• rozwiń
    • WIG20 2162.88 +0.56%
    • WIG30 2491.98 +0.46%
    • WIG 56610.74 +0.33%
    • sWIG80 13035.70 -0.77%
    • mWIG40 4273.16 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2018-06-22 17:15

Dostosuj

Kontrole w sprawie zakazu handlu w niedziele. Pomoc policji i pierwsze kary

Pierwsze kontrole i pierwsze kary. Inspektorzy sprawdzali przestrzeganie zakazu handlu Odtwórz: Pierwsze kontrole i pierwsze kary. Inspektorzy sprawdzali przestrzeganie zakazu handlu
Pierwsze kontrole i pierwsze kary. Inspektorzy sprawdzali przestrzeganie zakazu handlu "Źródło: Fakty TVN"

Pierwsza niedziela wolna od handlu okazała się bardzo pracowita dla inspekcji pracy. W zależności od województwa inspektorzy przyjęli od kilku do nawet setki zgłoszeń o łamaniu zakazu - wynika z informacji zebranych przez tvn24bis.pl. Posypały się pierwsze kary, w niektórych przypadkach konieczna okazała się pomoc policji.

Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy w sprawie przestrzegania przepisów o zakazie handlu były zapowiadane jeszcze przed weekendem. - Inspektorzy pracy we wszystkich powiatach będą pracować w najbliższą niedzielę. Sprawdzą, czy firmy przestrzegają nowych przepisów - mówił w czwartek Tomasz Zalewski z biura prasowego Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).

Szczegółowe dane o kontrolach PIP ma przedstawić na konferencji prasowej za kilka dni. Znamy już jednak dane dotyczące niektórych województw.

Pracowicie w Małopolsce

Jak poinformowała tvn24bis.pl Anna Majerek, starszy specjalista sekcja prawnej, prewencji i promocji w Okręgowego Inspektoratu Pracy (OIP) w Krakowie, dyżurny inspektor odebrał 24 telefony z informacjami o możliwym naruszeniu przepisów ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Jeszcze tego samego dnia rozpoznano 20 z nich.

W 15 przypadkach kontrole potwierdziły złamanie zakazu handlu. W kolejnych czterech przypadkach w sklepach pracował przedsiębiorca prowadzący na własny rachunek działalność gospodarczą (jest to jeden z wyjątków od zakazu handlu).

- Natomiast w jednym przypadku osoby będące w sklepie nie otworzyły go i nie wpuściły inspektora pracy, nawet po wezwaniu na miejsce policji - poinformowała tvn24bis.pl Anna Majerek.

W co najmniej dwóch przypadkach, jak wynika ze wstępnych ustaleń, inspektorzy stwierdzili ponadto zatrudnianie pracownic bez umów o pracę i bez zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych.

Do poniedziałku zakończyło się jedno postępowanie kontrolne w sprawie naruszenia zakazu handlu - na przedsiębiorcę została nałożona grzywna w wysokości 1000 zł.

18 zgłoszeń w Olsztynie, 9 w Łodzi

Za pośrednictwem infolinii do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Olsztynie wpłynęło 18 zgłoszeń dotyczących łamania zakazu handlu w niedziele. - Inspektorom udało się sprawdzić 16 z nich - poinformował Jacek Żerański, główny specjalista z OIP w Olsztynie. Kontrole nie zostały zakończone, co oznacza, że żaden z przedsiębiorców nie został ukarany.

Jak poinformował Żerański, większość zgłoszeń dotyczyła placówek nieobjętych zakazem lub inspektorzy stwierdzali, że sprzedaż prowadzą osobiście właściciele bądź członkowie ich rodzin.

Oprócz tego inspektorzy pracy z woj. warmińsko-mazurskiego przeprowadzili kilkadziesiąt kontroli z własnej inicjatywy. OIP w Olsztynie na razie nie informuje o ich wynikach.

Inspektorzy w OIP w Łodzi dostali w niedzielę 11 marca w sumie 9 zgłoszeń telefonicznych o możliwym złamaniu zakazu handlu. Informacje trafiały też za pośrednictwem poczty elektronicznej. Jak wyjaśnił Andrzej Świderski z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi, kontrolerzy działali też z urzędu.

Informacje napływały jeszcze przed niedzielą

Z informacji udostępnionych tvn24bis.pl przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Szczecinie wynika, że w 23 przypadkach z terenu województwa zachodniopomorskiego kontrole prowadzone były na podstawie zgłoszeń dokonanych od dnia 8 marca.

- Osoby zgłaszające najczęściej informowały o konieczności przyjścia do pracy w placówce handlowej w niedzielę 11 marca. W większości przypadków zgłaszający w dniu 11 marca fakt otwarcia placówki handlowej nie mieli wiedzy, czy w danej placówce pracują właściciele placówki handlowej czy też pracownicy - poinformował Konrad Pachciarek z Okręgowego Inspektoratu Pracy w  Szczecinie.

Jak wyjaśnił, w 21 sklepach stwierdzono naruszenie obowiązujących przepisów  poprzez zatrudnianie pracowników lub powierzanie pracy osobom na podstawie umów prawa cywilnego. Do tej pory nałożono jednak tylko jeden mandat w wysokości 1000 zł.

- W jednym przypadku inspektor pracy miał trudności w ustaleniu danych personalnych osoby świadczącej pracę. Ustalenia zostały dokonane w obecności policji - dodał Konrad Pachciarek.

Białystok z urzędu, najwięcej w mazowieckim

Pracownicy Okręgowego Inspektoraty Pracy w Białymstoku kontrole przeprowadzali głównie z urzędu, w dwóch przypadkach na podstawie zgłoszenia na telefon dyżurny udostępniony w niedzielę - poinformował Jarosław Janowicz, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku.

Jeszcze w niedzielę 11 marca reporter "Faktów" TVN dowiedział się o jednym przypadku zgłoszenia w Gorzowie Wielkopolskim, które potwierdziło się po kontroli.

Najwięcej zgłoszeń dotyczących łamania zakazu handlu odnotowano w województwie mazowieckim. Z naszych informacji wynika, że liczba zgłoszeń mogła sięgnąć nawet setki.

NSZZ "Solidarność": blisko 50 przypadków łamania ograniczenia handlu

Około 50 przypadków łamania ograniczenia handlu w niedziele zgłosiła do Państwowej Inspekcji Pracy NSZZ "Solidarność" - informował natomiast w poniedziałek rzecznik związku Marek Lewandowski. - To niewiele, pierwsza niedziela obowiązywania ograniczenia przebiegła spokojnie - ocenił.

Lewandowski przypominał w rozmowie z PAP, że w związku z ograniczeniem handlu w niedziele NSZZ "Solidarność" uruchomiła specjalną infolinię, na którą można było zgłaszać przypadki łamania prawa. Zgłoszenia można było również przesyłać na specjalny adres e-mail.



Zdaniem Lewandowskiego pierwszy dzień obowiązywania ograniczenia handlu w niedziele przebiegł bardzo spokojnie. - Jak się okazało, nie sprawdziły się zapowiedzi i straszenie, że ograniczenie będzie masowo obchodzone. Pracodawcy podeszli do tego poważnie. W sklepach, które były otwarte, w większości przypadków, za ladą stanęli właściciele sklepów - podkreślił rzecznik.

Bunt kontrolerów

Konieczność dodatkowej pracy w niedziele niekoniecznie spodobała się jednak tym, którzy mieli czuwać nad przestrzeganiem przepisów. O buncie inspektorów w tej sprawie informował wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Zdaniem Związku Zawodowego Pracowników Państwowej Inspekcji Pracy wydawanie polecenia pracy w niedziele i święta w związku z zakazem handlu jest "pozbawione podstawy prawnej oraz stanowi naruszenie przepisów o czasie pracy". Związkowcy napisali w tej sprawie do Wiesława Łyszczka, głównego inspektora pracy.

 

Główny inspektor pracy w niedzielnej pracy inspektorów w związku z nowymi przepisami nie widzi jednak nic złego.

W odpowiedzi przesłanej "DGP", uznał, że "zgodnie z obowiązującymi w PIP przepisami regulującymi czas pracy osób wykonujących i nadzorujących czynności kontrolne, praca w niedzielę jest dopuszczalna, zatem jej wykonywanie w związku z wejściem w życie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni jest zgodne z ustawą o PIP".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane