• rozwiń
    • WIG20 2147.04 -0.60%
    • WIG30 2429.69 -0.55%
    • WIG 56610.99 -0.50%
    • sWIG80 11471.73 +0.22%
    • mWIG40 3597.06 -0.89%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:49

Dostosuj

Tak nagradzał premier Tusk. Część ministerstw pokazała dane

Morawiecki o nagrodach dla ministrów: swoją przeznaczyłem na cele charytatywne Odtwórz: Morawiecki o nagrodach dla ministrów: swoją przeznaczyłem na cele charytatywne
Morawiecki o nagrodach dla ministrów: swoją przeznaczyłem na cele charytatywne "Źródło: TVN24BiS /"

Ponad 57 tysięcy złotych brutto - to suma nagród jaką wypłacono w ministerstwach edukacji, środowiska, rolnictwa, sportu i rozwoju w latach 2008-2015. Tak wynika z odpowiedzi udzielonych przez poszczególne resorty na interpelacje Izabeli Leszczyny, posłanki Platformy Obywatelskiej i byłej wiceminister finansów. Ujawniona kwota nagród wypłaconych przez pięć resortów przez siedem lat rządów koalicji PO-PSL jest mniejsza niż nagroda, którą w ubiegłym roku otrzymała była premier Beata Szydło.

Od kilku tygodni nie milknie dyskusja na temat nagród przyznanych członkom rządu Beaty Szydło. Wszystko za sprawą interpelacji skierowanej przez posła PO Krzysztofa Brejzę, na którą w lutym odpowiedział wiceszef kancelarii premiera Paweł Szrot. Przedstawiciel rządu zamieścił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 roku.

Wynika z niej, że nagrody otrzymali konstytucyjni ministrowie (od 65,1 tys. zł rocznie do 82,1 tys. zł), ale także ministrowie zatrudnieni w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (od 36,9 tys. zł rocznie do 65,1 tys. zł) oraz była premier Beata Szydło (65,1 zł).

W reakcji na przekazane informacje posłanka PO i była wiceminister finansów Izabela Leszczyna skierowała interpelacje do resortów z pytaniem o to, w jakiej wysokości wypłacono nagrody poszczególnym ministrom, sekretarzom stanu i podsekretarzom stanu w latach 2008-2015. To czas, kiedy władze sprawowała koalicja Platformy oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Do tej pory odpowiedzi w tej sprawie udzieliło pięć resortów.

Ministerstwo edukacji - 17,2 tys. zł brutto

Jednym z nich jest Ministerstwo Edukacji Narodowej. Z informacji udzielonej przez Marzenę Machałek, sekretarz stanu w tym resorcie, wynika, że w 2008 roku ówczesny premier Donald Tusk przyznał nagrody minister Katarzynie Hall, w wysokości 1,4 tys. zł brutto.

Ponadto w tym samym czasie 1,1 tys. zł brutto premii otrzymała Krystyna Szumilas, ówczesna sekretarz stanu. Po 900 zł brutto otrzymali z kolei podsekretarze stanu w ministerstwie edukacji Krzysztof Stanowski, Zbigniew Marciniak, Zbigniew Włodkowski.

W latach 2009-2013 osobom zajmującym kierownicze stanowiska państwowe w MEN nagrody uznaniowe nie zostały przyznane.

W 2014 roku na wniosek Ministra Edukacji Narodowej ówczesny szef rządu przyznał nagrodę indywidualną Joannie Berdzik, podsekretarzowi stanu w tym resorcie, w wysokości 12 tys. zł brutto. Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację, premia została przyznana "za szczególne zaangażowanie w przygotowanie zmian przepisów oświatowych mających na celu zapewnienie uczniom bezpłatnego podręcznika i innych materiałów edukacyjnych".

W 2015 roku nagrody uznaniowe w ministerstwie edukacji nie zostały przyznane.

Ministerstwo środowiska - 32,2 tys. zł brutto

Na interpelację posłanki Leszczyny odpowiedziało także Ministerstwo Środowiska. Jak podał szef tego resortu Henryk Kowalczyk, w latach 2008-2015 wypłacono nagrody ośmiu osobom zajmującym kierownicze stanowiska w ministerstwie.

W 2008 roku nagrodę w wysokości 1,4 tys. zł brutto otrzymał minister Maciej Nowicki. Premię w wysokości 1,1 tys. zł brutto otrzymał także sekretarz stanu Stanisław Gawłowski. Ponadto nagrody wypłacono podsekretarzom stanu: Bernardowi Błaszczykowi - 5 tys. zł brutto, Maciejowi Trzeciakowi - 900 zł brutto, Henrykowi Jezierskiemu - 900 zł brutto oraz Januszowi Zaleskiemu - 900 zł brutto.

W latach 2009-2010 w Ministerstwie Środowiska nagród nie przyznano. Z kolei w 2011 roku nagrodę w wysokości 12 tys. zł brutto otrzymał podsekretarz stanu Marcin Korolec. W 2012 roku przyznano także jedną nagrodę. Otrzymała ją podsekretarz stanu Aneta Wilmańska, na jej konto trafiło 10 tys. zł brutto.

Ministerstwo rolnictwa - 4,3 tys zł brutto

Z kolei, z odpowiedzi udzielonej przez ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela wynika, że nagrody w tym resorcie przyznano tylko w 2008 roku.

Minister Marek Sawicki otrzymał premię w wysokości 1,4 tys. zł brutto. Z kolei 1,1 tys. zł brutto otrzymał sekretarz stanu Kazimierz Plocke. Po 900 zł brutto nagrody przyznano podsekretarzom stanu Andrzejowi Dysze i Arturowi Ławniczakowi.

Ministerstwo sportu - 3,4 tys. zł brutto

Podobnie, jak w przypadku resortu rolnictwa, także w ministerstwie sportu nagrody wypłacono tylko w 2008 roku. Otrzymały je trzy osoby.

Jak wynika z odpowiedzi ministra sportu Witolda Bańki, 1,4 tys. zł brutto otrzymał ówczesny szef resortu Mirosław Drzewiecki, 1,1 tys. zł brutto sekretarz stanu Zbigniew Pacelt. Ponadto premia w wysokości 900 zł brutto trafiła na konto podsekretarza stanu Tomasza Półgrabskiego.

Jak poinformował sekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, w latach 2008-2015 w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Ministerstwie Rozwoju nie zostały wypłacone nagrody dla ministrów i wiceministrów.

W sumie pięć ministerstw przyznało w latach 2008-2015 nagrody w wysokości 57,1 tys. zł brutto.

Na stronie Sejmu możemy przeczytać, że Izabela Leszczyna nadal czeka na odpowiedź na interpelacje w sprawie nagród od resortów: kultury i dziedzictwa narodowego, nauki i szkolnictwa wyższego, spraw zagranicznych, zdrowia, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i administracji, infrastruktury, finansów oraz obrony narodowej.

W środę informowaliśmy o nagrodach dla ministrów zatrudnionych w kancelarii premiera w latach 2010-2015. Łącznie wyniosły one 38 tysięcy złotych brutto i trafiły na konta Tomasza Arabskiego, Igora Ostachowicza oraz Pawła Grasia.

Co sądzą Polacy?

Z sondażu Kantar Millward Brown SA na zlecenie "Faktów" TVN i TVN24 wynika, że 75 procent respondentów uważa, że to źle, iż członkowie rządu Beaty Szydło otrzymali finansowe premie. Odmiennego zdania jest 17 procent badanych. Ankietowanych spytano również o ocenę słów byłej premier na temat tych nagród. 75 procent respondentów ocenia je negatywnie, pozytywnie - 20 procent.

W ostatni czwartek była premier Beata Szydło, pod nieobecność premiera Mateusza Morawieckiego, zabrała głos przed głosowaniem w sprawie wniosku o odrzucenie informacji szefa MSZ na temat polityki zagranicznej. Odniosła się w nim do kwestii nagród dla ministrów rządu PiS, która - w jej ocenie - stała się "hucpą urządzaną przez polityków opozycji".

- Tak, rzeczywiście, ministrowie, wiceministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały. To były nagrody oficjalne, nagrody, które zostały przyznane w ramach budżetu uchwalonego w tej izbie, a nie zegarki od kolegów biznesmenów. Ci ludzie ciężko pracowali i pracują po to, żeby wszyscy Polacy mogli cieszyć się z rozwoju Polski, a nie tylko wybrane grupy interesów - mówiła była szefowa rządu.

- Ja mogę dzisiaj stanąć przed wszystkimi i rozliczyć się ze wszystkiego, co przez dwa lata zostało zrobione. Mogę z otwartą przyłbicą mówić o premiach, nagrodach, bo to były pieniądze uczciwie wypłacane z budżetu, który był na to przeznaczony, a gdzie były wypłacane nagrody dla waszych polityków? Na śmietnikach, cmentarzach czy u Sowy? - pytała Szydło.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane