• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Spór przewoźnika z parafią. Mieszkańcy mogą zostać bez dworca

23.08 | Spór przewoźnika z parafią. Mieszkańcy mogą zostać bez dworca Odtwórz: 23.08 | Spór przewoźnika z parafią. Mieszkańcy mogą zostać bez dworca
23.08 | Spór przewoźnika z parafią. Mieszkańcy mogą zostać bez dworca "Źródło: tvn24"

Wszystko wskazuje na to, że od września przestanie działać dworzec autobusowy w Ostrołęce. Powodem jest brak porozumienia między przewoźnikiem a lokalną parafią, która jest właścicielem terenu dworca.

Operatorem dworca autobusowego w Ostrołęce od początku lipca tego roku jest Polonus. Wcześniej dzierżawcą dworca była spółka PKS Ostrołęka, którą jednak zlikwidowano.

Nowy przewoźnik chciał połączyć Ostrołękę z miasteczkami i wsiami w regionie. Po niecałym miesiącu zmienił jednak plany. Skierował pismo do przedstawicieli Kościoła, w którym poinformował o wypowiedzeniu umowy dzierżawy i wycofaniu się z przedsięwzięcia.

Firma zamieściła w tej sprawie komunikat na swojej stronie. "Informujemy, że Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej 'Polonus' w Warszawie S.A. od dnia 01.09.2018 r. nie będzie już operatorem dworca autobusowego mieszczącego się przy ulicy Bogusławskiego 21 w Ostrołęce.
Pomimo szczerych chęci i podjętych działań, z przykrością informujemy, iż z uwagi na brak porozumienia z właścicielem terenu musieliśmy odstąpić od realizacji naszych planów" - poinformował Piotr Pogonowski, dyrektor zarządzający przewoźnika.

Według doniesień lokalnych mediów za brakiem porozumienia stoją przede wszystkim wysokie koszty dzierżawy narzucone przez księży.

Diecezja odpowiada

Tej wersji nie potwierdza strona kościelna. W  środowym oświadczeniu Kuria Diecezjalna w Łomży podkreśliła, że Polonus, wypowiadając umowę dzierżawy, wskazał, że "przyczyną wypowiedzenia jest w szczególności, ale nie wyłącznie, zły stan techniczny dworca autobusowego, zarówno budynku jak i placu manewrowego".

Zdaniem przedstawicieli kurii stoi to w "wyraźnej sprzeczności" z treścią umowy dzierżawy podpisanej pod koniec czerwca. Zdaniem diecezji przewoźnik znał stan techniczny i zaakceptował go.

Jak dodano, firma otrzymała też odpowiedź ze strony parafii na wypowiedzenie umowy, w której zostało między innymi zaznaczone, że parafia nie podziela oceny stanu technicznego budynku dworcowego, określonego przez Polonus jako "zagrażający bezpieczeństwu pasażerów i jego personelu".

Według diecezji "poprzedni dzierżawca eksploatował dworzec do końca czerwca br., więc obiekt ten nie mógł być w tak złym stanie".

Rzecznik Polonusa nie chciał udzielić komentarza.

Rozgoryczenie mieszkańców

Sporowi z rozgoryczeniem przyglądają się mieszkańcy. Jak wskazują, po zamknięciu dworca część z nich może stracić jedyną możliwość dotarcia do pracy czy szkoły.

- Stracę pracę, ale bardziej martwi mnie to, że moje dziecko nie będzie miało czym dojeżdżać do szkoły - powiedziała w rozmowie z TVN24 jedna z mieszkanek. - Dworzec jest bardzo potrzebny, dlatego że młodzież dojeżdża do szkoły jesienią, zimą - wtórowała inna kobieta.

Podkreśliła także, że bardzo dużo ludzi robi zakupy w okolicach dworca. Na jego terenie znajdują się bowiem sklepy.

Niezadowoleni są również sami kupcy, ponieważ praktycznie z dnia na dzień stracą pracę. Otrzymali już nawet wypowiedzenie umów, co jednoznacznie oznacza, że nie będą tu już pracować.

Zaskoczony taki obrotem sprawy jest Wojciech Dorobiński, rzecznik urzędu miejskiego w Ostrołęce.
- Na pewno będziemy szukać jakiegoś rozwiązania. Nawet żeby postawić tymczasowy kontener, który będzie umożliwiał pasażerom schronienie zimą - wskazał.

Rozmowy trwają

Być może dworzec uda się jeszcze uratować. "Sprawa korzystania z terenu dworcowego i budynku dworcowego dla potrzeb transportu pasażerów jest wciąż otwarta i prowadzone są w tej chwili rozmowy w tym temacie. Pragniemy jednak także stwierdzić, że sprawa bezpośredniej organizacji transportu publicznego nie należy do zadań Kościoła" - poinformowała diecezja łomżyńska w oświadczeniu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Jandjnk
To jest już koniec nie początek świata.
Żeby kościół był właścicielem dworca ?
Dlaczego właścicielem nie jest gmina ?
Czy gmina nie posiada działki na nowy dworzec tak duży,
By mogłyby zaistnieć sklepy z prawdziwego zdarzenia ?
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jan pierwszy
... i bardzo dobrze niech rozwiążą tę umowę, proboszcz nie będzie miał nić z terenu a gmina niech wyegzekwuje podatek od nieruchomości w pełnej wysokości, i od gruntu i od budynków.
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
To jest skandal, że parafia jest właścicielem dworca autobusowego, dostają Fundusz Kościelny, a jeszcze stwarzają takie problemy. Powinno się ich wywłaszczyć z tego terenu użyteczności publicznej. Kościół w imię pieniędzy jest gotów tylu ludziom utrudnić życie.
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Luke Jurys
Mieszkańcy niech widzą miłosierdzie kościoła i dadzą mniej na tace w Nd.Gdy ksiądz zapyta - "a dlaczego?" - proszę mówić - "Bo taksówką muszę dojeżdżać do pracy".
  • 9
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane