• rozwiń
    • WIG20 2353.69 +0.08%
    • WIG30 2707.82 +0.10%
    • WIG 60847.82 +0.10%
    • sWIG80 12036.73 0.00%
    • mWIG40 4279.49 +0.32%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:16

Dostosuj

Polska na bakier z zieloną energią. Prawo ma być zmienione

Tchórzewski: Do 2050 nie uda się ograniczyć udziału węgla w energetyce Odtwórz: Tchórzewski: Do 2050 nie uda się ograniczyć udziału węgla w energetyce
Tchórzewski: Do 2050 nie uda się ograniczyć udziału węgla w energetyce "Źródło: EKG"

Ministerstwo Energii w przyszłym tygodniu ma przekazać do konsultacji projekty zmian ustawowych dotyczących odnawialnych źródeł energii (OZE). Pojawić się mają m.in. taryfy gwarantowane, ale tylko dla niektórych producentów. Cześć proponowanych zmian zaskoczyła ekspertów, a ich realizacja sprawiłaby, że w Polsce będą jednocześnie realizowane wszystkie możliwe i znane na świecie systemy wsparcia zielonej energii.

Jak zapowiedział dyrektor departamentu energii odnawialnej ME Andrzej Kaźmierski, maksymalna moc elektryczna urządzenia definiowanego jako mikroinstalacja OZE wzrośnie z 40 do 50 kW. Mała instalacja będzie mogła mieć moc elektryczną do 500, a nie jak dotychczas 200 kW. Źródła te dalej nie będą wymagały koncesji na wytwarzanie energii. Odpowiednio wzrosną też progi dla mocy cieplnych.

Taryfy gwarantowane

Mikro- lub małe instalacje wykorzystujące do produkcji wodę albo biogaz będą mogły skorzystać z taryf gwarantowanych (feed-in-tariff, FiT). Wytwórca będzie mógł sprzedać niewykorzystaną energię po stałej cenie zakupu. Cena wyniesie 80 proc. ceny referencyjnej i będzie corocznie waloryzowana wskaźnikiem inflacji. Dla pozostałych mikroźródeł zasady się nie zmienią. Dalej będzie działał system opustów - równowartość oddanej do sieci nadwyżki energii będzie można odkupić taniej.

Natomiast dla instalacji o mocy od 500 kW do 1 MW, wykorzystujących hydroenergię lub biogaz każdego rodzaju Ministerstwo Energii planuje wprowadzenie taryf typu premium (feed-in premium, FiP), gdzie producent sprzedaje energię po cenie gwarantowanej, a dodatkowo uzyskuje wyrównanie różnicy do aktualnej ceny rynkowej.



Kaźmierski, prezentując plany ME na posiedzeniu parlamentarnego zespołu górnictwa i energii przypomniał, że zazwyczaj wprowadzenie w jakimś kraju FiT i FiP powodowało niekontrolowany rozwój objętych tymi taryfami źródeł energii. Zaznaczył jednak, że rządowi chodzi właśnie o bardziej dynamiczny rozwój wskazanych źródeł i lepsze wykorzystanie krajowych zasobów.

Farmy wiatrowe

W tym samym projekcie rząd chce zmienić również ustawę o inwestycjach w energetykę wiatrową, by w końcu jednoznacznie wyjaśnić kwestię opodatkowania wiatraków podatkiem od nieruchomości. Przed wprowadzeniem ustawy "wiatrakowej" podatkiem tym była obciążona jedynie część budowlana wiatraka, bez urządzeń takich jak wirnik, przekładnia czy generator. Zapisy ustawy są na tyle niejednoznaczne, że różne gminy naliczają podatek w różny sposób, od części budowlanej albo od całości.

Według Kaźmierskiego nowelizacja jednoznacznie rozstrzygnie, że podatek będzie naliczany wyłącznie od części budowlanej, co dla producentów energii z wiatru jest wariantem korzystniejszym.

Kaźmierski wyraził nadzieję, że cała nowelizacja najdalej we wrześniu zacznie już obowiązywać, tak aby jeszcze w tym roku przyjąć pierwsze zgłoszenia do taryf.

"Zaskakujące" zmiany

Jak ocenił Grzegorz Wiśniewski, szef Instytutu Energetyki Odnawialnej, nowelizacja wynika z zastrzeżeń Komisji Europejskiej do Polski. Wskazuje na to także specjalistyczny portal wysokienapiecie.pl, który podał, że do Brukseli trafiła skarga na dotychczasowy system wsparcia OZE.

"Według naszych informacji, znalazły się w niej poważne zarzuty – zakwestionowano podział koszyków i preferowanie niektórych segmentów branży odnawialnej – w domyśle – biomasy" - pisze Justyna Piszczatowska.

Jednocześnie, pomimo tak szeroko zakrojonej  nowelizacji, nie rozwiązuje ona kluczowych problemów, jakie przyniosły dotychczasowe regulacje: nieopłacalność inwestycji prosumenckich - dodaje Wiśniewski na swoim blogu.

"Jeżeli zapowiedzi legislacyjne ME miałyby być zrealizowane, Polska stałaby się  krajem gdzie w OZE funkcjonują jednocześnie wszystkie możliwe i znane na świecie systemy wparcia: zielone certyfikaty, aukcje, FiT, FiP, net metering oraz takie których na świecie nikt nie zna – opusty dla prosumentów, a ponad to jeszcze różne systemy wsparcia inwestycyjnego i podatkowego" - ocenił szef Instytutu Energetyki Odnawialnej.
"Proponowana obecnie przez ME nowelizacja ustawy o OZE i innych ustaw w dużej mierze rozwiązuje bolączki zgłoszone do Komisji Europejskiej przez dwie organizacje branżowe. Jednak ze względu na konieczność wytłumaczenia się przez rząd ze wszystkich zarzutów, w praktyce nie ma możliwości wprowadzenia nowych przepisów w życie przed rozpatrzeniem skargi" - wskazała z kolei Piszczatowska.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane