• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Eksportujemy wołowinę na potęgę. "Ostatni incydent podkopał wiarygodność"

Mięso chorych krów z Polski trafiło do Francji Odtwórz: Mięso chorych krów z Polski trafiło do Francji
Mięso chorych krów z Polski trafiło do Francji "Źródło: tvn24"

Polska sprzedaje za granicę ponad 80 procent wyprodukowanej wołowiny, jej eksport jest kluczowy dla opłacalności tej produkcji - powiedział prezes Polskiego Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego Jerzy Wierzbicki.

Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w 2017 r. eksport żywca wołowego, mięsa, podrobów i przetworów wołowych wyniósł 473 tys. ton, tj. o 10 proc. więcej niż w 2016 r. Jego wartość wyniosła 1 mld 580 mln euro czyli o 18,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Szacuje się, że w 2018 r. eksport może być na poziomie 490 tys. ton.

W pierwszym półroczu 2018 r. eksport wyniósł 236 tys. ton czyli o 4,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2017 r.

Polska wysyła przede wszystkim mięso schłodzone i mrożone (w 2018 r. było to ponad 420 tys. ton ok. 67 proc. wolumenu). Z danych resortu rolnictwa wynika, że w okresie styczeń-listopad 2018 r. wyeksportowano 235,5 tys. ton mięsa schłodzonego, o wartości 893 mln euro, a mięsa mrożonego - 67 tys. ton o wartości 242 mln euro.

W 2018 r. głównym rynkiem zbytu była UE, której udział w wywozie wyniósł ponad 80 proc. Największymi odbiorcami polskiej wołowiny są: Włochy, Niemcy, Hiszpania, Holandia, Wielka Brytania i Francja.

Eksport rośnie

Wierzbicki zauważył, że eksport wołowiny z roku na rok rośnie. Sukces branża zawdzięcza "dobrej jakości mięsa, po rozsądnej cenie". Podkreślił, że ostatni incydent nielegalnego uboju bydła "podkopał wiarygodność do polskiej wołowiny".

Przypomnijmy, ze "Superwizjer" TVN ujawnił kwitnący w Polsce rynek obrotu chorym i martwym bydłem. Patryk Szczepaniak, dziennikarz "Superwizjera", który zatrudnił się w rzeźni skupującej chore i padłe krowy, opowiada o tym, co widział i jak został zdekonspirowany. CZYTAJ W MAGAZYNIE TVN24

Inspekcja Weterynaryjna we współpracy z policją natychmiast podjęła czynności sprawdzające, wyjaśniające i zabezpieczające. Rzeźnia, w której dokonywano nielegalnego uboju została zamknięta. Z list dystrybucyjnych wynika, że mięso trafiło do kilkudziesięciu punktów w Polsce i zagranicę - do 14 krajów.

ZOBACZ REPORTAŻ "SUPERWIZJERA" O MIĘSIE CHORYCH KRÓW

Dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarski Żywnościowej prof. Andrzej Kowalski uważa, że sukces sektora wołowiny jest "niewątpliwy". Po wejściu do UE produkcja wołowiny rośnie, poprawia się jakość mięsa. - Przyzwyczailiśmy się do informacji na temat bardzo dobrych wyników w handlu drobiem, a tymczasem wartość wywozu wołowiny jest porównywalna do eksportu kurczaków - zaznaczył Kowalski.

Eksport wołowiny jest koniecznością, gdyż w Polsce spożycie tego mięsa jest niewielkie i waha się w granicach 2-3 kg rocznie na osobę.

Pod lupą Brukseli

W poniedziałek do Polski przylecą inspektorzy Komisji Europejskiej, aby zbadać sprawę nielegalnego uboju krów.

- Moje służby pozostają w stałym kontakcie z polskimi władzami. Uważnie śledzę tę sprawę i poprosiłem inspektorów z mojego zespołu, aby w poniedziałek byli w Polsce i ocenili sytuację na miejscu - poinformował unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis, cytowany w oświadczeniu przesłanym przez KE.

Jak dodał komisarz, "obecnie priorytetem jest wykrywanie i wycofywanie z rynku wszystkich produktów pochodzących z tej rzeźni".

- Wzywam państwa członkowskie, których to dotyczy, do podjęcia szybkich działań. Jednocześnie wzywam polskie władze, aby w trybie pilnym zakończyły swoje dochodzenie, podejmując wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia przestrzegania prawodawstwa UE, w tym zastosowania skutecznych, szybkich i odstraszających kar wobec sprawców takiego przestępczego zachowania, które mogłoby stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego i jest niedopuszczalnym traktowaniem zwierząt - poinformował.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
robocopter
120 zł za kilogram polędwicy wołowej z niewiadomego żródła to przesada teraz trzeba będzie zmienić ceny bo Europa już nie kupi tego mięsa
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Keyser Soze
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Leokadia Luska
W wyniku tak dużego eksportu cena tego mięsa w kraju była zdecydowanie za wysoka chociaż oferowano przeważnie drugi gatunek. Teraz skończyło się eldorado. Kraje Europy będą unikać polskiej wołowiny jak ognia.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
aleksanderj43
nie wiem co powiedziec o ludziach ktorzy biora udzial w tym przestepstwie poczawszy od pracowniow rzezni prezesow weterynarzy handlarzy iskonczywszy na wlascicielach tych chorych zwierzat Karac jeszcze raz karac za chciwosc
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
faceroll
Są pracownicy w tak trudnych sytuacjach, że jest im wszystko jedno byle tylko kasę dostali, więc ich specjalnie nie winię, zwłaszcza, że ich szef o wszystkim wiedział, a nawet kazał im to robić, nie wspominając o weterynarzu, którzy prace dosyć szybko znajdzie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane