• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

Kłopoty z pracą w inspekcji pracy. "Pozyskanie inspektorów staje się niemożliwe"

Kwieciński: pracownicy ze Wschodu sprawdzają się lepiej Odtwórz: Kwieciński: pracownicy ze Wschodu sprawdzają się lepiej
Kwieciński: pracownicy ze Wschodu sprawdzają się lepiej "Źródło: TVN24 BiS"

Poziom wynagrodzeń w Państwowej Inspekcji Pracy utrudnia nadrabianie braków kadrowych - ocenia Główny Inspektor Pracy Wiesław Łyszczek. Zwrócił uwagę, że w latach 2016-2018 z urzędu odeszło 398 pracowników.

Łyszczek podkreślił, że brak konkurencyjności, czyli niskie wynagrodzenia w inspekcji, zwłaszcza w grupie kandydatów na inspektorów pracy, utrudniają nadrabianie braków kadrowych.

Zwrócił uwagę, że na rynku szczególnie brakuje osób z technicznym wykształceniem.

- Myślę, że przede wszystkim ze względu na poziom wynagrodzeń, ale również charakter pracy, pozyskanie ich do pracy w inspekcji staje się niemożliwe. Kontrola technicznego bezpieczeństwa pracy, zmiana technologii produkcji wymaga posiadania przez urząd odpowiedniej kadry. Mimo, w mojej ocenie, wysokiego poziomu szkoleń w naszym ośrodku szkolenia nie zastąpią one wiedzy zdobytej w wyższych szkołach technicznych - mówił Łyszczek.

Kolejne obowiązki

Szef PIP zwrócił uwagę, że na inspekcję co roku nakładane są kolejne obowiązki.

- Liczyliśmy kiedyś, ile nowych obowiązków nałożono na urząd w latach 2007-2016 i o ile dobrze pamiętam to było ich 32. Po tym okresie tj. w latach 2017 i 2018 dołożono nam jeszcze wiele nowych zadań, a kilka jest w trakcie prac legislacyjnych - mówił.

- Realizacja nowych zadań, bez uszczerbku na jakości i ilości dotychczas realizowanych, wymaga wzmocnienia kadrowego. Obecnie nadrabiamy braki w realizacji planu zatrudnienia, które wynikają przede wszystkim z przejścia pracowników na emeryturę. W latach 2016-2018 z urzędu odeszło 398 pracowników, w tym na emeryturę 234 osoby - powiedział.

Według sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy za 2017 rok, w inspekcji zatrudnionych było 2565 osób (stan na koniec grudnia 2017 r.).

Wzrost wynagrodzeń

Przypomniał, że zgodnie z projektem budżet PIP na 2019 r. to ponad 350,5 mln zł. - Jest on wyższy od przewidywanego wykonania 2018 roku o 25 mln 939 tys. zł, tj. o 8,0 proc. Zasadniczy wpływ na wzrost planowanych wydatków w 2019 roku ma zaplanowany wzrost funduszu wynagrodzeń o 9,2 proc. w stosunku do ustawy budżetowej na 2018 rok - zwrócił uwagę szef PIP.

Jak zaznaczył, już w budżecie na 2018 r. zaplanowano 8-procentowy wzrost wynagrodzeń.

- Niestety, ustawą okołobudżetową zamknięto nam drogę na realizację chociaż części naszych postulatów, które są nadal aktualne i znalazły się w projekcie budżetu na 2019 rok - wyjaśniał. Argumentował, że bez przywrócenia atrakcyjności wynagrodzeń w inspekcji nie będzie można pozyskać dobrze wykształconej i wykwalifikowanej kadry.

Łyszczek zwrócił uwagę, że dochody PIP w 2019 r. oszacowano na kwotę 1 mln 728 tys. zł. - Nadal głównym źródłem dochodów urzędu są kary pieniężne nakładane przez inspektorów pracy na podstawie ustawy o transporcie drogowym oraz grzywny w celu przymuszenia, stanowiące łącznie 68,3 proc. wszystkich zaplanowanych dochodów - podkreślił. Dodał, że dochody PIP wynikają również z tytułu świadczonych w Ośrodku Szkolenia PIP we Wrocławiu usług hotelowych, gastronomicznych i szkoleniowych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane