• rozwiń

PKO BP asem z rękawa PiS? Szałamacha o podatku bankowym i pomocy dla frankowiczów

Paweł Szałamacha o gospodarczych obietnicach PiSu Odtwórz: Paweł Szałamacha o gospodarczych obietnicach PiSu
Foto: TVN24 Biznes i Świat | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Gościem TVN24 Biznes i Świat był Paweł Szałamacha | Video: Paweł Szałamacha o gospodarczych obietnicach PiSu

- Jest kilka metod, którymi można ograniczyć ryzyko przerzucania opłat na klientów banków – powiedział na antenie TVN24 Biznes i Świat Paweł Szałamacha z PiS. Szałamacha, wymieniany wśród kandydatów na ministra w przyszłym rządzie dodał, że mamy mechanizm konkurencji w sektorze. - Wyobrażam sobie sytuację, w której prezes banku PKO BP, który jest kontrolowany przez Skarb Państwa, złoży oświadczenie publiczne, w którym zaprasza klientelę konkurencji, w przypadku gdy tamte banki próbowałyby podwyższyć swoje opłaty. Wówczas działając w takiej logice stracą biznes. Po to Skarb Państwa ma narzędzia jakim są jego aktywa, aby osiągać rozsądne cele gospodarcze - stwierdził Szałamacha.

Szałamacha pytany był to, skąd PiS weźmie pieniądze na zrealizowanie wyborczych obietnic. - Zapowiadaliśmy wprowadzenie zmian sektorowych na początku przyszłego roku. To są konkretne kwoty, które polepszają atmosferę dochodową budżetu - powiedział.

40 mld zł z VAT-u

Wskazał m.in. na nieszczelny system poboru podatku VAT. - Gdyby efektywność poboru podatku była taka jak w latach 2006-07 to budżet pozyskałby 40 mld zł rocznie. To nie są nasze szacunki tylko firmy PricewaterhouseCoopers - podkreślił.

Jak dodał w tym roku "mamy kiepską dynamika wpływów z VAT-u". - Nie jest dobrze pod tym względem. To jest sfera patologii związanych z wyłudzaniem VAT-u od eksportu wewnątrz wspólnotowego. Fiskus ma wadliwą strukturę. Jest rozbity pomiędzy urzędy celne - tłumaczył.

Szałamacha wyjaśniał, ze w żadnym kraju luki VAT - owskiej nie udaje się zlikwidować do zera, ale "są jakiej przyzwoite poziomy tego zjawiska".

Podkreślił, że "im szybciej rozpoczniemy zmiany tym szybciej zobaczymy rezultaty".

Przekonywał, że fikus "musi przejść do ideologii cyfrowej". - Teraz proponują loterię paragonową, robią kontrolę w smażalniach. To jest gonienie króliczka, a grube miliardy to operacje w białych rękawiczkach i przy użyciu prawników - mówił gość TVN24 Biznes i Świat.

Niezbędna jest nowelizacja budżetu

Pytany czy PiS chce wyrzucić do kosza budżet przygotowany przez PO podkreślił, że mowa jest jedynie o nowelizacji. - Chcemy znowelizować budżet i rozpocząć realizację naszej agendy. Od wczoraj aktualna jest sprawa kwoty wolnej od podatku w świetle decyzji Trybunału Konstytucyjnego - powiedział ekspert PiS.

Szałamacha przedstawiany jest przez media jako kandydat do objęcia teki ministra w jednym z resortów gospodarczych. Pytany, czy obejmie taki urząd odsyłał do Beaty Szydło i Elżbiety Witek, rzeczniczki prasowej PiS. - Te pytania należy kierować pod inny adres. Uważam, że osoby decyzyjne powinny mieć swobodę komunikowania ich opinii publicznej - zaznaczył.

Pomoc frankowiczom

Szałamacha mówił tez o propozycji PiS w sprawie frankowiczów. - Nasza propozycja przewiduje uznanie za punkt wyjścia tego, jak wyglądała rzeczywistość kilka lat temu, czyli sytuację, w której ludzie dostawali na swój rachunek złote polskie, a nie hipotetyczne wyimaginowane franki.

- Kredyt, który dzisiaj jest przeliczany po bieżącym kursie frankowym będzie uznany za kredyt złotowy. Suma, którą bank przekazał 5-7 lat temu jest podstawą do tej operacji obliczeniowej. Od tej sumy zostaną naliczone stopy procentowe i prowizje złotowe i porównane z dzisiejszym saldem. Nadwyżka zostanie potrącona - tłumaczył.

Szałamacha przyznał, że rozważana jest sytuacja, w której być może należy pozwolić odliczyć część potencjalnych strat banków od ciężaru podatku bankowego, tak żeby one nie ponosiły podwójnego obciążenia. - System bankowy może nie być w stanie tego udźwignąć - tłumaczył.

PKO przejmie klientów?

Szałamacha został zapytany również, jak ograniczyć wyższe opłaty dla klientów banków, gdy zostanie wprowadzony podatek bankowy.

- Jest kilka metod, którymi można to ryzyko ograniczyć lub zniwelować. Mamy mechanizm konkurencji w sektorze. Wyobrażam sobie sytuację, w której prezes banku PKO BP, który jest kontrolowany przez Skarb Państwa, złoży oświadczenie publiczne, w którym zaprasza klientelę konkurencji, w przypadku gdy tamte banki próbowałyby podwyższyć swoje opłaty. Wówczas działając w takiej logice stracą biznes. Po to Skarb Państwa ma narzędzia jakim są jego aktywa, aby osiągać rozsądne cele gospodarcze - stwierdził Szałamacha.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane