• rozwiń
    • WIG20 2102.23 +1.85%
    • WIG30 2406.14 +1.71%
    • WIG 56035.15 +1.46%
    • sWIG80 11616.48 +0.39%
    • mWIG40 3778.54 +0.59%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Premier do samorządów: "na rządach PiS zarobili bardzo dużo"

Mateusz Morawiecki: do kas samorządów w ostatnich 4 latach wzrosły wpływy Odtwórz: Mateusz Morawiecki: do kas samorządów w ostatnich 4 latach wzrosły wpływy
Mateusz Morawiecki: do kas samorządów w ostatnich 4 latach wzrosły wpływy "Źródło: tvn24"

Na skutecznych rządach budżetowych Prawa i Sprawiedliwości (samorządowcy - red.) zarobili bardzo dużo pieniędzy. To będzie wzrost około 21-22 miliardy złotych - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania w zakładzie produkcyjnym Ceramika Tubądzin II w Ozorkowie. Była to odpowiedź na zarzuty, że obniżka PIT do 17 procent negatywnie wpłynie na finanse samorządów.

W ubiegłym tygodniu Związek Miast Polskich alarmował, że w związku z ostatnimi decyzjami rządu w sprawie podatków i oświaty "co trzecia gmina może mieć problem z uchwaleniem budżetu".

Związek podkreślał, że samorządy patrzą w przyszłość "z wielką obawą", gdyż planowane jeszcze w tym roku zmiany w systemie PIT zmniejszą ich dochody o prawie 6 mld zł rocznie.

Zgodnie z wyliczeniami związku obniżenie stawki podatku PIT z 18 do 17 proc. będzie kosztowało samorządy 3,5 mld zł rocznie, podwojenie kosztów uzyskania przychodów - 2 mld zł rocznie, a zwolnienie osób do 26. roku życia z podatku dochodowego - 0,45 mld zł w tym roku, a potem 1,1 mld rocznie. Ponadto przeniesienie pieniędzy z OFE na IKE ma w skali roku kosztować około 9,5 mld zł.

"Zarobili" na dobrej zmianie

Do zgłaszanych przez samorządy obaw odniósł się we wtorek premier Mateusz Morawiecki. - Przez osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej tak słabo zarządzano stroną budżetową, że do urzędów marszałkowskich, miast, do budżetów gmin i powiatów - wszystkich jednostek samorządu terytorialnego - przez te osiem lat trafiło więcej o 12 miliardów złotych - podał premier.

Tymczasem, jak podkreślał Morawiecki, po czterech latach rządów PiS do samorządowych budżetów trafia dwa razy tyle. - Włodarze miast wiedzą doskonale, że na skutecznych rządach budżetowych Prawa i Sprawiedliwości zarobili bardzo dużo pieniędzy i powiem konkretnie ile. Przez 4 lata, dokonując pewnej ekstrapolacji, do końca tego roku 2019, który jeszcze budżetowo się nie zakończył, to będzie wzrost około 21-22 miliardy złotych - mówił Morawiecki.

W kieszeni ma zostać więcej

- Ważne jest to, żeby szanować ludzką prace, żeby poprzez nasze programy obniżenia podatków, obniżenia podatku PIT, który będzie dla wszystkich pracowników w całej Polsce obowiązywał już od 1 października - przyjęliśmy go dzisiaj na Radzie Ministrów - że ten projekt spowoduje podwyżkę netto dla wszystkich kilkunastu milionów pracowników i dla emerytów - powiedział premier.

Jak mówił szef rządu, "jesteśmy w stanie teraz obniżyć koszty pracy, łącznie o ponad 7-8 procent, o jeden punkt procentowy z 18 na 17 procent, ale też podwyższenie kosztów uzyskania przychodów, które były nieruszane od parunastu lat z 1 335 złotych rocznie na 3 tysiące złotych rocznie".

- Te wszystkie zmiany podatkowe spowodują, że w kieszeni każdego pracownika w Polsce, tylko ten ruch, ta zmiana, którą wdrażamy od 1 października tego roku, spowoduje, że zostanie rocznie kilkaset złotych w portfelu - w zależności od tego, kto ile zarabia. Oczywiście mogą to być większe środki w stosunku do swojego wynagrodzenia brutto obecnie - tłumaczył.

Obniżenie PIT

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy obniżający PIT z 18 do 17 proc. oraz koszty pracy przez co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników.

Jak dodano, podatek PIT zostanie obniżony z 18 do 17 proc. Dodatkowo obniżone zostaną koszty pracy przez co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników.

W komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu wyjaśniono, że dzięki nowym propozycjom, przy niezmienionej pensji brutto na konta pracowników trafią wyższe wynagrodzenia (netto).

"Osoba zarabiająca np. 2 250 zł (minimalne wynagrodzenie za pracę w 2019 r.) zyska rocznie 472 zł, a przy pensji 4 765 zł (przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej prognozowane na 2019 r.) – zysk wyniesie rocznie 732 zł" - czytamy.

CIR podało, że po zmianach koszty uzyskania przychodów wyniosą: 250 zł miesięcznie (jednoetatowcy) – obecnie 111,25 zł; 300 zł miesięcznie (jednoetatowcy, dojeżdżający) – obecnie 139,06 zł; 3 000 zł rocznie (jednoetatowcy, miejscowi) - obecnie 1 335,00 zł; 3 600 zł rocznie (jednoetatowcy, dojeżdżający) obecnie 1 668,72 zł; 4 500 zł rocznie (wieloetatowcy) obecnie 2 002,05 zł; 5 400 zł rocznie (wieloetatowcy, dojeżdżający) obecnie 2 502,56 zł.

Zaznaczono, że reforma jest "ważnym" krokiem w kierunku zmniejszenia klina podatkowego, czyli różnicy między tym, co pracownik dostaje "na rękę", a kwotą, którą na jego zatrudnienie wydaje firma. W komunikacie przekazano, że skutki finansowe obniżenia PIT oraz podniesienia kosztów uzyskania przychodów wyniosą rocznie ponad 9,6 mld zł - w tym budżet państwa oraz samorządy po 4,8 mld zł.

Nowe rozwiązania mają obowiązywać od 1 października tego roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane