• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych zawiesił kierownictwo Agencji w Szczecinie i Koszalinie

Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych zawiesił kierownictwo Agencji w Szczecinie i Koszalinie
Foto: tvn24 Foto: Prezes ANR zawiesił kierownictwo Agencji w Szczecinie i Koszalinie

Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Leszek Świętochowski zawiesił szefa oddziału ANR w Szczecinie Roberta Zborowskiego i jego dwóch zastępców: Andrzeja Matyjaszka oraz kierującego filią w Koszalinie Marka Gila - poinformowała w środę agencja. Wszystkim trzem cofnięto pełnomocnictwa.

Zgodnie z komunikatem ANR pełnomocnikiem prezesa Agencji w szczecińskim oddziale został Tomasz Ciodyk, dyrektor Zespołu Gospodarowania Zasobem w Biurze Prezesa ANR. Na kierownika filii w Koszalinie wyznaczono Andrzeja Baczyńskiego - dotychczasowego wicedyrektora oddziału w Szczecinie.

Dużo problemów

Rano minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiedział zmiany w kierownictwie Agencji Nieruchomości Rolnych w województwie zachodniopomorskim. Jak ocenił, zbyt dużo problemów jest tam na linii rolnicy - agencja i obrót ziemi.

6 października policja zatrzymała jedenastu rolników spod Pyrzyc (Zachodniopomorskie) i b. pracownika ANR. Według prokuratury Agencja Nieruchomości Rolnych organizowała przetargi dla rolników, którzy przed etapem licytacji uzgadniali, kto wygra przetarg. Rolnik, który miał wygrać, oferował zapłacenie kwoty minimalnej za nieruchomość, a pozostali w ogóle nie przystępowali do licytacji. Wygrana w przetargu ziemia była sprzedawana za kwotę niższą niż ta, którą można byłoby uzyskać, gdyby nie doszło do zmowy rolników - twierdzi prokuratura. Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu przetargów, a wartość ziemi będącej przedmiotem tych postępowań, to co najmniej 6 mln zł.

"Sprawę wyjaśnić"

Premier Ewa Kopacz we wtorek na konferencji po posiedzeniu rządu w Szczecinie podkreśliła, że sprawę tę "trzeba do końca wyjaśnić". Zapowiedziała zawieszenie zarządu ANR w Szczecinie.

O sprawę dziennikarze pytali w środę ministra sprawiedliwości Borysa Budkę. - Premier Ewa Kopacz w sposób jasny i czytelny pokazała, gdzie są granice działania rządu, a gdzie granice prokuratury. Apeluję do pozostałych polityków, żeby nie wprowadzali opinii publicznej w błąd, dlatego że minister sprawiedliwości, jak również rząd, nie ma wpływu na działania prokuratury - powiedział Budka.

Sawicki pytany w radiu ZET o sprawę zawieszenia kierownictwa zachodniopomorskiej ANR odpowiedział, że to "prezes Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie rzeczywiście podejmie decyzję o odwołaniu kierownictwa szczecińskiego i wyznaczeniu pełnomocników do czasu rozstrzygnięć konkursowych".

- Zmieni się kierownictwo agencji, jeśli chodzi o województwo zachodniopomorskie - podkreślił Sawicki. - Trudno, żeby dalej w generowaniu tych konfliktów uczestniczyły te same osoby. Zbyt dużo konfliktów jest generowanych na linii rolnicy - agencja i obrót ziemi w tym województwie, w innych województwach tego nie ma - mówił.

Zmiany

Także w środę minister rolnictwa poinformował, że zmianami w Agencji Nieruchomości Rolnych w Zachodniopomorskiem zajmie się jej prezes i to on zadecyduje o konkursach i terminach ich organizacji. Dodał, że w środę rano przekazał Leszkowi Świętochowskiemu swoje intencje. - Natomiast od wykonania, od realizacji prawa jest prezes; ja nie mogę mu nakazać, ani polecić, ani za niego podjąć tych decyzji - powiedział Sawicki dziennikarzom.

W Radiu ZET minister zauważył, że prokuratura bada tę sprawę od ponad roku, a "uruchamia ją na trzy tygodnie przed wyborami". - Nie do końca wierzę w czystość jej intencji - dodał szef resortu rolnictwa. Jego zdaniem do wyjaśnienia sprawy nie jest potrzebne aresztowanie rolników. - Obowiązkiem osoby publicznej - ministra i posła - jest także dbanie o to, żeby stosowane sankcje (...) przez prokuraturę były współmierne do przewinień - tłumaczył.

- Nie odmawiam prokuraturze zbadania tej sprawy do końca i jej wyjaśnienia i ona to zrobi. Natomiast uważam, że do wyjaśnienia tej sprawy nie ma potrzeby, żeby tych pięciu rolników aresztowano - mówił Sawicki.

Rolnicy

Pytany, czy może w aresztowaniu rolników chodzi o to, by nie doszło do matactwa, odparł, że "prokuratura (...) przesłuchiwała, podsłuchiwała tych rolników od listopada ubiegłego roku". - Jeśli przez rok nie dopatrzyła się matactwa, a w tej chwili boi się, że ono będzie w trakcie tego dochodzenia, to jest to trochę mało poważne - dodał. Zapewnił, że nie kwestionuje działań prokuratury i nie chce wpływać na jej działanie. - Jasno opowiadam się za tym, że w tym wypadku nie ma potrzeby tak ostrych sankcji jak areszt, wystarczyłby dozór policyjny - zaznaczył minister. Podkreślił, że rolnicy zobowiązali się stawić na każde wezwanie prokuratury, sądu.

W środę w rozmowie z dziennikarzami Sawicki podkreślił, że sankcje wobec rolników są niewspółmierne do stawianych im zarzutów. - I dlatego poręczyłem za nich, żeby mogli odpowiadać przy innych sposobach zabezpieczeń, przy innych sposobach dozoru policyjnego, z wolnej stopy, bo ci rolnicy mają gospodarstwa, mają obowiązek zakończenia prac polowych, mają także rodziny i inwentarz, który wymaga obsługi - wyjaśnił Sawicki.

Zmowa cenowa?

Według niego z komunikatu Prokuratury Okręgowej w Szczecinie wynikało, że doszło do zmowy cenowej i kupowania ziemi po cenach rzeczoznawcy i po cenach wywoławczych. - Uprzejmie informuję, że Agencja sprzedaje ziemię po cenie wyceny przez rzeczoznawcę dzierżawcom, byłym właścicielom i spadkobiercom, pod strefy ekonomiczne. Więc niby dlaczego nie mogła sprzedać tej ziemi w ramach wyceny przez rzeczoznawcę rolnikom? Nie bardzo mi tu pasuje zarzut stawiany tej grupie rolników - ocenił minister.

Sawicki powiedział także, że prokurator prowadzący sprawę poinformował go, że może zostać przesłuchany. - Zapytałem: w jakim charakterze? Na to nie uzyskałem odpowiedzi - dodał. Jak mówił, nie padły żadne terminy, jednak ze strony prokuratury oczekuje "niezwłocznych" działań.

We wtorek Sawicki skierował do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prośbę o przyjęcie poręczenia i zastosowanie takich środków zapobiegawczych, które pozwolą zatrzymanym rolnikom na powrót do domów; poddał w wątpliwość kwalifikację czynów zarzuconych zatrzymanym. Według niego podnosi ona kwestie dotyczące zadań Agencji Nieruchomości Rolnej, która, jak napisano we wtorek w oświadczeniu ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi, "nie jest instytucją powołaną do osiągania zysków, gdyż jej głównym zadaniem jest realizacja obowiązku kształtowania ustroju rolnego państwa".

- Minister Marek Sawicki, w swojej prośbie o przyjęcie poręczenia i pilne zwolnienie zatrzymanych osób z aresztu, wskazuje na wątpliwości i zwraca jednocześnie uwagę na konieczność prowadzenia przez zatrzymanych rolników pilnych prac polowych. Gwarantuje też, że osoby podejrzane będą stawiać się na każde wezwanie i nie podejmą się bezprawnego utrudniania postępowania karnego - podkreślono w oświadczeniu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane