• rozwiń
    • WIG20 2194.58 -0.57%
    • WIG30 2490.03 -0.77%
    • WIG 58026.68 -0.72%
    • sWIG80 11627.70 +0.15%
    • mWIG40 3749.54 -1.58%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ponad 400 osób odeszło z PZL Mielec. "Wciąż liczymy, że przetarg na śmigłowce zostanie unieważniony"

Ponad 400 osób odeszło z PZL Mielec. "Wciąż liczymy, że przetarg na śmigłowce zostanie unieważniony"
Foto: PZL Mielec Foto: Program dobrowolnych odejść w PZL Mielec zakończył się w miniony piątek

Ponad 400 pracowników skorzystało z programu dobrowolnych odejść w PZL Mielec. - Oznacza to, że zarząd nie będzie musiał wskazywać osób, które byłyby zwolnione - powiedział w poniedziałek przewodniczący Solidarności w mieleckich zakładach Marian Kokoszka.

Program dobrowolnych odejść w PZL Mielec zakończył się w miniony piątek. Powodem redukcji zatrudnienia jest m.in. przegrana zakładów w przetargu na wybór śmigłowców dla wojska. W sumie z zakładu odejdzie ok. 500 osób. Część załogi została zwolniona przed wprowadzeniem programu dobrowolnych odejść.

Dodatki do odpraw

Kokoszka zaznaczył, że te osoby, które zdecydowały się same odejść z firmy, otrzymają dodatki do odpraw. Ich wysokość uzależniona będzie od stażu pracy i może wynieść nawet 45 tys. zł. Poza odprawami pracownicy mogą liczyć również na pakiet świadczeń osłonowych, który obejmuje m.in.: doradztwo zawodowe, pomoc w znalezieniu nowej pracy czy szkolenia z rozpoczęcia działalności gospodarczej.

Dyrektor ds. komunikacji w PZL Mielec Andrzej Talaga poinformował, że zarząd jeszcze nie zatwierdził listy osób, które zgłosiły się do programu. - Powinno to nastąpić w ciągu dwóch najbliższych dni - dodał Talaga.

Załoga mieleckich zakładów po odejściu ok. 500 osób będzie liczyła ok. 1,6 tys. pracowników. Zdaniem Kokoszki zakontraktowane zamówienia pozwolą utrzymać zatrudnienie na tym poziomie do końca 2016 r. - Wciąż jednak liczymy, że przetarg na śmigłowce zostanie unieważniony. Chcemy spotkać się i porozmawiać na ten temat z wicepremierem Januszem Piechocińskim. Prawdopodobnie zarząd naszej firmy zaskarży także przetarg do sądu - dodał.

Trwa analiza przetargu

Talaga powiedział, że nie zapadła jeszcze decyzja, czy przetarg będzie zaskarżony. - Trwa analiza w tej sprawie - zaznaczył.

Wciąż niewyjaśniona jest też przyszłość firmy Sikorsky, do której należą mieleckie zakłady. Jak powiedział Kokoszka, do końca lipca może zapaść decyzja o ewentualnym wyjściu firmy Sikorsky z grupy UTC, wówczas przejmie ją nowy inwestor.

W kwietniu MON zakwalifikowało do etapu testów i do końcowych negocjacji ofertę Airbus Helicopters ze śmigłowcem H225M. Ze względów formalnych odpadły oferty należących do amerykańskiej korporacji Sikorsky PZL Mielec z maszyną Black Hawk i PZL Świdnik (własność włosko-brytyjskiej Agustawestland) z AW149. Wart ok. 13 mld zł kontrakt na 50 wiropłatów w różnych wersjach ma zostać podpisany jesienią br.

Polskie Zakłady Lotnicze Mielec to największy w Polsce producent statków powietrznych; wytwarza m.in. helikopter Black Hawk. Należy do amerykańskiego koncernu Sikorsky.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
patryk_gajkowski
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
Prawie 90 procent naszych zakładów tak skończyło po przejęciu ich przez obcy kapitał. Eliminowanie konkurenta. Tak było i w Grecji i jeszcze to co zostało to też Grecy mają sprywatyzować przez obcy kapitał.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
denm
Czy niewystarczająco dużo jeszcze powiedziano o tym, że propozycja zakładów po prostu nie spełniała warunków przetargu?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane