• rozwiń

Temat: Niedziele wolne od handlu

Zakaz handlu nie taki straszny. Sprzedaż w małych sklepach urosła

Niedziele handlowe w 2020 roku Odtwórz: Niedziele handlowe w 2020 roku
Niedziele handlowe w 2020 roku "Źródło: tvn24"

Sprzedaż detaliczna sklepów małoformatowych w sierpniu 2018 roku wzrosła o 5 procent w ciągu roku, a w ujęciu miesiąc do miesiąca wzrosła o 0,7 procent - wynika z szacunków Polskiej Izby Handlu. W minionym miesiącu były dwie niedziele z zakazem handlu.

"Jak podaje Polska Izba Handlu (za CMR), w sierpniu 2018 roku, całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych do 300 metrów kwadratowych była o 0,7 procent wyższa niż w lipcu 2018 roku i o 5 procent wyższa niż w sierpniu 2017 roku" - napisano.

W sierpniu liczba transakcji była o 2 procent niższa niż w sierpniu 2017 roku, ale jak pokazują dane PIH, średnia wartość jednego paragonu wyniosła 13,92 zł, czyli o 7,2 procent więcej niż rok wcześniej.

Według Izby do wzrostu obrotów przyczyniły się w dużej mierze upały, jakie panowały w sierpniu w całej Polsce. Ponadto - jak czytamy w komunikacie - "z roku na rok w sklepach małoformatowych rośnie dostępność, a wraz z nią sprzedaż produktów, które bardziej kojarzą się z ofertą delikatesów niż osiedlowych sklepików".

Sklepy małoformatowe do 300 metrów kwadratowych obejmują: małe sklepy spożywcze do 40 metrów kwadratowych, średnie sklepy spożywcze 41-100 metrów kwadratowych, duże sklepy spożywcze 101-300 metrów kwadratowych oraz specjalistyczne sklepy alkoholowe.

Wpływ na duże sieci

Z szacunków DNB Bank Polska, o których pisaliśmy w środę, wynika, że zakaz handlu nie wpłynął również na pogorszenie wyników finansowych największych sieci handlowych.

- Nasze szacunki pokazują, że przychody osiągane przez sprzedawców w niedzielę stanowiły około 10 procent przychodów osiąganych w ciągu całego tygodnia. Wyniki finansowe za ostatnie półrocze pokazują, że zakaz handlu w niedzielę był neutralny dla sporej grupy spółek z tego sektora, dla części z nich zaskakująco pozytywny, choć głównie ze względu na redukcję zatrudnienia - powiedziała Ewa Białek, dyrektor Biura Handlu i Usług w DNB Bank Polska.

Obawy ekspertów

W obliczu najnowszych danych wydaje się, że obawy ekspertów związane ze skutkami zakazu handlu były przedwczesne.

Przypomnijmy, że analitycy PwC - zgodnie z raportem z grudnia 2016 roku - szacowali, że konsekwencją wprowadzenia ograniczenia może być spadek obrotów w całym sektorze handlu detalicznego o co najmniej 9,6 mld złotych, a także spadek zatrudnienia o minimum 36 tysięcy osób. Należy jednak zaznaczyć, że raport odnosił się do pierwotnego projektu, który zakładał wprowadzenie zakazu we wszystkie niedziele już w 2018 roku.

Obawy związane z nowymi przepisami zgłaszał również Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. - Poniesiemy wprawdzie mniejsze straty niż gdyby sklepy były zamknięte przez wszystkie niedziele, ale jednak je poniesiemy. Nie jesteśmy społeczeństwem tak bogatym jak Szwajcarzy, Niemcy czy Austriacy i nie powinniśmy tego kroku robić - mówił pod koniec ubiegłego roku.

Ponadto w lipcu br. pojawiły się dane firmy Euromonitor International, z których wynikało, że w tym roku można się spodziewać spadku obrotów w tradycyjnych sklepach o 5,1 procent.

Spadek liczby sklepów

Z drugiej strony, mimo dobrych wyników finansowych w pierwszym półroczu spadła jednak liczba sklepów spożywczych, o czym pod koniec sierpnia informowała "Rzeczpospolita".

Z danych wywiadowni Bisnode Polska opracowanych między innymi na podstawie baz GUS wynika, że od stycznia do końca czerwca 2018 roku zamknięto 3,8 tys. sklepów spożywczych.

Zakaz z pewnymi wyjątkami

Ustawa ograniczająca handel w niedzielę weszła w życie 1 marca bieżącego roku. Przepisy stanowią, że handel jest dozwolony jedynie w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca. Przewidziano jednak katalog 32 wyłączeń spod tego zakazu.

Zakaz handlu nie obowiązuje między innymi w piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z pamiątkami, z prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych oraz w placówkach pocztowych.

Jeśli chodzi o sklepy działające na zasadzie franczyzy - właściciel może otworzyć w niedzielę placówkę, gdy sprzedaż będzie prowadził "we własnym imieniu i na własny rachunek". Taka sama reguła dotyczy pozostałych właścicieli innych sklepów.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane