• rozwiń
    • WIG20 2165.46 -1.70%
    • WIG30 2466.08 -1.58%
    • WIG 55442.10 -1.57%
    • sWIG80 10794.85 -0.37%
    • mWIG40 3802.11 -1.86%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Strajk w LOT

Prezes LOT: nie podam się do dymisji. Postulaty strajkujących są absurdalne

Paweł Borys zmierza na spotkanie z zarządem PLL LOT Odtwórz: Paweł Borys zmierza na spotkanie z zarządem PLL LOT
Paweł Borys zmierza na spotkanie z zarządem PLL LOT

- Nie planuję odejścia. Nie podam się do dymisji - powiedział w czwartek w RMF FM prezes Polskich Linii Lotniczych LOT Rafał Milczarski. Jak dodał, zwolnić może go tylko rada nadzorcza spółki. - Wczoraj było spotkanie. Nie zapadła taka decyzja - stwierdził.

Czwartek jest ósmym dniem strajku związków zawodowych w PLL LOT. Jego uczestnicy powstrzymują się od pracy, są to stewardesy i piloci.

Odwołane loty

Spółka przekonuje, że strajk jest nielegalny, a każdy odwołany rejs to dla LOT olbrzymie koszty. Przewoźnik w czwartek odwołał cztery wyloty z Warszawy i siedem przylotów do Polski.

Rafał Milczarski pytany, ile firma straci na strajku, odpowiedział, że "zbyt wiele". - Już teraz to jest kilka milionów złotych. Ale to nie tylko odwołane rejsy. Rzeczywiste koszty policzymy, kiedy ten nielegalny strajk się zakończy - stwierdził prezes PLL LOT.

Zdaniem Rafała Milczarskiego "od początku był to protest czysto personalny dlatego, że podstaw do prowadzenia sporu zbiorowego nie ma".

- Strajk został zakazany zabezpieczeniem sądowym. Strajk jest nielegalny. Organizatorzy tego strajku doskonale o tym wiedzieli, kiedy zaczynali ten strajk na trzy dni przed wyborami samorządowymi - stwierdził gość RMF FM.

Jak dodał, w czwartek "w prokuraturze pojawi się wniosek w sprawie strajku w spółce". - Jestem głęboko zaniepokojony tym, że pracownicy LOT-u, którzy decydują się latać, są poddawani brutalnej, nieuzasadnionej presji - podkreślił Milczarski.

Strajk w LOT

Zdaniem prezesa PLL LOT "postulaty, które formułują strajkujący są absurdalne".

Związkowcy domagają się przede wszystkim przywrócenia do pracy przewodniczącej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Moniki Żelazik, która została dyscyplinarnie zwolniona z pracy. Chcą też przywrócenia do pracy 67 osób dyscyplinarnie zwolnionych oraz dymisji prezesa PLL LOT.

Zdaniem prezesa Milczarskiego nie jest jednak możliwa "opcja zerowa", czyli przywrócenie wszystkich zwolnionych osób. - Ze względu na to, że te osoby zorganizowały strajk wbrew prawu. Polska nie jest krajem bezprawia, jest państwem prawa - tłumaczył. - Widzę oczywiście powrót do LOT-u, ale na nowe umowy. Na pewno nie cofniemy tych dyscyplinarnych wypowiedzeń umów o pracę - dodał.

Rafał Milczarski poinformował również, że prowadzi rozmowy "z różnymi osobami", które mają doprowadzić do zbliżenia stanowisk między przewoźnikiem a związkowcami.

- Bardzo pracuję nad tym, żeby się skończył jak najszybciej, bo zdaję sobie z tego sprawę, że musimy wrócić do normalnej działalności i zdaję sobie sprawę z tego, że LOT po tym strajku musi odbudować harmonię i dobre stosunki wewnętrzne - powiedział prezes polskiego przewoźnika.

Spotkanie w kancelarii premiera

Milczarski przyznał także, że w środę odbyło się posiedzenie rady nadzorczej PLL LOT, ale nie było wniosku o jego dymisję. Przewodniczącym rady nadzorczej PLL LOT jest Mateusz Berger, który jest też dyrektorem Departamentu Skarbu Państwa w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

- Nie planuję odejścia, z pewnością nie poddam się do dymisji. Oczywiście w każdej chwili, w dowolnym momencie, dowolny zarząd, dowolnej spółki Skarbu Państwa może zwolnić rada nadzorcza tej spółki, to jest jej prerogatywa - wskazał Rafał Milczarski.

Natomiast we wtorek prezes PLL LOT pojawił się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na spotkaniu z udziałem szefa kancelarii Michała Dworczyka.

- Poprosiłem o to spotkanie, po to żeby móc przedstawić przewodniczącemu rady nadzorczej i panu Dworczykowi sytuację tak, jak ja ją widzę - tłumaczył Milczarski. Prezes PLL LOT nie uważa, by był kłopotem dla rządu. - Uważam, że wykonuję swoją pracę na światowym poziomie, świadczą o tym wyniki - wyjaśniał.

Spór o wynagrodzenia

Strajk w LOT zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy. Polega on na dobrowolnym, powszechnym powstrzymaniu się od pracy przez protestujących pracowników. Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy został wybrany spośród zarządów dwóch reprezentatywnych związków zawodowych: Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) na czele z Moniką Żelazik oraz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT, którego przewodniczącym jest Adam Rzeszot.

Początkowo punktem spornym między związkami zawodowymi działającymi w LOT a władzami spółki był wypowiedziany w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. LOT wówczas stanął na krawędzi bankructwa i musiał przeprowadzić restrukturyzację. Spółka otrzymała pomoc publiczną, którą notyfikowała Komisja Europejska.

Stare zasady dotyczące wynagrodzeń zostały zastąpione nowymi, ramowymi - zdaniem związków - mniej korzystnymi dla pracowników. Obecnie płace zależą między innymi od wylatanych godzin.

Związki zawodowe krytykują też władze spółki, że nowi pracownicy, na przykład stewardesy nie są zatrudniani na umowy o pracę, tylko na umowy cywilnoprawne lub prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (14)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
AntyKonus
Absudalny wnosek że pracownicy chca pracowac na normalnych umowach , chca mieć w przyszłości emerytury , urlopy , macierzyńskie , itd . Ale jak sie ma takiego szefa jak bankster który wprost mówił na taśmach prawdy że Polacy powinni pracować za miskę ryżu to wcale sie nie dziwię
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotr6r7j
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SoundFX
LOT wywalił przed wyborami miliony na zakup pustego lotniska w Radomiu, a kasy dla swoich pracowników ni znajdzie...
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Szelka2
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane