• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Morawiecki: Polacy będą żyli na poziomie europejskim

Premier: zmiany muszą doprowadzić do tego, by Polacy żyli na poziomie europejskim Odtwórz: Premier: zmiany muszą doprowadzić do tego, by Polacy żyli na poziomie europejskim
Premier: zmiany muszą doprowadzić do tego, by Polacy żyli na poziomie europejskim

Wypełniliśmy nasze zobowiązania wyborcze; w gospodarce wrzuciliśmy piąty bieg; piąty kwartał z rzędu wzrost gospodarczy wynosi pięć lub więcej procent, a deficyt i bezrobocie są jednymi z najniższych po 1989 roku - powiedział w sobotę premier Mateusz Morawiecki na konferencji "Praca dla Polski". Jak dodał, wprowadzane przez rząd zmiany mają doprowadzić do tego, by Polacy żyli na poziomie europejskim.

Premier przypomniał, że w listopadzie minęły trzy lata od powołania rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Jego zdaniem, w tym czasie udało się osiągnąć "bardzo wiele".

- Z tego wszystkiego, co zrobiliśmy, możemy być dumni - ocenił.

Morawiecki zwrócił też uwagę, że w ostatnich 30 latach Polska zmieniała się dynamicznie oraz bardzo szybko w wielu obszarach, ale - według niego - te zmiany za mało były dostosowane do ludzi. - Do ich wyobrażeń i potrzeb - wskazał.

Jak przekonywał, rząd PiS stara się dostosowywać zmiany do potrzeb "zwykłego człowieka, młodych i starszych ludzi, do potrzeb ludzi ciężko pracujących".

- Ta zmiana ma doprowadzić do tego, że Polacy będą żyli na poziomie europejskim - oświadczył premier.

Wzrost gospodarczy

Premier ocenił, że rząd wypełnił swoje zobowiązania wyborcze. - Chcemy się poddać rozliczeniu; chcemy pokazać, że my według większości miar, wypełniliśmy nasze zobowiązania wyborcze. Staraliśmy się wszędzie zachować naszą wiarygodność. Wrzuciliśmy w gospodarcze piąty bieg; już piąty kwartał z rzędu wzrost gospodarczy wynosi pięć procent lub więcej  - oświadczył.

Według niego obecny deficyt budżetowy i bezrobocie są jednymi z najniższych po 1989 roku. - To świadczy o sile naszych finansów publicznych (...) o witalności naszej gospodarki - oświadczył.

Zapewnił też, że programy społeczne PiS dla wsi, emerytów czy miast, mają zapewnione finansowanie z budżetu państwa.

"Rewolucja cyfrowa"

Ponadto, jak dodał premier, w ostatnich trzech latach liczba turystów odwiedzających Polskę wzrosła o prawie 3 mln, a studentów jest więcej o ponad 55 proc. - To jest miernik, jak nasza gospodarka otwiera się na świat i jakim sukcesem jest wzrost gospodarczy ostatnich lat - mówił szef rządu.

Morawiecki powiedział ponadto, że rząd stawia na "rewolucję cyfrową". Przypomniał, że od soboty można wystawiać już elektroniczne zwolnienia lekarskie, a wkrótce będzie to możliwe również w przypadku recept i skierowań. Według niego takie rozwiązania przyczynią się do rozładowania kolejek do lekarzy.

- Cieszę się, że udało się powstrzymać emigracje, że młodzi ludzie w Polsce pozostają, że coraz częściej tutaj wracają - dodał.

"Zapraszamy opozycję"

Nawiązując do sytuacji na Ukrainie i ostatnich wydarzeń na Morzu Azowskim, szef rządu przypomniał o planach dot. przekopu Mierzei Wiślanej. - Właśnie po to, żeby mieć pełną suwerenność tej części naszego wybrzeża, chcemy mieć przekop - oświadczył.



Według szefa rządu obóz polityczny PiS rozumie potrzebę stabilizacji. - Chcemy ją ludziom dać. Chcemy zmniejszyć to napięcie polityczne, nie chcemy, żeby te walki polityczne przypominały walki plemienne, żeby ludzie się tak dzielili. Zapraszamy do merytorycznej współpracy również opozycję, do dyskusji na programy - powiedział szef rządu.

Premier mówił też, że polskie społeczeństwo cechuje dynamizm, energia i "optymizm, czasem trochę przyćmiony zbyt daleko idącym sporem politycznym, natężeniem tego sporu". Jak podkreślał, na tym dynamizmie i optymizmie rząd chce budować swoją politykę gospodarczą.

Przekonywał, że po "trzech latach budowania domu, który nazywa się Polska, jest czas na bezpieczny rozwój i stabilność".

"Rząd najbardziej prowolnościową ekipą"

W ocenie Morawieckiego obecny rząd jest ekipą prowolnościową. - A to dlatego, że dajemy prawo wyboru ludziom, czy chcą iść wcześniej na emeryturę, czy trochę później, czy chcą dłużej pracować, czy chcą posłać dziecko do szkoły, czy chcą sami odkładać w pracowniczych planach kapitałowych na swoje emerytury - mówił w sobotę Mateusz Morawiecki.

Szef rządu dodał, że wolność jest wtedy, kiedy jest podbudowana bezpieczeństwem finansowym, "kiedy młody człowiek nie musi wyjeżdżać na zmywak".

Zaznaczył, że dynamiczny wzrost gospodarczy, wyrwanie się z "okowów niemożności, imposybilizmu" to znak firmowy w ostatnich trzech latach rządu Prawa i Sprawiedliwości.

- To będzie nasz znak firmowy w ostatnim roku i kolejnych czterech latach, jeśli wyborcy nam zaufają, bo chcemy, żeby rozwój gospodarczy był dla wszystkich.

"Polacy będą zarabiali jak na Zachodzie"

Szef rządu mówił też, że jego gabinet chce doprowadzić do stabilnego rozwoju Polski. - Nasz model gospodarczy, ten nowy, w planie odpowiedzialnego rozwoju, ma służyć wzrostowi produktywności, bo wtedy Polacy będą zarabiali tak, jak ludzie na Zachodzie. Ja tak rozumiem europejskość - mówił premier na konferencji "Praca dla Polski".

Podkreślił, że Polacy chcą żyć na poziomie europejskim i rząd zrobi wszystko, żeby tak było. "Chcę powiedzieć moim rodakom: możecie Państwo na to liczyć, jak na brata, jak na przyjaciela, jak na pomocnika, po to jest rząd, państwo, by nie uchylało się od tej pomocy, dawało, umożliwiało ludziom rozwój, przedsiębiorczość" - powiedział szef rządu.

- Dla takiego rozwoju gospodarczego warto było i warto będzie walczyć o jak najlepszą Polskę, razem z opozycją, wspierając się, bo chcemy doprowadzić do spokoju, bezpiecznego, stabilnego rozwoju, który przyniesie szczęście wszystkim polskim rodzinom - dodał premier.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Cyfrowy Baron
Bezrobocie zmalało, bo ci wielu z tych co dostawali 500+ zrezygnowało z pracy, by otrzymywać pieniądze za darmo. Najniższe zarobki wzrosły o 15% a podatki + opłaty + wydatki o 50%. Tak to można gonić - podnieść zarobki do poziomu europejskiego a podatki i opłaty powyżej tego poziomu i co będzie? - dalej będzie bieda.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tomasz2231
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KP2015
W takim razie jak to się ma do analiz, które mówią, że średni poziom płac w UE uzyskamy za około 60 lat. Ale mamy też osiągnięcia: mamy najbardziej zanieczyszczone powietrze, najdroższą energię elektryczną no i najmniejszego gabarytowo wodzunia.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane