• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Ten wynik trudno uznać za dobry. Najważniejsze zadanie dla nowego premiera

Morawieckiego "rząd kontynuacji" Odtwórz: Morawieckiego "rząd kontynuacji"
Morawieckiego "rząd kontynuacji" "Źródło: tvn24"

Inwestycje rosną, ale wolniej, niż oczekiwali eksperci i sam Mateusz Morawiecki. Ich pobudzenie będzie najważniejszym zadaniem dla nowego premiera - wskazują eksperci.

Nominacja dla Mateusza Morawieckiego uruchomiła lawinę nie tylko spekulacji, kto znajdzie się w gabinecie nowego premiera, a dla kogo zabranie miejsca w rządowych ławach, ale też lawinę zadań dla nowego premiera.  Ekonomiści oraz organizacje reprezentujące interesy przedsiębiorców i pracodawców przygotowali listę spraw, którymi rząd Mateusza Morawieckiego powinien zająć się w pierwszej kolejności.

Właściwie w każdym przypadku listę otwierają inwestycje. Ich pobudzenie ma być największym wyzwaniem dla nowego premiera. Choć we wtorkowym expose premier Morawiecki o inwestycjach - programie Mieszkanie plus, budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego czy rozwoju infrastruktury na obszarach wiejskich - mówił stosunkowo niewiele i bez konkretów. 

Inwestycje prywatne

W poniedziałek, tuż po powołaniu nowego rządu, o wyzwaniach stojących przed nowym premierem mówił na antenie TVN24 BiS Marek Zuber. - Mamy poważny problem, załamanie inwestycji krajowych w 2016 roku. Było gorzej niż w 2009 roku, kiedy mieliśmy światowy kryzys, było gorzej niż w 2012 i 2013 roku, kiedy mieliśmy kryzys strefy euro. Nie dzieje się nic jakiegoś przełomowego w 2017 roku. To jest największe wyzwanie, jeśli chodzi o przyszły rok – ocenił ekonomista.

I w swojej opinii nie jest osamotniony. Rekomendacje odnośnie pobudzenia wzrostu inwestycji prywatnych przygotowały dla nowego premiera m.in. Business Centre Club i Konfederacja Lewiatan.

– Najważniejsze zadanie jakie przed nim stoi, to pobudzenie wzrostu inwestycji prywatnych, które spadły do poziomu najniższego od 1995 roku. Inwestycje są niezbędne, aby zmodernizować przedsiębiorstwa, zwiększyć produktywność i wynagrodzenia, a w konsekwencji dobrobyt – mówi Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan.

Przedstawiciele obu organizacji są też zgodni w jednym: prawo musi być przewidywalne, żeby jak najbardziej zniwelować ryzyka inwestycyjne, związane właśnie z mało precyzyjnymi przepisami.

Plan Morawieckiego

W Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, której pomysłodawcą i projektantem jest Mateusz Morawiecki inwestycje są jednym z kół zamachowych polskiej gospodarki. Cel jest precyzyjny: wzrost stopy inwestycji z 20,1 proc. w 2015 roku do 22-25 proc. w 2020 roku i utrzymanie w 2030 roku na poziomie 25 proc.

Tyle, że na razie się od tego celu oddalamy, bo inwestycje w 2016 roku wyhamowały. W połowie listopada Mateusz Morawiecki (jeszcze jako wicepremier) prognozował, że na koniec 2017 roku poziom inwestycji powinien osiągnąć 18 proc. w relacji do PKB, a ich wartość szacowano na 355-360 mld złotych.




Nakłady inwestycyjne i wzrost PKB

Morawiecki zakładał optymistycznie, że w trzecim kwartale inwestycje urosną o 5 proc. (rok do roku), żeby w ostatnich miesiącach wzrosnąć nawet o 7 procent. Główny Urząd Statystyczny nieco jednak ostudził ten optymizm.

GUS podał, że tempo wzrostu gospodarczego w trzecim kwartale bieżącego roku wyniosło 4,9 proc. (rok do roku). I choć koniunktura jest najlepsza od lat, a do tego poziom bezrobocia spadł do rekordowych poziomów, to jednak wciąż głównym motorem wzrostu jest konsumpcja prywatna. Nakłady inwestycyjne odbijają, ale wolniej niż oczekiwali eksperci i sam Morawiecki. Zamiast o 5 proc., inwestycje w trzecim kwartale wzrosły rok do roku o 3,3 procent.

Jak wskazali analitycy mBanku, to wynik głównie budownictwa.




"Jako rozczarowujące odbieramy wyniki inwestycji. Co prawda podnoszą one wzrost PKB o 0,6 pp., niemniej ich dynamika wciąż kształtuje się na relatywnie niskim poziomie, choć wyraźnie wyższym niż odnotowana w II kwartale (0,9 proc. – red.). Niemniej zważywszy niskie bazy odniesienia oraz silny wzrost eksportu połączony z dobrymi nastrojami konsumpcyjnymi trudno uznać ten wynik za satysfakcjonujący" – skomentowali odczyt PKB ekonomiści Banku Gospodarstwa Krajowego.

Eksperci spodziewają się, że kolejne miesiące przyniosą ożywienie. Rosną już wydatki samorządów, więcej pieniędzy na inwestycje zacznie napływać z funduszy unijnych, ale na naprawdę solidne odbicie w tym roku nie ma co liczyć. Właśnie przez słabe tempo inwestycji sektora prywatnego. Ich pobudzenie to zadanie dla Mateusza Morawieckiego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane