• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

Opozycja złoży zawiadomienie do prokuratury. "Mamy dobrą wiadomość dla prezesa Glapińskiego"

PO-KO zawiadomi prokuraturę w sprawie NBP Odtwórz: PO-KO zawiadomi prokuraturę w sprawie NBP
PO-KO zawiadomi prokuraturę w sprawie NBP "Źródło: tvn24"

Posłowie Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli w piątek złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w Narodowym Banku Polskim. Jak tłumaczyli, chodzi o kierowanie do rad nadzorczych instytucji finansowych osób, które nie spełniają podstawowych kompetencji, a które zgodnie z prawem muszą spełniać. Z kolei lider Teraz! Ryszard Petru uważa, że prezes banku centralnego Adam Glapiński powinien złożyć rezygnację.

Narodowy Bank Polski opublikował w środę na swoich stronach internetowych przeciętne wynagrodzenia brutto kadry kierowniczej w 2018 roku. Z informacji tej wynika, że najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywał dyrektor departamentu komunikacji i promocji - 49 tys. 563 zł, najmniej jeden z doradców prezesa - 6720 zł.

Publikacja wynagrodzeń w banku centralnym jest wynikiem realizacji postanowienia noweli ustawy dotyczącej jawności wynagrodzeń w banku centralnym.

Zmiany w prawie były konsekwencją publikacji medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Pod koniec grudnia ubiegłego roku "Gazeta Wyborcza" informowała, że zarobki Wojciechowskiej wynoszą około 65 tys. zł "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył.

Zawiadomienie do prokuratury

Krzysztof Brejza (PO-KO) powiedział w piątek na konferencji prasowej w Sejmie, że prezes NBP Adam Glapiński przez trzy miesiące nie był w stanie odpowiedzieć na kierowane do niego pytania dotyczące wynagrodzeń w banku centralnym. - Dlaczego pani z departamentu niezbyt merytorycznego, czyli departamentu promocji zarabia o 22 tysiące złotych więcej od dyrektorów departamentów wyspecjalizowanych, bardzo merytorycznych, zajmujących się ryzykiem operacyjnym? - pytał poseł.

- Mamy dobrą wiadomość dla pana prezesa Glapińskiego i dla opinii publicznej: będziemy pytać dalej, nie damy się zastraszyć, nie zaknebluje nam pan ust. Nawet jeżeli te pytania wywołują duże echo w samym NBP i duże pokłady niepokoju, prawda wyjdzie na jaw, panie prezesie - oświadczył Brejza.

Poseł zapowiedział, że PO przygotowuje kolejne wnioski w trybie ustawodawczym o dostęp do informacji publicznej. - Dopytamy o wszystko i opinia publiczna będzie miała pełną wiedzę na temat tego, jakie to państwo szejków pobudowane zostało w NBP - podkreślił Brejza.

Jarosław Urbaniak (PO-KO) poinformował, że w związku z tym, że nie ma nadal odpowiedzi prezesa Glapińskiego na temat kompetencji pań kierowanych do rad nadzorczych instytucji finansowych w Polsce Platforma skieruje "zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w zakresie kierowania do rad nadzorczych osób, które nie spełniają podstawowych kompetencji, które zgodnie z prawem muszą spełniać".

Petru domaga się rezygnacji

Konferencję prasową w Sejmie zorganizował również Ryszard Petru. Lider Teraz! oświadczył, że "w NBP mamy w tym momencie paraliż, szczególnie dwóch departamentów - departamentu komunikacji i departamentu gabinetu prezesa". Jak dodał, chciałby "pomóc" prezesowi NBP Adami Glapińskiemu w złożeniu rezygnacji.

Pokazując dziennikarzom gotowe do wypełnienia przez szefa NBP pismo, Petru wyjaśnił, że "trzeba wpisać tylko datę, a na dole trzeba się podpisać, i ta rezygnacja staje się automatycznie ważna". - Ważne jest też to, żeby ona została upubliczniona - dodał polityk.

Według niego między innymi zamieszanie z wynagrodzeniami w NBP, "podejrzenie o prywatę", jeżeli chodzi o wynajmowanie willi w Davos, powoduje, że "Narodowy Bank Polski przestaje być stabilny, poważny, tak naprawdę zajmuje się tylko i wyłącznie chronieniem wizerunku prezesa".

Zdaniem Petru rezygnacja prezesa NBP będzie korzystna "dla dobra Rzeczypospolitej, dla dobra Narodowego Banku Polskiego" i powinna nastąpić jeszcze w marcu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Lucluc
Jesteśmy ŚWIADKAMI Ataku na niezależny Narodowy Bank Polski, jest to atak w celu wywołania presji na BEZPODSTAWNĄ zmianę Pana prezesa. To jest atak na prezesa przez Międzynarodowe GRUPY finansowe.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
templars1
Prezes NBP powinien towarzyszyć człowiekowi :
"niezwykle uczciwemu, niezwykle uczynnemu , profesjonalnemu i niezwykle szlachetnemu"....
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane