Miał być dialog, a wyszedł protest, bo pan minister zdrowia po raz kolejny zlekceważył środowisko – powiedziała Maria Ochman z Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" w programie „Wstajesz i Wiesz” w TVN24.

- Minister zdrowia miał nasze zaufanie przez 10 miesięcy. Wczoraj przedstawił nam na papierze zero, zostaliśmy potraktowani w sposób uwłaczający – powiedziała Maria Ochman.

Od poniedziałku budynek ministerstwa okupowało czterech członków NSZZ "Solidarność" Ochrony Zdrowia. Związkowcy, reprezentujący interesy całej służby zdrowia, domagali się spotkania z premier Szydło i podwyżek pensji dla pracowników zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia.

Bez porozumienia

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Maria Ochman mówiła wczoraj, że pozostanie kilkuosobowej delegacji NSZZ "Solidarność" w budynku resortu to próba zwrócenia uwagi na wciąż nierozwiązane, mimo zapowiedzi i obietnic zmian, problemy ochrony zdrowia.

W środę związkowcy wystosowali do premier Beaty Szydło pismo, w którym również prosili o pilne spotkanie w sprawie problemów polskiej służby zdrowia.

Obietnice wyborcze

NSZZ "Solidarność" w poniedziałek wydała komunikat, w którym podkreślono: "Mamy pełną świadomość, że po ośmiu latach dewastacyjnej polityki kolejnych rządów PO-PSL nie nastąpi radykalna zmiana na lepsze. Nie formułujemy postulatów niemożliwych do realizacji - oczekujemy jedynie realizacji programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości oraz obietnic złożonych naszemu środowisku w expose pani premier"

Związkowcy domagają się podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia i "radykalnego przyspieszenia" prac nad ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia.

Chcą także przygotowania i uchwalenia ustawy o sieci szpitali, zwiększenia finansowania Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz utrzymania dotychczasowych zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia działa od lutego 2005 r. Z powodów organizacyjnych i merytorycznych umiejscowiony jest przy Ministerstwie Zdrowia, które zapewnia jego obsługę w formie sekretariatu. Zadaniem Zespołu jest wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawach ważnych z punktu widzenia interesów pracowników i pracodawców, w zakresie obszaru obejmującego ochronę zdrowia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (16)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
barka
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Annaf0cm
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rambo645
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rychelie77
Szpitale, przychodnie maja jak z bajki, a czyja to zasługa jak nie rządów PO i PSL, a wy byście te pieniądze nasze, przeżarli i by nic nie było, zawsze wam mało.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Jak to jest że jedyni co nie protestuja to kolesie pisowscy byli szatniarze , sprzedawcy kebabów , kioskarze którzy nagle z dnia na dzień zostali dyrektorami , prezesami w spółkach skarbu państwa .
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Elisabethu6ar
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mig31a
Skąd wziąć na to kasę. Kacperek ma swoje wymagania nad morzem. Gibson i Cruise tez kupe kasy będą chcieli. Jak życ panie Misiewicz. Jak żyć?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Najważniejsze że nie strajkuja w Bałtyku , o wtedy mógłby naprawde się wkurzyć Piotr Duda " KACPEREK " , a tak dopóki starcza na pomniki dla rydzyków misiewiczów , na filmy z Cruise , premie to dojnej zmiany protesty " gorszego sortu " nie ruszają
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Jaromir 14
Ludzie, zlitujcie się nad tym rządem. On Wam na pewno da, ale nie teraz. Za rok, dwa, w najgorszym razie trzy macie podwyżkę jak w banku. Teraz w kasie pusto a na wyżywienie też trzeba teraz odłożyć. Bo co by to był za naród, który nie potrafi wyżywić własnego rządu.
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane