• rozwiń
    • WIG20 2359.02 +0.31%
    • WIG30 2713.20 +0.30%
    • WIG 60976.51 +0.31%
    • sWIG80 12070.70 +0.28%
    • mWIG40 4279.59 +0.32%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

"Polska rośnie w ekstremalnie szybkim tempie". Ale są ryzyka

Decyzja agencji S&P ws. ratingu Polski. Waluty reagują Odtwórz: Decyzja agencji S&P ws. ratingu Polski. Waluty reagują
Decyzja agencji S&P ws. ratingu Polski. Waluty reagują "Źródło: tvn24bis"

Zagrożenia dla niezależności polskiego systemu sądownictwa obecnie nie wpływają na napływ inwestycji zagranicznych ani na kondycję polskiej gospodarki - powiedział Heiko Peters, główny analityk agencji ratingowej Moody's na Polskę. Jak dodał, Polska rośnie obecnie w ekstremalnie szybkim tempie.

- Widzimy zagrożenia dla niezależności polskiego systemu sądownictwa, ale patrząc na dane o napływie inwestycji zagranicznych, czy na gospodarkę, nie widzimy większych negatywnych efektów. To kwestia bardziej średnioterminowa - ocenił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Zdaniem analityka obecnie dobra sytuacja fiskalna w Polsce wynika głównie z czynników cyklicznych. - Relatywnie dobre wskaźniki fiskalne mają głównie naturę cykliczną. Widać to w równowadze strukturalnej. Po wyłączeniu czynników cyklicznych deficyt strukturalny wynosi około 2 procent PKB, co jest jednym ze słabszych wyników w Europie Środkowo-Wschodniej - powiedział.

- Patrząc w przyszłość, wydatki na cele socjalne oraz obniżenie wieku emerytalnego będą wywierać presję na stronę wydatkową. W pewnym momencie w przyszłości, biorąc pod uwagę wyzwania demograficzne, zaistnieje potrzeba podjęcia działań korekcyjnych, w tym reformy wieku emerytalnego i systemu socjalnego - dodał.

Pytany o ewentualną zmianę ratingu Polski odparł, że "musiałby wystąpić bardzo duży szok, nieoczekiwany, pozytywny lub negatywny, w porównaniu do naszych oczekiwań".

Polska odporna

Peters powiedział, że nie widać oznak odpływu kapitału z Polski czy innych krajów regionu. - Kurs (złotego - red.) osłabił się trochę, ale nieznacznie. Nie widzimy żadnych oznak, by inwestorzy wycofywali swoje środki z Polski, czy z regionu. W przeszłości Europa Środkowo-Wschodnia i Polska również były relatywnie odporne na ekspozycję międzynarodową - powiedział Peters w kontekście ostatnich zawirowań na rynkach wschodzących.

Złoty w tym roku osłabił się o niecałe 5 procent do dolara, czeska korona straciła ponad 3 procent, a rumuński lew blisko 2,5 proc. Silna deprecjacja dotknęła zaś m.in. turecką lirę i argentyńskiego peso.

Peters ocenił, że jeżeli doszłoby do wprowadzenia dodatkowych wymogów przy wypłacie środków UE, byłoby to dość negatywne dla polskiej gospodarki.

Analityk stwierdził również, że napięcia na rynku pracy ograniczają potencjał wzrostu gospodarki w Polsce. - Ciasny rynek pracy będzie ograniczał wzrost w Polsce. Brak wykwalifikowanych pracowników ogranicza wzrost - jest to jeden z czynników, który skłania nas do oczekiwania, że Polska gospodarka będzie spowalniać. Nasze szacunki potencjalnego wzrostu gospodarczego w Polsce wynoszą około 3 procent. Obecnie Polska rośnie w ekstremalnie szybkim tempie - powiedział.

- Po 2025 roku będziemy widzieć dość negatywne efekty z uwagi na spadek liczby osób w wieku produkcyjnym - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane