• rozwiń

Węglowy gigant z problemami. Są dwie opcje ratunkowe

Wiceminister o stworzeniu centralnego magazynu węgla energetycznego Odtwórz: Wiceminister o stworzeniu centralnego magazynu węgla energetycznego
Wiceminister o stworzeniu centralnego magazynu węgla energetycznego "Źródło: tvn24"

Polska Grupa Górnicza ma dwa pomysły na poprawienie swojej płynności finansowej, która pogarsza się wraz z rosnącymi zapasami węgla - informuje "Rzeczpospolita". W pierwszej kolejności spółka chce sprzedać energetyce całą swoją produkcję. Jeżeli się to nie uda, rozważa zmniejszenie wydobycia i odchudzenie całej grupy.

"W Polskiej Grupie Górniczej, kontrolowanej przez największe krajowe koncerny energetyczne, zrodziły się dwa pomysły na to, jak poradzić sobie z rosnącymi zapasami węgla i utrzymać płynność finansową. Jak ustaliliśmy, w pierwszej kolejności spółka chce przekonać państwowe firmy energetyczne, by odbierały całą produkcję z jej kopalń i to bez względu na koszty. Alternatywą jest zmniejszenie wydobycia i odchudzenie grupy" - pisze środowa "Rzeczpospolita".

Dwa scenariusze

Według dziennika, pierwszy ze scenariuszy mocno obciążyłby spółki energetyczne, bo krajowy węgiel jest obecnie droższy niż zagraniczny. Drugi zaś będzie się wiązać z zamknięciem co najmniej jednej kopalni i zmniejszeniem zatrudnienia, na co trudno będzie uzyskać polityczną zgodę.

"Oznaczałoby to dla rządu pójście na mocne zwarcie z górniczymi związkami zawodowymi" - czytamy.



Jak podaje "Rz", płynność finansowa PGG pogarsza się wraz z rosnącymi zapasami niesprzedanego węgla.

Według ustaleń dziennika "przy kopalniach węglowego giganta leży już 2,5 mln ton surowca, z czego połowa to węgiel zakontraktowany, ale nieodebrany przez spółki energetyczne".

"Niektóre firmy przesuwają terminy odbioru paliwa, bo same mają już przepełnione place magazynowe – to efekt spadającego zapotrzebowania na energię z węgla i wzmożonego importu surowca z zagranicy" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

– Jeśli energetyka nie będzie odbierać całej naszej produkcji, to utracimy płynność finansową. Nie ma sensu wydobywać węgla na zwały. Jeśli firmy energetyczne zdecydują, że chcą zmniejszyć zakupy naszego paliwa, to alternatywą jest wstrzymanie części inwestycji, zmniejszenie wydobycia i dostosowanie rozmiarów grupy do nowej sytuacji rynkowej – mówi źródło "Rzeczpospolitej" w PGG.
Jak podaje dziennik, w praktyce oznaczałoby to też zamknięcie kopalni Pokój w Rudzie Śląskiej (obecnie jest to część większej kopalni Ruda) i zmniejszenie zatrudnienia w całej grupie.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane