• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Armia doradców w ZUS. Policzą, czy opłaca się iść na emeryturę

Ponad pół miliona Polaków przejdzie na emeryturę Odtwórz: Ponad pół miliona Polaków przejdzie na emeryturę
Ponad pół miliona Polaków przejdzie na emeryturę "Źródło: TVN24 BiS"

595 doradców emerytalnych czeka w placówkach ZUS w całym kraju na przyszłych emerytów. Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska oraz prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska zainaugurowały II etap przygotowań do obniżenia wieku emerytalnego.

Od 1 października kobiety uzyskają prawo do emerytury od 60. roku życia, a mężczyźni od 65. Obecnie ustawowy wiek emerytalny wynosi 67 lat.

Doradzą i policzą

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej powiedziała w poniedziałek w Warszawie, iż ma nadzieje, że doradcy będą oblegani przez osoby, które chcą zdecydować czy przejść na emeryturę od 1 października, czy też przełożyć tę decyzję na później.

Minister przypominała, że wiek emerytalny oznacza prawo do emerytury, a nie obowiązek przejścia na nią. - Najważniejsze, żeby te osoby otrzymały sprawną, kompetentną, kompleksową, prawdziwą i wiarygodną informację - powiedziała. Według niej, prawie 600 doradców gwarantuje taką informację.

Podkreśliła, że mają oni do dyspozycji zaawansowany kalkulator emerytalny, który pozwala każdemu ubezpieczonemu dokładnie prześledzić, co dzieje się z jego emeryturą z każdym miesiącem pracy powyżej wieku uprawniającego do emerytury.

Kalkulator

Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przypominała, że z prostego kalkulatora można też skorzystać na stronie internetowej ZUS. Pytana o to, jakie problemy najczęściej zgłaszały osoby, które objął pilotaż doradztwa w dwóch oddziałach ZUS, mówiła o generalnej zasadzie, na jakiej obliczana jest emerytura i o kapitale początkowym.

- Niektóre osoby pierwszy raz zetknęły się z zasadami obliczania emerytur, więc doradcy tłumaczyli im generalną zasadę - emerytura to zgromadzone składki podzielone przez przeciętną - wynikającą z tabel długość życia. Im większa kwota w liczniku, czyli im dłużej pracujemy i przekazujemy składkę, i im mniejsza liczba w mianowniku, tym wyższe miesięczne świadczenie - tłumaczyła.

Prof. Uścińska podkreśliła, że do ustalenia kapitału początkowego potrzebny jest wniosek ubezpieczonego - przyszłego emeryta. Zaznaczyła, że można to zrobić w każdym momencie, ale apelowała, by nie zwlekać i zwrócić się z wnioskiem, jeśli takiego kapitału potencjalny przyszły emeryt jeszcze nie ma.

Duży margines?

Minister Rafalska zaznaczyła, że szacunkowa liczba 331 tys. osób uprawnionych nie jest równoznaczna, że wszystkie one skorzystają z uprawnień. - Jest tam duży margines bezpieczeństwa - powiedziała. Zapewniła jednak, że Fundusz Ubezpieczeń Społecznych ma środki na to, by wypłacić świadczenia, nawet jeśli wszystkie uprawnione osoby zdecydują od razu o przejściu na emeryturę w wieku 60/65 lat.

Zapewniła, że zna problemy związane z wynagrodzeniami w ZUS, które trwały przez wszystkie lata poprzedniej koalicji, gdy nie waloryzowano płac w budżetówce. Minister zaznaczyła, że wraz z ZUS będzie się starała, by te pensje rosły.

Uścińska poinformowała, że zarząd ZUS zdecydował o podniesieniu wynagrodzeń najmniej zarabiającym - otrzymującym do tej pory minimalne ustawowe wynagrodzenie za pracę.

Pierwsze wnioski emerytalne wynikające z obniżonego wieku emerytalnego będzie można składać 30 dni wcześniej - od 1 września 2017 r.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane