• rozwiń
    • WIG20 2175.51 -0.40%
    • WIG30 2499.91 -0.37%
    • WIG 56317.39 -0.43%
    • sWIG80 11551.33 -0.61%
    • mWIG40 3874.83 -0.50%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Praca

Rośnie liczba wypowiedzeń. "Dzięki 500 plus poprawiła się sytuacja materialna"

Rośnie liczba wypowiedzeń. "Dzięki 500 plus poprawiła się sytuacja materialna"
Foto: Shutterstock Foto: Stopa bezrobocia rejestrowanego w lipcu tego roku wyniosła 8,6 proc.

Pracodawcy sygnalizują, że od kwietnia odnotowują zwiększoną liczbę składanych przez pracowników wypowiedzeń. Zdaniem ekonomistów możliwe jest, że część osób rezygnuje z pracy, uznając, że świadczenie wychowawcze dostarcza im wystarczającego dochodu. Związki zawodowe wskazują z kolei na dużą liczbę miejsc pracy, które są słabo płatne.

W ubiegłym tygodniu resort pracy podał, że stopa bezrobocia rejestrowanego w lipcu tego roku wyniosła 8,6 proc., przy 8,8 proc. w czerwcu. To wynik najlepszy od 1991 r. i dobra wiadomość dla pracowników.

Najlepszy rok

Dyrektor departamentu pracy, dialogu i spraw społecznych Konfederacji Lewiatan dr Grzegorz Baczewski uważa, że ten rok okaże się najlepszym dla rynku pracy od początku lat 90-tych. - Niestety malejące bezrobocie oznacza rosnące kłopoty dla pracodawców, którym coraz trudniej znaleźć pracowników - zastrzegł.

Według niego rosnące zatrudnienie i malejące bezrobocie wynikały z korzystnej sytuacji gospodarczej, która sprzyjała tworzeniu dodatkowych miejsc pracy. Nie bez znaczenia były też czynniki sezonowe: zwiększona aktywność i popyt na pracowników w budownictwie, rolnictwie i sadownictwie, turystyce oraz gastronomii.

- W tym roku mógł się także ujawnić inny czynnik ograniczania bezrobocia, działający poprzez rezygnację z poszukiwania pracy i przechodzenie z bezrobocia do bierności zawodowej, co wynika z poprawiającej się sytuacji materialnej gospodarstw domowych, m.in. dzięki Programowi 500 plus - mówi.

Jego zdaniem możliwe, że część bezrobotnych zrezygnowała z poszukiwania pracy, uznając, że świadczenie wychowawcze dostarcza im wystarczającego dochodu.

- Pracodawcy sygnalizują, że od kwietnia odnotowują zwiększoną liczbę składanych przez pracowników wypowiedzeń - podkreśla.

Problemy z zatrudnieniem

Rzecznik prasowy Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Marek Lewandowski zauważył, że obserwowany od jakiegoś czasu spadek stopy bezrobocia ma olbrzymie konsekwencje zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.

- Stopa bezrobocia to jeden z kluczowych parametrów określających pozycję pracowników na rynku pracy. Coraz częściej mówimy, że w Polsce zaczynamy mieć do czynienia z rynkiem pracownika - powiedział.

Oznacza to, iż coraz częściej firmy mają problem ze znalezieniem doświadczonych i odpowiednio wykształconych pracowników. - Z drugiej strony pracownicy bardziej asertywnie dobierają pracodawców, nie godzą się na pracę na umowach cywilno-prawnych, mają większe oczekiwania płacowe - powiedział.

Zdaniem Lewandowskiego spadek bezrobocia wspierany wypłatami z programu 500 plus powoduje, że pracownicy nie godzą się na pracę za minimalne wynagrodzenie. - Gdyby nie pracownicy z Ukrainy, to ten proces byłby jeszcze głębszy - dodał.

Czas na innowacje

Rzecznik KK Solidarności zwrócił uwagę, że polska gospodarka opiera się na nisko płatnych profesjach, a nie innowacjach - jesteśmy co prawda producentem samochodów, AGD, czy elektroniki, ale w większości chodzi tylko o montaż tych wyrobów w Polsce. Według niego pracodawcy tkwią w mentalności niskich kosztów i niskich płac. Wolą dać pracownikowi łopatę, niż zainwestować w koparkę. W efekcie ani polscy pracownicy ani polskie firmy nie są tak wydajne, jak np. niemieckie. Lewandowski uważa, że niskie bezrobocie może ten obraz zmienić.

- Presja płacowa wymusza - paradoksalnie - na pracodawcach, że się rozwijają, wprowadzają nowe narzędzia, innowacje i lepsze mechanizmy zarządzania. W konsekwencji spadek bezrobocia jest dobry zarówno dla pracowników, polskich firm, jak i całej gospodarki - podsumował.

Wzrost zatrudnienia

Z kolei zdaniem Grzegorza Baczewskiego, mimo schłodzenia koniunktury, o czym świadczy spadek wskaźnika PMI, przedsiębiorstwa wciąż sygnalizują plany dynamicznego wzrostu zatrudnienia. Te plany coraz trudniej jest realizować.

- Spadające bezrobocie to niestety coraz gorsze informacje dla pracodawców, którzy nie mogą znaleźć chętnych do pracy, zwłaszcza przy pracach prostych i sezonowych. Liczba wolnych miejsc pracy zgłoszona do urzędów pracy tylko w czerwcu br. była o 26,6 tys., czyli o 22,2 proc. wyższa w porównaniu do tej z czerwca 2016 roku - poinformował.

Jak podał GUS,  w pierwszym kwartale 2016 r. mieliśmy niemal 360 tys. wolnych miejsc pracy w gospodarce.

- To o 26,5 proc. więcej niż przed rokiem i niemal 30 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Gospodarka cierpi już nie tylko na brak fachowców, ale także po prostu rąk do pracy. Wkrótce może się to okazać istotną barierą hamującą rozwój. Bez możliwości zwiększenia zatrudnienia trudno będzie realizować wzrost gospodarczy - podkreślił.

Wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową dr Bohdan Wyżnikiewicz potwierdza, że niższe bezrobocie oznacza korzyści dla gospodarki. Im więcej ludzi pracuje, tym mniejszy jest nacisk na świadczenia społeczne, czy zasiłki dla bezrobotnych. - Im więcej ludzi pracuje, tym większa jest produkcja, wzrasta PKB. To naczynia połączone - powiedział. Jego zdaniem o rynku pracownika w Polsce mówimy od około pół roku, co wynika w dużej mierze z przyczyn strukturalnych.

- Jest coraz więcej zawodów, gdzie brakuje specjalistów - wyjaśnił.

Niedostateczny poziom inwestycji

Ekonomista przyznał, że spadające bezrobocie świadczy o dobrej kondycji polskiej gospodarki, ale - patrząc z makroekonomicznego punktu widzenia - wskazuje na niedostateczny poziom inwestycji.

- Stopa inwestycji jest w Polsce niska, co zresztą podkreśla w swoim programie wicepremier Mateusz Morawiecki. Niedobór inwestycji i innowacji wymaga większej liczby pracujących, aby utrzymać poziom produkcji. Tu mamy do czynienia z substytucją między pracą, a kapitałem. Ponieważ nowego kapitału jest mniej, może być to jedna z przyczyn obniżania się stopy bezrobocia - zauważył.

Wyżnikiewicz zwrócił uwagę na mniejszą podaż pracy, co - jego zadaniem - może być częściowo efektem programu 500 plus. Niektórzy bezrobotni z dziećmi wolą bowiem pobierać świadczenie, niż iść do pracy. Do tego dochodzi wkraczające na rynek pracy pokolenie niżu demograficznego.

Wiceprezes IBnGR obawia się, że niskie bezrobocie nie wpłynie na wzrost innowacyjności polskich firm. - Jestem sceptycznie nastawiony. Polska jest, razem z innymi krajami regionu, w ogonie Europy, jeśli chodzi o innowacyjność. Nie przypuszczam, że sytuacja zmusi pracodawców do innowacyjności. Brakuje nam kultury innowacji, firmy nie są do tego przygotowane - ocenił. Dodał, ze względu na zjawisko sezonowości, jesienią będziemy znów obserwować wzrost stopy bezrobocia.

Najnowsze dane

Niedawno wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed ogłosił, że stopa bezrobocia osiągnęła w lipcu br. 8,6 proc., czyli spadła w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,2 pkt. proc. Bez pracy było ponad 1,3 mln osób, o 30,5 tys. mniej w porównaniu do czerwca 2016 r. Szwed zaznaczył, że niższe bezrobocie ostatnio na takim poziomie mieliśmy w 1991 roku, czyli 25 lat temu.

Zgodnie z komunikatem MRPiPS, liczba bezrobotnych w końcu lipca br. była o 223,7 tys. osób niższa niż przed rokiem - to spadek o 14,1 proc. Stopa bezrobocia w lipcu br. była o 1,4 punktu procentowego niższa niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku (8,6 proc. w porównaniu do 10 proc.).

Bezrobocie spadło we wszystkich województwach. W sześciu województwach stopa bezrobocia jest poniżej 8 proc. Są to województwa: wielkopolskie - 5,3 proc., śląskie – 7 proc., małopolskie - 7,1 proc., pomorskie – 7,6 proc., dolnośląskie i mazowieckie - 7,7 proc.

 

Zobacz rozmowę z programu "Świat w południe" o najnowszych danych dotyczących wzrostu gospodarczego Polski (12.08.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (50)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
FFF
Loading...
FFF
Polska nie może być w nieskończonosc krajem taniej siły roboczej. Oczywiscie, wraz ze wzrostem płac, będą musiały isc w górę także ceny wielu usług, z czego pewnie wiele osób nie zdaje sobie sprawę. Na szczęscie wraz z cenami usług pójdzie w górę także ich jakosc.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki1250
Ludzie nie chcą już być białymi murzynami Europy i pracować za 1500 zł na czarno,chcą mieć godziwą pensję i urlop i wszystkie świadczenia jak w każdym cywilizowanym kraju.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
yogi47
Kasy na 500+ nie ma, to wymyśliły pisiory, że stopa życiowa za wysoka, pracować się nie chce:)) Przy naszych zarobkach, to się nie dziwię, że przy 3-4 dzieci rodzic woli w domu zostać i dzieciaki dopilnować, niż za 1800 na rękę tyrać. Ostatnio wymyślili, że starych aut przybywa za 500+, ciekawe na co jeszcze wpadną te pokemony?
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KredkaEdka
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
gregory53
U Nas patologia dzieki 500+ juz nie pije wynalazkow a piwko i lepszy alkohol. Niektorzy zakupili stare auta badz jezdza taksowkami! Dzieki ci Beatko i Dudusiu za hojnosc !!!
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
avid_pars___co_leader
  • 4
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
StatystycznyObywatel
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
yogi47
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane