• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-23 17:15

Dostosuj

Temat: Podatki

Pomysły podatkowe PiS "kontrowersyjne". Czy potrzebna jest nowa ustawa?

Pomysły podatkowe PiS "kontrowersyjne". Czy potrzebna jest nowa ustawa?
Foto: sxc.hu Foto: Projekt nowej ustawy o VAT autorstwa PiS ma zarówno rozwiązania dobre, na które czekają podatnicy, jak i bardzo kontrowersyjne - uważają eksperci

Projekt nowej ustawy o VAT autorstwa PiS ma zarówno rozwiązania dobre, na które czekają podatnicy, jak i bardzo kontrowersyjne - uważają eksperci podatkowi. Ich zdaniem nie ma potrzeby pisania ustawy o VAT od nowa, szczególnie, że projekt w 70 proc. powiela obecne przepisy.

Przygotowany przez PiS dokument liczy 441 artykułów, a uzasadnienie do niego ma ponad 180 stron.

Zbędna ustawa

Partner w firmie doradczej MDDP Tomasz Michalik uważa, że projekt jest efektem trochę demagogicznej - jego zdaniem - tezy, iż niezbędne jest napisanie nowej ustawy od VAT. Tymczasem, jak zauważył ekspert, zaproponowane przez PiS przepisy w 70 proc. odpowiadają obecnym. - To dowodzi, że napisanie ustawy od początku jest zbędne. Ale są w nim rozwiązania warte wprowadzenia do ustawy o VAT i warte promowania - podkreślił.

Według niego swoje plusy ma przewidziana w projekcie nowa systematyka, niemniej podatnicy zdążyli się już przyzwyczaić do obecnej. Michalik pochwalił też wprowadzenie bezpośrednich odniesień do podstawowych zasad podatku VAT znanych z dyrektyw, orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, czy wyroków sądów krajowych.

Zdaniem Michalika patrząc przez pryzmat luki w VAT i gigantycznych nadużyć w tym podatku, interesującym rozwiązaniem może być upowszechnienie zasady odpowiedzialności solidarnej wraz z wprowadzeniem tzw. podzielonej płatności. - Jako koncepcja rozwiązania niektórych problemów związanych z nadużyciami to koncepcja godna uwagi - ocenił. Dodał, że z wprowadzeniem przepisów w proponowanym kształcie może być jednak problem, bowiem "diabeł tkwi w szczegółach".

"To jakieś szaleństwo"

Michalik skrytykował natomiast pomysł wprowadzenia opodatkowania korzyści podatkowych. - To jakieś szaleństwo - ocenił. Według niego wskazana w projekcie konstrukcja powoduje, iż operacją gospodarczą uznaną przez fiskusa za zmierzającą do osiągnięcia korzyści podatkowych może być np. udzielenie rabatu albo dokonanie jakichkolwiek zakupów, które spowodują powstanie nadwyżki podatku naliczonego. - Ta konstrukcja jest absurdalna. Sama myśl o opodatkowaniu tych tzw. korzyści podatkowych jest absurdalna - podkreślił.

Według niego rozwiązanie to jest jednak "bardziej śmieszne, niż straszne", bowiem z powodu niezgodności z prawem unijnym nie będzie można go wprowadzić.

Michalik wskazał, że w projekcie jest dużo błędów, został on przygotowany niechlujnie. - Przed publikacją dokumentu warto było go jeszcze raz przejrzeć; poprawić literówki, odniesienia, odwołania do nieistniejących przepisów. Niechlujność w przygotowaniu takiego dokumentu oznacza niestety niechlujność intelektualną autorów, to dość niepokojące - zwrócił uwagę.

Kilka rozwiązań można wprowadzić

Ekspert zastrzegł jednak, że jest zwolennikiem wprowadzenia kilku rozwiązań zaproponowanych w dokumencie. Opowiedział się za nową propozycją wyłączenia z opodatkowania organów publicznych, czy nowym określeniem definicji towarów wraz z ujęciem, że towarem jest udział we współwłasności. Michalik poparł też przywrócenie starej zasady dotyczącej opodatkowania transakcji łańcuchowych, na co od lat czekają eksporterzy.

Partner w MDDP jest też zwolennikiem przywrócenia protokołów zdawczo odbiorczych przy częściowo wykonanych robotach budowlanych. - Sądzę, że branża budowlana marzy o tym, żeby te protokoły wróciły - powiedział. Jego zdaniem godna uwagi jest też koncepcja anulowania faktury, co teraz nie jest możliwe. - To znakomity pomysł godny pochwały - podkreślił.

Natomiast partner w kancelarii KNDP Tomasz Siennicki pochwalił próbę nowego usystematyzowania pewnych regulacji w zakresie VAT. Siennicki uważa jednak, że proponowane przez PiS zmiany nie naprawią, ani nawet nie poprawią systemu. - Projekt może co najwyżej stanowić całkiem niezłą bazę do dalszych prac legislacyjnych, pierwszy krok do tego, aby system uczynić lepszym - zaznaczył partner w kancelarii KNDP.

- W projekcie nie ma jakichś szczególnych nowatorskich rozwiązań, które polepszałyby sytuację podatników i zabezpieczały system przed nadużyciami. Za takie z pewnością nie można przecież uznać powrotu do niefunkcjonujących już faktur wewnętrznych. W istocie bowiem projekt stanowi przede wszystkim lepsze – moim zdaniem – usystematyzowanie aktualnych regulacji z pewnym doszlifowaniem niektórych na lepsze - dodał.

Tylko lekki lifting

Siennicki uważa, że o ile niektóre propozycje zawarte w projekcie zasługują na poparcie, (np. anulowanie faktur), inne są nieudaną próbą naprawy przepisów (np. te dotyczące zwolnienia dla dostaw nieruchomości), a jeszcze inne są psuciem dotychczasowych rozwiązań (regulacje dotyczące fakturowania elektronicznego).

- Widać też, że projekt powstawał już dosyć dawno i z tego powodu też niektóre zawarte w nim rozwiązania stanowią kopię lub tylko lekki lifting przepisów, które dawno zostały zmienione po uwzględnieniu postulatów przedsiębiorców (np. odliczenie VAT w związku z używaniem samochodów, ulga na złe długi) albo pod wpływem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (np. przepisy dotyczące korekt podstawy opodatkowania) - dodał.

W ocenie menedżera z Crido Taxand Marcina Zawadzkiego projekt porządkuje przepisy dotyczące rozliczania VAT – zawiera zarówno aktualne regulacje ustawowe, regulacje rozporządzeń, a także implementuje pewne zasady, które nie były zawarte w aktach normatywnych, a np. w wyjaśnieniach, czy interpretacjach ogólnych wydanych przez MF. - Z tej perspektywy, projekt wydaje się być dobrym rozwiązaniem - zauważył Zawadzki.

Wskazał na korekty pewnych regulacji, które są uważane za naruszające przepisy unijne; chodzi np. o kwestie pierwszego zasiedlenia, czy opodatkowania usług nauczania języków obcych. Według niego kierunek zmian jest dobry, niemniej należy się upewnić, czy korekta na pewno jest dokonywana w sposób prawidłowy.

- Projekt nie zawiera zasadniczych zmian w regulacjach w zakresie VAT, chociaż wprowadza pewne uproszczenia i przyspieszenia w zwrotach VAT, co należy ocenić na plus - dodał. Wątpliwości Zawadzkiego budzą jednak regulacje mające na celu ograniczenie stosowanie tzw. optymalizacji podatkowych. - No i kluczowe – wprowadzenie tak dużej zmiany w VAT postawi pod znakiem zapytania stosowalność i ochronę wynikającą z interpretacji podatkowych wydanych na kanwie obecnych przepisów - dodał Zawadzki.

Obietnice Prawa i Sprawiedliwości:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Brain Scientist
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zajadacz
Prawda jest taka, że ustawę o VAT trzeba wyrzucić do kosza i zrobić w formie takiej, żeby miała max 20 stron. I to z interpretacjami!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
adam_michalak_
no faktycznie, nie trzeba nowej ustawy zamiast tej. Ta, żeby ją przeczytać wraz z interpretacjami (bo inaczej się tych przepisów zrozumieć nie da) to potrzeba miesiąca czytania z prawnikami i telefonem u boku. A i tak nie będzie pewności, że dobrze zrozumieliśmy przepis. Tak się tworzy w Polsce chore prawo.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rychelie77
Oj ci już widzę butelkę octu na półce sklepowej, kartki na mięso, gorzałka bez kartek ? Nie też kartki, a na dodatek pozwolenie od kanonika.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
HugoBruno
Ludzie pis, którzy ekonomii uczyli się od menadżera z Torunia, który uczy jak wyłudzać, będą mieć problem z obsadzeniem ludzi-expertów.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane