• rozwiń

Piechociński o porozumieniu z górnikami: to przegrana JSW

Foto: Andrzej Grygiel/ PAP Foto: W poniedziałek górnicy wrócili do pracy

Szkoda, że związkowcy, odwracając uwagę od rzeczywistych wyzwań i sytuacji na rynku węgla i koksu oraz możliwości płacowych, postawili "problem prezesa" - tak wicepremier Janusz Piechociński ocenił porozumienie zawarte w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

W piątek zarząd JSW podpisał ze związkowcami porozumienie, co zakończyło trwający od 28 stycznia strajk. Związki zawodowe groziły jednak powrotem do protestu w przypadku braku dymisji prezesa spółki. Rzeczniczka firmy Katarzyna Jabłońska-Bajer podała w poniedziałek, że prezes JSW Jarosław Zagórowski rezygnuje zw swej funkcji. Pismo w tej sprawie skierował w poniedziałek do rady nadzorczej. Rada ma rozpatrywać wniosek na wtorkowym posiedzeniu.

Zasłona dymna

- Przegrała Jastrzębska Spółka Węglowa i szkoda, że w którymś momencie związkowcy, odwracając uwagę od rzeczywistych wyzwań, sytuacji na rynku węgla, koksu i możliwości płacowych i także socjalnych w tej dużej i ważnej firmie polskiego sektora węglowo-energetycznego, postawili "problem prezesa" jako cel sam w sobie - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Olsztynie wicepremier, minister gospodarki. Janusz Piechociński wziął wcześniej udział w spotkaniu samorządowców z Warmii i Mazur.

- Było wiadomo, że jest to tak naprawdę "zasłona dymna", bo ruch związkowy i reprezentacja załogi nie godziła się na żadne istotne zmiany - podkreślił  wicepremier.

Jak ocenił, "szkoda, że zmarnowaliśmy tak wiele czasu i że trzeba było aż takiego napięcia na pograniczu strajku w regionie, żeby zgodzić się z prawdą jedną, że kopalnia, szczególnie tak bogato wyposażona w technikę i technologię, nie może pracować pięć dni w tygodniu tylko dlatego, że tak chcą pracować górnicy".

- Górnicy mają pracować pięć dni w tygodniu, a kopalnia powinna pracować minimum sześć dni w tygodniu, tak jak pracuje Bogdanka i pracują konkurencyjne firmy - zaznaczył Piechociński.

Dodał, że "za chwilę staniemy przed kolejnymi problemami w innych fabrykach tego sektora, bo rewolucja cenowa w cenach energii i surowcach energetycznych będzie chyba na dłużej niż sądzimy i to nie jest przejściowy półroczny spadek cen ropy naftowej".

Przegrała Jastrzębska Spółka Węglowa i szkoda, że w którymś momencie związkowcy, odwracając uwagę od rzeczywistych wyzwań, sytuacji na rynku węgla, koksu i możliwości płacowych i także socjalnych w tej dużej i ważnej firmie polskiego sektora węglowo-energetycznego, postawili "problem prezesa" jako cel sam w sobie.

Janusz Piechociński, minister gospodarki

Powrót do pracy

W poniedziałek rano górnicy z kopalń JSW wrócili do normalnej pracy, po strajku trwającym od 28 stycznia. Informację o wznowieniu pracy przekazała rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer i związkowcy.

Od rozpoczęcia strajku do podpisania porozumienia w kopalniach przerwane było wydobycie. Teraz, powstałe w wyniku protestu straty, załogi mają odpracować w dni wolne.

Jak podała Jabłońska-Bajer, bezpośrednią przyczyną złożenia rezygnacji przez Zagórowskiego jest „rozpętana przez liderów związkowych fala bezprzykładnej nienawiści i agresji wobec prezesa”. - Nienawiść ta była budowana od wielu miesięcy i podsycana przez cały okres kilkunastodniowego strajku - dodała.

Trzy warunki

Zagórowski oświadczył w piątek, że poda się do dymisji, jeśli zostaną spełnione trzy warunki: będzie podpisane porozumienie ze związkami zawodowymi, załogi od poniedziałku wrócą do pracy, a w porozumieniu zostanie doprecyzowana kwestia sześciodniowego tygodnia pracy.

Dwa pierwsze warunki zostały spełnione, jednak sprawa sześciodniowego tygodnia pracy - wbrew woli prezesa - nie została uszczegółowiona. Harmonogram wprowadzenia tego rozwiązania ma przygotować specjalna grupa robocza. Obecnie za pracę w dni wolne górnicy otrzymują znacznie wyższe wynagrodzenie. Wprowadzenie sześciodniowego tygodnia pracy oznaczałoby więc utratę części zarobków.

Zgodnie z treścią porozumienia JSW ma zaoszczędzić 280-300 mln zł (według pierwotnego planu zarząd chciał zaoszczędzić ponad 500 mln zł). W ocenie pełnomocnika rządu ds. górnictwa, sekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Wojciecha Kowalczyka, dzięki zawarciu kompromisu spółce uda się zaoszczędzić łącznie co najmniej 400 mln zł - przynajmniej 100 mln to dodatkowe oszczędności wynikające z wprowadzenia sześciodniowego tygodnia pracy.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane