• rozwiń
    • WIG20 2258.02 +0.11%
    • WIG30 2559.73 +0.32%
    • WIG 59330.02 +0.23%
    • sWIG80 11559.31 +0.12%
    • mWIG40 3787.25 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:22

Dostosuj

Albo coś zrobimy, albo wkrótce zabraknie nam prądu. To kwestia bezpieczeństwa

14.08.2015 | Czy czekają nas czasowe wyłączenia prądu? Problemy w energetyce Odtwórz: 14.08.2015 | Czy czekają nas czasowe wyłączenia prądu? Problemy w energetyce
Foto: Shutterstock | Video: Fakty TVN Foto: Niedawny kryzys związany z ograniczeniami w dostawach prądu unaocznił to, że polska energetyka potrzebuje rynku mocy | Video: 14.08.2015 | Czy czekają nas czasowe wyłączenia prądu? Problemy w energetyce

Niedawny kryzys związany z ograniczeniami w dostawach prądu unaocznił to, że polska energetyka potrzebuje rynku mocy, czyli mechanizmu umożliwiającego pokrycie zapotrzebowania na energię elektryczną w każdej sytuacji - uważają eksperci.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne wskazują, że sierpniowe ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej dla dużych odbiorców miały w dużej mierze podłoże losowe, związane z długotrwałymi upałami i awarią elektrowni w Bełchatowie. Ograniczenia w dostawach prądu odczuło ok. 8 tys. przedsiębiorstw. Zdaniem ekspertów niedobory mocy są jednak wynikiem braku zdecydowanych działań w celu zapewnienia rezerw mocy na wypadek sytuacji kryzysowych czy braków energii związanych np. z wyłączaniem starych elektrowni.

Zarządzanie kryzysowe

- Obiektywnie muszę przyznać, że dobrze poradziliśmy sobie z zarządzaniem kryzysowym. Polska mogłaby być tu wzorem w porównaniu np. z podobnymi sytuacjami w Kalifornii czy we Francji, którym miałem okazję się przyglądać. Nie zmienia to jednak faktu, że dla zapewnienia bezpieczeństwa elektroenergetycznego musimy pilnie zadbać o tzw. rynek mocy, czyli mechanizm zapewniający taką ilość mocy, która umożliwi pokrycie zapotrzebowania na energię elektryczną w każdej sytuacji. Prace w tym kierunku należy przyspieszyć. W mojej ocenie musimy podjąć kluczowe decyzje w ciągu roku, jeśli chcemy, by system zaczął działać na przełomie 2017 i 2018 roku - powiedział PAP Jan Kowalczyk, partner w Banner Group, były wiceprezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Model brytyjski

Najbardziej znane rozwiązania zagraniczne, z których mogłaby skorzystać Polska to brytyjski model rynku mocy, opierający się na dwóch filarach: aukcjach zapewniających pokrycie kosztów stałych dostawców mocy i kontraktów różnicowych gwarantujących cenę energii w przyszłości, oraz francuski, działający na zasadach podobnych do polskich zielonych certyfikatów.

- Ministerstwo Gospodarki już w 2013 r. (...) zapowiadało, iż w okresie od 2016 do 2017 roku istnieje duże ryzyko wystąpienia deficytu mocy w szczycie zimowym i letnim. Dotychczas wprowadzono szereg dobrych zmian przepisów zapewniających modernizację sieci energetycznej oraz namiastki rynku mocy. Teraz trzeba jednak poczynić jak najszybciej kolejne kroki - uważa Michał Rybicki, organizator Forum dla Wolności i Rozwoju Law4Growth. To inicjatywa, w ramach której prowadzone są badania w 21 krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej m.in. pod kątem przepisów służących przedsiębiorczości; wyniki analiz zostaną zaprezentowane w październiku.

To zniechęci inwestorów?

Informacja o tym, że Polska ma kłopoty z dostawami prądu może negatywnie wpłynąć na nastroje inwestorów zagranicznych. Budzi to też niepokój wśród tych, którzy już są obecni w Polsce.

- W dzisiejszych, bardzo dynamicznych czasach ryzyko jest wpisane w biznes, a bezpieczeństwo to jeden z kluczowych czynników branych pod uwagę przy wyborze lokalizacji inwestycji oraz przy decyzjach o ewentualnym rozwoju zakładów i centrów już obecnych w danym kraju. Dotyczy to zarówno kwestii politycznych, gospodarczych, jak również ciągłości i komfortu prowadzenia działalności. Bezpieczeństwo energetyczne to kluczowy aspekt zarówno dla produkcji, jak i usług biznesowych - powiedział PAP Paweł Panczyj, dyrektor zarządzający ABSL (Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych).

Rynek mocy

Wprowadzenie rozwiązań zapewniających stabilność energetyczną będzie jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed polskim parlamentem w nowej kadencji, a rynek mocy może być tutaj szczególnie istotny.

W zeszłym tygodniu agencja Reuters podała, że według Komisji Europejskiej niemiecki plan przeniesienia bloków węglowych do rezerwy może zostać potraktowany jako niedozwolona pomoc publiczna. Niemcy chcieli zachować część elektrowni węglowych w wypadku niespodziewanych spadków dostaw mocy ze źródeł odnawialnych, które są uzależnione od czynników pogodowych. Podobny problem możemy mieć w Polsce. Tymczasem Komisja Europejska zdecydowanie dąży do otwarcia rynku energii w Unii Europejskiej, przy jednoczesnym zapewnieniu dostaw energii przede wszystkim ze źródeł odnawialnych.

W czerwcu unijny komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Canete podkreślał, że celem nowych regulacji jest zapewnienie stabilności energetycznej przy jednoczesnym przedkładaniu systemów regionalnych nad państwowymi. W praktyce może to oznaczać, że państwa opierające się na tradycyjnych, wysokowęglowych źródłach energii będą uzależnione od dostaw energii z innych krajów. Z najnowszego raportu Platts Renewable Power Tracker wynika, że kraje takie jak Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Francja i Hiszpania tylko w pierwszym półroczu 2015 r. zwiększyły produkcję energii elektrycznej wytwarzanej z wiatru i słońca o 8 GW do 175 GW. To właśnie te kraje mogą rozdawać karty na zunifikowanym rynku energii.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
matkom
a Dolna odra dalej na dnie PGe.wody na chłodzenie pod dostatkiem .sieci przesyłowe są .węgiel ze slaska magistrałą .dlaCZEGO JA SIE GASI PANOWIE RZĄDZACY?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dartx
Poziom niekompetencji polityków i urzędników jest przerażający. Kompletny brak odpowiedzialności. Tylko koryto im w głowie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kubat
A czemu nie mamy elektrowni jądrowych. Cofnij się pamięcią do lat osiemdziesiątych. To nie jest wina urzędników.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane