• rozwiń

Temat: Gospodarka wg PiS

Prezes PiS o euro w Polsce: eksport by się trzymał, ale ludzie poszliby z torbami

Prezes PiS o euro w Polsce: eksport by się trzymał, ale ludzie poszliby z torbami
Foto: TVN 24 Foto: Według Kaczyńskiego Polska może przyjąć wspólną walutę, jak będziemy mieć 85 proc. PKB Niemiec per capita

Wejście do strefy euro będzie oznaczać, że albo złotówka zostanie wyceniona wysoko, co uderzy w nasz eksport, czyli w naszą gospodarkę, albo ocenimy ją nisko, ale to będzie oznaczać cios w naszą stopę życiową, spadek popytu, a więc również uderzenie w gospodarkę. Nie ma z tego ucieczki - powiedział w środowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński pytany, czy nie można "wycenić euro sprawiedliwie" - tak jak twórcy ustawy frankowej mówili o "sprawiedliwym kursie" - odparł: "To byłoby nie do uchwycenia, eksport by się trzymał, ale Polacy poszliby z torbami".

Gospodarka na zakręcie

- Jesteśmy sąsiadem Niemiec i nie da się utrzymać jakiejś radykalnej różnicy cen towarów, bo wówczas Niemcy by masowo zaczęli jeździć do Polski na zakupy. A niemieckie ceny nie spadną, więc polskie pójdą w górę. Pensje też będą rosły, ale spadek stopy życiowej Polaków o 20-25 procent na wiele lat jest nie do uniknięcia. A to doprowadziłoby do zahamowania gospodarki - wyjaśniał.

Na uwagę, że wiele krajów wchodziło do strefy euro i nie było tam zubożenia, np. na Litwie czy Słowacji, Kaczyński powiedział, że kraje te wchodziły do strefy euro w czasie kryzysu.

- Spadek stopy życiowej przeżyły przez kryzys i wtedy weszły do euro. Poza tym - przy całym szacunku dla tych państw - to ich gospodarki są znacznie mniejsze. Trzy kraje bałtyckie mają łącznie niższe PKB niż Mazowsze. Dlatego niektóre mechanizmy gospodarcze działają inaczej - podkreślił.

- Poza tym przecież Niemiec nie będzie jeździł do Estonii na zakupy. A już do Polski, owszem, podobnie jak Słowacy masowo robią zakupy w Polsce. Nie ma wątpliwości, że to musiałoby nas spotkać. Nowy wstrząs społeczny, kolejne lata zmarnowane. To zupełnie niepotrzebne - dodał.

Polska na peryferiach

Według Kaczyńskiego istnieje jeszcze inny problem. - Stracilibyśmy jakiekolwiek instrumenty polityki gospodarczej. Jeżeli ktoś wierzy, że na Zachodzie mamy samych dobrych wujków, którzy będą prowadzić politykę gospodarczą w naszym interesie, to mu gratuluję, ale radziłbym, by nie zajmował się życiem ekonomicznym, politycznym czy społecznym. Tam będą realizowane interesy wielkich krajów, które będą po prostu sprzeczne z naszymi. Wejście do strefy euro będzie oznaczać trwałą peryferyzację Polski - tłumaczył.

Według Kaczyńskiego, Polska może przyjąć wspólną walutę, jak będziemy mieć 85 proc. PKB Niemiec per capita.

Lewandowski: strefa euro przyjmuje nowy wymiar:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (27)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
LanaKo
Co za bzdury, nikt w krajach bałtyckich nie poszedł z torbami, wprost przeciwnie. Właśnie z powodu malejącej ceny złotówki ludzie biedni i emeryci mogą pójść z torbami, przecież my odkładamy na emerytury w złotówkach i w złotówkach gromadzimy oszczędności, które ostatnio dzięki pisowi topnieją.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
no_niee
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
krzychu_polska__krzychu2009
Chcecie w Polsce Grecji? nie sądze, tyrzymajcie sie swojej waluty. Euro = europejskie ceny, europejskie ceny ubezpieczeń, europejskie problemy zarabiał byś tyle samo, tyle że w euro, a żywność byłaby droższa.
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
LanaKo
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Polak1234567890
Jak będziemy mieli taką gospodarkę jak Niemcy albo lepszą to możemy wejść do strefy euro.
To że mamy własną walutę korzystnie wpływa na eksport , import i przepływ kapitału i chroni naszą gospodarkę.
Żeby złotówka była silną walutą trzeba pracować dla własnego kraju a nie dla obcego kapitału Panie Lewandowski !!!
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Temat Euro temat zastępczy dojnej zmiany po kompromitacji Brukselskiej . Jarek poprostu sie boi żeby Polacy nie przejżeli na oczy po wprowadzeniu Euro jak rozwalił gospodarkę i na jakiej stopie żyjemy , lepiej brzmi pincet plus niz 120 plus
  • 5
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bolge
Ciekawe jest to, ze prezes na kazdym niemal polu wprowadza zmiany w Polsce, a tu nagle straszy Polaków i zmienić nic nie chce. Czy on coś ma do Unii?
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wolverine
Mało tego PIS stoi na granicy "wojny" z EU to jak ma wprowadzać EU. Wątpie aby kiedykolwiek to zorbili. Predzej wproadzą dolara ajko walute rozliczeniową i tranzytowa jak Euro. PIS uważa ,żę Eu to zagrozenie podobne jak RUSSIA i może ma rację
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane