• rozwiń
    • WIG20 2232.57 -0.72%
    • WIG30 2529.32 -0.77%
    • WIG 58730.11 -0.70%
    • sWIG80 11541.93 -0.42%
    • mWIG40 3747.94 -0.86%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:29

Dostosuj

Temat: Transport

Polskie ciężarówki muszą opuścić Rosję. "To uderzenie w całą polską gospodarkę"

Jerzy Szmit: to uderzenie w polską gospodarkę Odtwórz: Jerzy Szmit: to uderzenie w polską gospodarkę
Foto: PAP/Tomasz Waszczuk | Video: tvn24 Foto: W niedzielę straciły ważność zezwolenia dla polskich kierowców wykonujących przewozy na terenie Federacji Rosyjskiej | Video: Jerzy Szmit: to uderzenie w polską gospodarkę

Strona rosyjska zgadza się na polską propozycję, aby do 15 lutego tego roku kierowcy, który wjechali teren Federacji Rosyjskiej na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń, mogli bez przeszkód opuścić ten kraj – poinformowała rzeczniczka resortu infrastruktury. Dziś ruszają negocjacje ws. nowej umowy. - Jeśli do porozumienia nie dojdzie, to na rynku rosyjskim może pozostać jedynie 15 proc. polskich przewoźników - mówił w TVN24 Jerzy Szmit wiceminister infrastruktury.

W niedzielę straciły ważność zezwolenia dla polskich kierowców wykonujących przewozy na terenie Federacji Rosyjskiej. Do tej pory Polska i Rosja nie doszły do porozumienia w sprawie zezwoleń na 2016.

Bez utrudnień

Elżbieta Kisil rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa poinformowała, że strona rosyjska przesłała do resortu pismo, w którym zgadza się na propozycję MIB.

Rosja nie będzie utrudniać opuszczenia terytorium Federacji Rosyjskiej polskim kierowcom – dodała Kisil.

Dziś w Warszawie, w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa odbędą się kolejne w tej sprawie rozmowy. Jak informuje MIB, zostały zaplanowane rozmowy zespołów eksperckich w ramach posiedzenia polsko-rosyjskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych. W przypadku, gdy wynik tych negocjacji będzie pozytywny, jutro dojdzie do spotkania wiceministra infrastruktury Jerzego Szmita z wiceministrem transportu Federacji Rosyjskiej Nikołajem Assaułem.

Dwudniowe negocjacje polsko-rosyjskiej komisji mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych miały się rozpocząć w czwartek w Gdańsku. Rozmowy miały dotyczyć zasad wykonywania przewozów drogowych oraz ws. ustalenia wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016 r. Do Gdańska nie przybyła jednak delegacja Rosji.

Uderzenie w Polskę

- Jesteśmy stale gotowi do rozmów, bo to jest w interesie polskich przewoźników i gospodarki. Problem jest ciągle taki sam. Polega na tym, że Federacja Rosyjska chce ograniczyć dostępność swojego rynku obcym przewozom transportowym, a my jesteśmy tam jako główny przewoźnik. Na takie rozstrzygnięcia nie możemy się zgodzić, bo są one sprzeczne z umową międzynarodową, którą Polska podpisała w 1996 roku oraz prawem międzynarodowym, czy kartą Światowej Organizacji Handlu - mówił w TVN24 Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa

- Mamy do czynienia z sytuacją, że wszystkie międzynarodowe aspekty są łamane. Może to doprowadzić do tego, że tylko 15 proc. polskich przewoźników pozostanie na rynku rosyjskim. To uderzenie nie tylko w polski transport, ale całą polską gospodarkę - mówił Szmit.

Zasady realizowania przewozów drogowych pomiędzy Polską a Rosją, w tym tranzytu do krajów trzecich, określa umowa międzyrządowa z 1996 r. Wiceminister Szmit zwraca jednak uwagę, że w grudniu Rosjanie wydali do niej przepisy wykonawcze, które zmieniły sens pojęcia przewozu na rzecz kraju trzeciego. Nowe przepisy strona rosyjska rozciąga także na towary produkowane w Polsce, np. w firmach zagranicznych. Zgodnie z nowym prawem taki przewóz jest bardzo limitowany.

Ani jedna ciężarówka

Od północy na przejściach granicznych z obwodem kaliningradzkim nie pojawiła się ani jedna ciężarówka. Polscy i rosyjscy przewoźnicy przed północą zdołali wrócić do swoich krajów - poinformowano w poniedziałek w olsztyńskiej Izbie Celnej.

Ciężarówki mogą przekraczać polsko-rosyjską granicę na dwóch przejściach granicznych: w Grzechotkach i Bezledach. Jak podał rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy w poniedziałek rano na żadnym z tych przejść nie ma pojazdów ciężarowych.

- Obwód kaliningradzki jest niewielki, można go przejechać w kilka godzin. Wygląda na to, że polscy przewoźnicy zdążyli przed północą wrócić do kraju. Rosjan na granicy także nie ma - poinformował Chudy. Jak podkreślił, jeśli Rosjanin będzie chciał wjechać ciężarówką do Polski zostanie cofnięty.

W niedzielę polsko-rosyjską granicę w obie strony (tj. do Polski i do Rosji) przekroczyło blisko 100 tirów.

4 lutego o tym problemie z przedstawicielem Komisji Europejskiej w Brukseli będzie rozmawiał minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (12)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ahun
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Nie podniecaj się ! Dla Rosji możliwość przejazdu ich ciężarówek przez Polskę jest 10X ważniejsza, niż dla Polski. Zaraz podwiną ogony jak to do ich durnych łbów dotrze.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane