• rozwiń
    • WIG20 2190.93 +0.71%
    • WIG30 2523.74 +0.95%
    • WIG 56772.23 +0.81%
    • sWIG80 11473.97 -0.67%
    • mWIG40 3941.03 +1.71%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Podatki

Na ZUS 400 zł, zamiast 1200 zł. Kowalczyk o nowym podatku

Na ZUS 400 zł, zamiast 1200 zł. Kowalczyk o nowym podatku
Foto: sxc.hu/ swmikolaj2 Foto: Kowalczyk: w tej chwili składka na ZUS w wysokości 1,2 tys. zł dla drobnych przedsiębiorców jest zabójcza

Nowy podatek łączący PIT oraz składki na NFZ i ZUS wejdzie w życie od 2018 r.; chcemy uchwalić tę ustawę do końca tego roku, powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Teraz mamy de facto podatek degresywny - bardziej obciążający ubogich niż zamożnych - podkreślił.

Jak wyjaśnił, ta reforma ma trzy cele: "Po pierwsze zlikwidować degresywność. Po drugie wprowadzić kwotę wolną od podatku - 8 tys. zł, przynajmniej dla najmniej zarabiających - żeby dotrzymać słowa. Po trzecie ujednolicić, uprościć podatek, równocześnie obniżając obciążenia działalności gospodarczej".

Zabójcza składka

- W tej chwili składka na ZUS w wysokości 1,2 tys. zł dla drobnych przedsiębiorców jest zabójcza. To zresztą bardzo dobrze pokazuje zachowanie przedsiębiorców po dwóch pierwszych latach działalności, w których przysługuje im ulga - po tym czasie likwidują albo zawieszają działalność. Tak nie powinno być, tę składkę trzeba urealnić. Jest dyskusja na temat tego, jaki poziom składki byłby adekwatny. Osobiście uważam, że składka powinna być płacona, jeżeli ktoś osiąga przynajmniej minimalny dochód i zawsze powinna być płacona składka emerytalna. To jest kwota ok. 400 zł - więc trzy razy mniej niż obecnie. A potem - w zależności od dochodu - to obciążenie by rosło - tłumaczył.

Na pytanie, skąd wzięła się koncepcja nowej daniny, skoro obecny de facto liniowy PIT (dwie stawki 18 proc. i 32 proc., którą jednak objęty jest minimalny procent podatników) wprowadziły poprzednie rządy PiS, a konkretnie Zyta Gilowska, Kowalczyk odpowiedział:

"W Polsce de facto mamy nawet nie podatek liniowy, a degresywny, czyli bardziej obciążający ubogich niż zamożnych. To była reforma Zyty Gilowskiej. Ja się z nią nie zgadzałem, na klubach parlamentarnych wielokrotnie wskazywałem, że nie jest to dobry kierunek, ale tak jak to w polityce - decyduje większość, więc potem głosowałem już lojalnie, razem z całym klubem, za. Nie jest to rozwiązanie dobre, ponieważ ono do podatków podchodzi wybiórczo. Degresywności nie widać, jeśli się weźmie pod uwagę tylko PIT, ale jeśli się połączy wszystkie daniny, to się robi podatek degresywny i to jest złe. To należy poprawić i stąd ta reforma".

Na pytanie, ile może być progów podatkowych w tej koncepcji, odpowiedział: "Jak najwięcej. Ale o tym będziemy decydować na końcu".

Jakie ulgi?

Zapytany, czy takie przywileje jak wspólne rozliczanie się małżonków czy ulgi na dzieci będą zachowane, odparł: "Ulgi na dzieci chcemy zostawić te, które są. Wspólne rozliczanie się małżonków oczywiście też".

- Pod koniec lipca opublikujemy założenia projektu. Później będą konsultacje, Rada Dialogu Społecznego itd., potem projekt ustawy, a do końca roku chcemy ustawę uchwalić. Rok 2017 przeznaczymy na jej wdrożenie, tak by nowy podatek mógł obowiązywać od 1 stycznia 2018 roku. Według informacji ZUS-u, skarbówki itd. na dobre wdrożenie nowego systemu informatycznego - a taki będzie niezbędny - potrzeba 9 miesięcy - zapowiedział Kowalczyk, dodając, że szefem zespołu eksperckiego pracującego nad reformą jest były minister finansów, główny ekonomista ZUS Paweł Wojciechowski.

Co się kryje za nową propozycją rządu? Zobacz materiał TVN24 BiS:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (11)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Valv3e
Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że jak ludzie szczególnie ci co pracują na samozatrudnienie zaczną przenosić firmy poza Polskę aby płacić mniej podatków w innym kraju czyli de facto doprowadzą, że budżet dostanie jeszcze mniej kasy niż obecnie. BRAWO Dobra zmian :)
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wawxx
Proponuję sprawdzić! Owszem podatek na ZUS zmniejszy się, ale w zamian za to, zamiast 18% podatku zapłacicie 23%. Jak wyliczyli to inni w internecie, mając dochód 5.000 zł. zapłacicie de facto więcej, niż dzisiaj
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wawxx
Proponuję sprawdzić! Owszem podatek na ZUS zmniejszy się, ale w zamian za to zamiast 18% podatku zapłacicie 23%. Jak wyliczyli to inni w iternecie, mając dochód 5.000 zł. zapłacicie de facto więcej, niż dzisiaj.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Andrzej Maliniak
Za bardzo komplikuje się podatki. Musi byc prosto, przejrzyście i równo. Tak aby ten "pracowity" nie utrzymywał tego "mniej pracowitego" lub "mniej zaradnego". Podatki trzeba placic. W stanach jest to sprawdzone. Inaczej wpadnie się w pułapkę matactwa, marnotractwa.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Gdzie wasza propaganda Peowska? Nie widzę jej w komentarzach.
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PiotrAB
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane