• rozwiń
    • WIG20 2205.72 -0.29%
    • WIG30 2495.37 -0.19%
    • WIG 57906.19 -0.14%
    • sWIG80 11418.17 -0.31%
    • mWIG40 3669.86 +0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:51

Dostosuj

Polacy pokochali dynie. Ten owoc doczekał się swojego święta

Moda na miejskie ogródki. Mieszkańcy uprawiają własne owoce i warzywa Odtwórz: Moda na miejskie ogródki. Mieszkańcy uprawiają własne owoce i warzywa
Moda na miejskie ogródki. Mieszkańcy uprawiają własne owoce i warzywa "Źródło: tvn24bis"

Polska eksportuje i importuje coraz więcej dyń – wynika z danych resortu rolnictwa i Głównego Urzędu Statystycznego. W 2016 roku wyeksportowaliśmy ponad 2 tysiące ton tych owoców, a około 2,7 tysięcy ton sprowadziliśmy do kraju.

Owoc hodowany od dawna w Ameryce Południowej cieszy się coraz większą popularnością w Polsce. Świadczą o tym dane przygotowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Główny Urząd Statystyczny.

Polska eksportuje i importuje coraz więcej dyń

Wynika z nich, że w tym roku, jeszcze przed sezonem na dynie, za który uważa się okres od września do listopada, Polska wyeksportowała prawie 500 ton dyń i podobną ilość importowała (dane za okres od stycznia do lipca 2017 r.).

W 2016 r. Polska wywiozła ponad 2 tys. ton dyń, w 2015 – ponad 1,3 tys. ton, w 2014 – prawie 900 ton, w 2013 – ponad 550 ton.

Importowaliśmy w ubiegłym roku ok. 2,7 tys. ton, w 2015 – ok. 670 ton, w 2014 – ponad 410 ton, w 2013 – ponad 230 ton.

Wartość eksportowanych w 2016 r. dyń wyniosła ponad 1,1 mln euro, a w tym roku (I-VII 2017) – ponad 450 tys. euro. W ubiegłym roku importowane owoce kosztowały nas ok. 850 tys. euro; w tym roku (I-VII 2017) – ponad 300 tys. euro.

Festiwal dyni

Na rosnące znaczenie dyń zwracają uwagę m.in. mieszkańcy Nowej Huty, dzielnicy Krakowa. Tu od sześciu lat w połowie września odbywa się festiwal Zaklęte w dyni. Najbliższa edycja – w niedzielę 17 września. Podczas festiwalu aleja Róż zamienia się w minimiasteczko dyń, w którym odbywają się prezentacje, targi, warsztaty artystyczne i edukacyjne, konkursy. Owoców na festiwal dostarczają mieszkańcy Branic, dawnej wioski, która dziś należy do Nowej Huty.

- Można powiedzieć, że Branice są krakowskim zagłębiem dyń. Tu mieszkańcy od lat uprawiają dynie – w celach rolniczych, i dla siebie samych - powiedziała koordynatorka imprezy Magdalena Smolik.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane