• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Zastępca dyrektora Caritas o zapowiedzi Kaczyńskiego. "Nie było to z nami uzgadniane"

Ks. Dec: Przekazanie ministerialnych premii nie było uzgadniane z Caritas Polska Odtwórz: Ks. Dec: Przekazanie ministerialnych premii nie było uzgadniane z Caritas Polska
Ks. Dec: Przekazanie ministerialnych premii nie było uzgadniane z Caritas Polska "Źródło: TVN24 BiS"

Przekazanie ministerialnych premii na rzecz Caritas Polska nie było z nami uzgadniane - mówił w sobotę w Radiu Zet zastępca dyrektora Caritas Polska ksiądz Marek Dec. - Na chwilę obecną nie ma danych o jakichkolwiek przelewach premii na konto Caritas Polska - dodał.

Ks. Dec, pytany jaka kwota z ministerialnych nagród wpłynęła na konto Caritasu, odpowiedział, że Caritas Polska nie ma "danych o jakichkolwiek przelewach na chwilę obecną". - Jeżeli wpłyną te środki, będą one odpowiednio wykorzystane - dodał. Dopytywany, czy zostanie opublikowana "lista darczyńców", którzy przekazali swoje premie na rzecz Caritas, ks. Dec odpowiedział: "poczekajmy, aż rzeczywiście te środki się pojawią".

Pytany, czy był zaskoczony decyzją o przekazaniu ministerialnych premii na rzecz Caritasu, odpowiedział: "Nie było to z nami uzgadniane". - Jesteśmy tak samo odbiorcami informacji, które pojawiły się medialnie i publicznie - tłumaczył.

- Zawsze apelujemy o darczyńców i to jest jedna z tych odpowiedzi, która rzeczywiście istotnie wpłynie na nasze programy, które są skierowane w tym wypadku zwłaszcza do dzieci - powiedział ks. Dec.

Dobrowolna darowizna?

Pytany, czy jego zdaniem przekazanie premii na rzecz Caritasu było dobrowolną decyzją ministrów, powiedział, że nie chce komentować "takich wiadomości". - Nie mam takiej wiadomości, aby te środki jakąś komukolwiek ujmę spowodowały - mówił.

Zastępca dyrektora Caritas Polska powiedział, że - w zależności od tego, jaka kwota wpłynie na rzecz Caritas - może ona wspomóc około tysiąca osób.

- Naszą radością jest pomagać i czynimy to bardzo chętnie i im więcej mamy środków, im więcej możemy osób zaangażować do tej pomocy, przez chociażby wolontariat, czy przez naszych pracowników, to jest wielka radość - dodał.

- Natomiast nie będziemy komentować całej tej politycznej otoczki, bo to nie jest naszym zadaniem - mówił. Podkreślił, że "takiego komentarza nie będzie".

Kaczyński: nagrody na Caritas

W ubiegłym tygodniu prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że nagrody - które premier Beata Szydło przyznała ministrom konstytucyjnym oraz sekretarzom stanu, którzy są politykami - do połowy maja przekazane zostaną do Caritas na cele społeczne.

Zapowiedział również, że niebawem do Sejmu skierowany zostanie projekt ws. obniżenia pensji parlamentarzystów o 20 proc. oraz wprowadzenia "nowych limitów" dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także ich zastępców. Ponadto zlikwidowane mają zostać dodatkowe świadczenia w kierownictwach spółek Skarbu Państwa.

Tysiące złotych premii

W grudniu ub.r. w odpowiedzi na interpelację PO ws. nagród przyznanych członkom Rady Ministrów wiceszef kancelarii premiera Paweł Szrot przedstawił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 r. Według tabeli nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych ministrów - od 65 tys. zł do ponad 80 tys. zł rocznie; 12 ministrów w KPRM od blisko 37 tys. do prawie 60 tys. zł rocznie oraz ówczesna premier Beata Szydło (65 100 zł).

Tej decyzji w marcu broniła była szefowa rządu.

Pod nieobecność premiera Mateusza Morawieckiego, Beata Szydło zabrała głos przed głosowaniem w sprawie wniosku o odrzucenie informacji szefa MSZ na temat polityki zagranicznej. Odniosła się w nim do kwestii nagród dla ministrów rządu PiS, która - w jej ocenie - stała się "hucpą urządzaną przez polityków opozycji".

- Tak, rzeczywiście, ministrowie, wiceministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały - mówiła Beata Szydło.

Zobacz fragment wystąpienia byłej premier:


Informacja o przyznanych nagrodach wywołała oburzenie opozycji, która wielokrotnie apelowała do rządzących o ich zwrot. Politycy PO w kilku miastach zorganizowali też "konwój wstydu" - kolumnę aut, które ciągnęły na przyczepach plakaty z wizerunkami polityków PiS i kwotami przyznanych im nagród.

Co sądzą Polacy?

Z sondażu Kantar Millward Brown SA na zlecenie "Faktów" TVN i TVN24 wynika, że 75 procent respondentów uważa, że to źle, iż członkowie rządu Beaty Szydło otrzymali finansowe premie. Odmiennego zdania jest 17 procent badanych. Ankietowanych spytano również o ocenę słów byłej premier na temat tych nagród. 75 procent respondentów ocenia je negatywnie, pozytywnie - 20 procent.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane