• rozwiń

Temat: Energetyka

Polski atom opóźniony. Australijczycy nie dotrzymali zobowiązań

Polski atom opóźniony. Australijczycy nie dotrzymali zobowiązań
Foto: shutterstock.com Foto: Elektrownia atomowa w Polsce powstanie później niż zakładano

Budowa elektrowni atomowej w Polsce znacznie się opóźni - pisze “Rzeczpospolita”. Wszystko przez to, że PGE EJ1 - spółka odpowiedzialna za tę inwestycję - zerwała kontrakt z australijską firmą WorleyParsons, która prowadziła badania środowiskowe i lokalizacyjne dla elektrowni - o czym informowaliśmy 23 grudnia. Polska firma, którą czekają teraz przepychanki z Australijczykami, straciła już kilkadziesiąt milionów złotych. Jak pisze “Rzeczpospolita” PGE EJ1 była ostrzegana przed zawarciem kontraktu z Australijczykami przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Spółka PGE EJ1 poinformowała o zerwaniu kontraktu z WorleyParsons tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Jako powód podała "niedotrzymanie przez firmę zobowiązań". Australijczycy prowadzili badania środowiskowe i lokalizacyjne dla elektrowni jądrowej na terenie gmin Choczewo, Krokowa i Gniewino. Dokończeniem badań ma teraz pokierować sama grupa PGE.

ABW ostrzegało

Jak pisze “Rzeczpospolita” PGE EJ1 była ostrzegana przed zawarciem kontraktu z Australijczykami przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. “ABW informowało najważniejsze osoby w państwie, że WorleyParsons żyje z kontraktów z Rosjanami, więc wcale nie musi być zainteresowane realizacją inwestycji, która ma uniezależnić Polskę od surowców ze Wschodu” - czytamy w dzienniku.

Podpisany dwa lata temu kontrakt wart był 253 mln zł netto (311 mln brutto). Po zerwaniu umowy część z tych pieniędzy została stracona, ale nie wiadomo dokładnie ile.

Teraz PGE czeka wojna z WorleyParsons nie tylko o honorarium, ale także o dostęp do efektów dotychczasowych prac badawczych. Australijczycy zarzucają PGE “brak profesjonalizmu, odpowiednich struktur organizacyjnych i procedur wymaganych do budowy siłowni atomowej”. Twierdzą także, że to oni zerwali kontrakt.

Kolejne opóźnienie

Dla polskiego projektu jądrowego oznacza to kilka miesięcy opóźnienia. Pierwotnie pierwszy blok polskiej elektrowni atomowej miał być gotowy w latach 2022-2023, a potem po roku 2024. Obecny prezes PGE EJ1 Jacek Cichosz twierdzi, że zerwanie kontraktu opóźni inwestycję tylko o kilka miesięcy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
uglee_sweater
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
graffiti50
lokalizacja dla elektrowni ,najlepszym miejscem jest koło Warszawy bo jak lecę samolotem to Warszawa wygląda mi na wiochę tak ciemno
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zenon_fluderski
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andreasaa
Tak po prawdzie to lepiej aby w Polsce nie budowano elektrowni atomowej. Później są problemy ze składowaniem odpadów nuklearnych. Lepiej inwestować w energię odnawialną.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Karizmo
Dobrze że jesteśmy bezpieczni dokoła na nas Szwecja, Finlandia, Litwa, Ukraina, Słowacja, Czechy i Niemcy nie mają nawet jednej elektrowni. Po prstu bezpieczeństwo na 1000%
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
euro_kolchoznik
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane