• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Sedlak: na Wyspach ludzie zarabiają co najmniej dwukrotnie więcej. Nie wrócą

Kazimierz Sedlak o efektach Brexitu na rynku pracy Odtwórz: Kazimierz Sedlak o efektach Brexitu na rynku pracy
Foto: Sedlak zwrócił uwagę, że struktura wykształcenia ludzi na emigracji jest bardzo zróżnicowana, a wiele osób wyjeżdża do prostych prac.. | Video: Kazimierz Sedlak o efektach Brexitu na rynku pracy

W Polsce znacznie mniej możemy kupić za naszą pensję niż w Anglii za pensję angielską. Przynajmniej przez najbliższe kilkanaście lat relacja wynagrodzeń nie zostanie wyrównana - mówił na antenie TVN24 BiS Kazimierz Sedlak z Sedlak&Sedlak. Dodał, że nie wierzy w realizację marzeń wicepremiera Morawieckiego o powrocie Polaków do kraju.

Kazimierz Sedlak, dyrektor firmy Sedlak&Sedlak sceptycznie ocenia wypowiedź wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który ma nadzieję na powrót Polaków do kraju po Brexicie.

- Mam wrażenie, że są to tylko marzenia, które musimy zestawić z rzeczywistością. Aby ludzie wrócili, musimy się zastanowić, jakie były ich marzenia w momencie wyjazdu. Trudno sobie wyobrazić, aby zostały one odwrócone. Trzeba być realistą i oceniać tę sytuację obiektywnie - uważa ekspert.

Wicepremier Mateusz Morawiecki przyznał, że chciałby powrotu do Polski tych, którzy wyjechali na Zachód w celach zarobkowych.

- W perspektywie dwóch, trzech lat chciałbym, żeby co najmniej 100-200 tysięcy osób zdecydowało się na powrót. To są ludzie z fantastycznymi doświadczeniami, potrzebujemy ich tu w kraju - wyjaśniał.

Praca dla każdego

Sedlak zwrócił uwagę, że struktura wykształcenia ludzi na emigracji jest bardzo zróżnicowana, a wiele osób wyjeżdża do prostych prac.  Podkreślił, że do Polski w tym samym celu przyjeżdża wielu Ukraińców.

- Niezależnie od poziomu bezrobocia w Polsce zawsze brakowało rąk do pracy. Pracodawcy narzekali na brak specjalistów, osób w wykształceniem i kompetencjami. Ale to naturalny ruch, że zmierzamy w kierunkach, gdzie zdecydowanie lepiej płacą.

Zarabiamy dwukrotnie mniej

Ekspert rynku pracy nie patrzy na emigrację zarobkową Polaków jako na stratę. Przyznał, że z jednej strony ludzie nabierają wiedzy i nowych umiejętności, a z drugiej znaczna część pracowników transferuje duże środki finansowe do Polski. Nasza gospodarka też więc na emigracji zarobkowej korzysta.

Podkreślił, że różnice w zarobkach są ogromne.

- W Polsce znacznie mniej możemy kupić za naszą pensję niż w Anglii za pensję angielską. Na Wyspach ludzie zarabiają przynajmniej dwukrotnie więcej, niż w Polsce. Praca znajdzie się u nas dla każdego, ale należy pamiętać, że przynajmniej przez najbliższe kilkanaście lat relacja wynagrodzeń nie zostanie wyrównana - dodał Sedlak.

Od 2000 roku dynamika emigracji zarobkowej do Wielkiej Brytanii uległa przyspieszeniu. Obcokrajowcy pracują najczęściej w przemyśle spożywczym, gastronomii, budownictwie czy IT. Z roku na rok populacja Polaków na wyspach zwiększała się.

 

Polacy na brytyjskim rynku pracy:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane