• rozwiń

Temat: Gospodarka wg PiS

Za 15 lat będziemy zarabiać jak na Zachodzie? Prof. Balcerowicz: to pobożne życzenia

Za 15 lat będziemy zarabiać jak na Zachodzie? Prof. Balcerowicz: to pobożne życzenia Odtwórz: Za 15 lat będziemy zarabiać jak na Zachodzie? Prof. Balcerowicz: to pobożne życzenia
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Foto: Prof. Balcerowicz: na dłuższą metę gospodarka wymaga reform | Video: Za 15 lat będziemy zarabiać jak na Zachodzie? Prof. Balcerowicz: to pobożne życzenia

Plan Morawieckiego to psucie finansów państwa - ocenił w TVN24 prof. Leszek Balcerowicz. Dodał, że nie ma w nim realnego pomysłu na to, aby Polacy w ciągu 15 lat zaczęli zarabiać tyle, ile ich koledzy z Zachodu. - To raczej pobożne życzenia - przekonywał.

Balcerowicz, obecnie prezes Fundacji Obywatelskiego Rozwoju, stwierdził w programie "Fakty po Faktach" w TVN24, że PiS odziedziczył gospodarkę, która na krótką metę jest w bardzo dobrym stanie.

Zapełnianie luki

- Nie zagraża jej recesja. Odziedziczył też finanse (publiczne - red.), które wymagają naprawy. Na dłuższą metę gospodarka wymaga reform. Bez tego będziemy coraz wolniej doganiać Zachód, a możemy w ogóle zaprzestać zapełniania tej luki - mówił prof. Balcerowicz.

- Plan Morawieckiego to psucie tego, co wymaga naprawy, czyli finansów państwa. Wszystkie obietnice PiS-u wymagają większego deficytu albo większych podatków. Od przyszłego roku będzie trzeba 22 mld złotych, żeby sfinansować program Rodzina 500 plus. Wątpię, czy da się to osiągnąć z większej ściągalności podatków - dodał.

Gość TVN24 ocenił, że w planie Morawieckiego jest jeden precyzyjny cel: iż Polska w ciągu 15 lat ma mieć taki poziom zarobków, jak średnia w Unii Europejskiej. W połowie lutego zapowiedział to sam wicepremier Mateusz Morawiecki.

- (W planie Morawieckiego - red.) nie ma żadnych kompetentnie dobranych środków, których realizacja miałaby to zapewnić. To raczej pobożne życzenia. Poza tym w tym tzw. planie pomija się najważniejsze problemy, czyli np. to, że trzeba uzdrowić finanse publiczne. Mamy tam zresztą sprzeczne stwierdzenia. Z jednej strony twierdzi się słusznie, że za mało oszczędzamy, a w związku z tym za mało inwestujemy. A z drugiej strony popiera się milcząco politykę PiS-u, która prowadzi do większego deficytu i w konsekwencji do pochłaniania przez dziurę budżetową narodowych oszczędności. To się po prostu nie trzyma kupy - dodał były wicepremier.

Prof. Balcerowicz mówił również, iż w działaniach PiS-u nie widzi reform, które miałby spowodować, że grożące nam silne spowolnienie gospodarki na dłuższą metę nie stanie się faktem. - Są propozycje antyreform, czyli np. obniżenie wieku emerytalnego, co spowoduje, że mniej ludzi w Polsce będzie pracować - dodał.

Zły wizerunek

Prof. Leszek Balcerowicz ocenił również, że działania PiS-u przerastają jego największe obawy.

- Trzeba się złym tendencjom przeciwstawiać. PiS wyrządza szkody Polsce na arenie międzynarodowej. To nie Stany Zjednoczone potrzebują Polski dla swojego bezpieczeństwa, tylko na odwrót. Jeżeli opinia publiczna w USA dowiaduje się, że w Polsce powstał rząd, który godzi w coś, co w USA jest najświętsze, a mianowicie sąd konstytucyjny, to sympatia i poparcie dla Polski w tym największym kraju sojuszniczym musi spadać. To jest narodowe szkodnictwo - powiedział  Balcerowicz.

Były prezes NBP stwierdził, że prezydent Andrzej Duda przedstawia fałszywy obraz Polski. - Jego wypowiedzi wpisują się w hasło "Polska w ruinie". On przez to szkodzi Polsce, bo przedstawia fałszywy obraz polski zrujnowanej, skorumpowanej, a tymczasem mamy jeden z najniższych współczynników korupcji w regionie. Mamy na stanowisku prezydenta człowieka, który przedstawia fałszywą propagandę na temat własnego kraju - przekonywał Balcerowicz.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane