• rozwiń

Temat: Gospodarka wg PiS

Morawiecki: prezydencki projekt ws. frankowiczów dużym zagrożeniem dla banków

Mateusz Morawiecki w RMF FM Odtwórz: Mateusz Morawiecki w RMF FM
Foto: PAP/Rafał Guz | Video: RMF FM Foto: Wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu w Warszawie | Video: Mateusz Morawiecki w RMF FM

- Rząd na razie nie pracuje nad ustawą frankową, ponieważ jakąś opcję zaproponował pan prezydent. I czekamy na dokładniejsze analizy - mówił w "Kontrwywiadzie" w radiu RMF FM wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. - Moim zdaniem powinniśmy postawić na współpracę czy na dogadanie się pomiędzy tymi dwoma grupami, które do tej pory nie potrafiły się dogadać - świata bankowego i kredytobiorców. Jedna podchodziła emocjonalnie, a druga miała zbyt mało serca na dłoni.

Wicepremier odniósł się do prezydenckiego projektu ustawy frankowej. - Jeżeli prawdą są pierwotne wyliczenia, czyli 40 mld straty, to projekt byłby dużym zagrożeniem - mówił Mateusz Morawiecki.

W połowie stycznia br. Kancelaria Prezydenta przedstawiła projekt ustawy o "sposobach przywrócenia równości stron" w umowach na kredyty walutowe, mający rozwiązać problem "frankowiczów". Zakłada on trzy mechanizmy restrukturyzacji kredytów. Oprócz restrukturyzacji dobrowolnej, proponuje się restrukturyzację przymusową, w której określony ma być tzw. kurs sprawiedliwy, który będzie wyliczany indywidualnie. Ostatni mechanizm zakłada przeniesienie nieruchomości na kredytodawcę ze skutkiem zwolnienia z długu.

NBP oszacował w raporcie o stabilności sektora finansowego, że restrukturyzacja kredytów walutowych negatywnie wpłynie na odporność sektora bankowego. Bezpośrednie koszty restrukturyzacji mogą wynieść do 44 mld zł. Z kolei w marcu koszty tzw. ustawy frankowej ma przedstawić Komisja Nadzoru Finansowego.

Morawiecki dodał, że rząd nie zajmuje się na razie zmianą ustawy prezydenckiej. - Czekamy na dokładniejsze analizy tego, co zaproponował prezydent - komentował.

Wczoraj Morawiecki mówił, że resort finansów mogłoby przedstawić swoje propozycje do prezydenckiej wersji rozwiązania tej kwestii. MF szybko odpowiedziało, że nie prowadzi prac nad poprawką do tego projektu.

Jego zdaniem trzeba postawić na "dogadanie się dwóch grup", które do tej pory nie potrafiły tego zrobić, czyli kredytobiorców i bankierów. - Jedna podchodziła emocjonalnie, a druga miała zbyt mało serca na dłoni. Najlepiej byłoby, gdyby to nie przechodziło przez polityków, ale jak się nie da inaczej, to będziemy pomagać - wyjaśnił.

Wszyscy kochamy Polskę

Wicepremier odniósł się także do procedowanej właśnie ustawy budżetowej. Dodał, że kluczowe będzie to, ile pieniędzy z podatków VAT i CIT uda się ściągnąć w 2017 roku. - Natomiast przyszły rok, trzeba bardzo dobrze patrzeć ile uda się dodatkowo ściągnąć pieniędzy z VAT i CIT, które gdzieś umykają lukami, po o żeby wiedzieć na ile możemy sobie pozwolić - zaznaczył.

W tym kontekście dodał, że kwota wolna od podatku powinna być podnoszona stopniowo. - Trzeba ją w mądry sposób fazować - podkreślił. Dodał też, że w br. nie powinna ona być gwałtownie podnoszona. Pytany czy mogłoby to być 5 tys. zł, odpowiedział "może nawet nie 5 tys. zł, może mniej, należy to bardzo dobrze policzyć".

W październiku Trybunał Konstytucyjny ub.r. uznał, że przepisy ustalające kwotę wolną od podatku w wysokości 3089 zł są niezgodne z konstytucją i tracą moc 30 listopada 2016 roku. Przepisy - według TK - nie przewidują mechanizmu korygowania kwoty wolnej od podatku gwarantującego co najmniej minimum egzystencji. Stąd konieczne są zmiany w prawie.

Morawiecki wyjaśniał, że przygotowany przez niego plan gospodarczego rozwoju Polski to „absolutnie nie jest sen o potędze i chwale". - Wszyscy kochamy Polskę, ale trzeba to zrobić dobrze. Nie chcemy budować gigantycznych fabryk, nie mamy bizantyjskiej gigantomanii. Chcemy doprowadzić do sytuacji, gdzie polscy przedsiębiorcy będą mieli takie wsparcie, jak niemieccy, austriaccy, czy holenderscy - tłumaczył w "Kontrwywiadzie" w radiu RMF FM wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki..

Pytany o to, czy prezes banku Morawiecki dałby kredyt wicepremierowi Morawieckiemu na realizację planu, odpowiedział: - Oczywiście. Wszystko bym zainwestował, żeby tylko plan się powiódł - zapewnił.

Dodał, że rząd stara się wybrać model zrównoważonego rozwoju, jak chociaż w Skandynawii. - Nie chcemy puścić na wolną amerykankę wszystkich branż, tylko chcemy je wspierać w mądry sposób. Stawiamy na kapitał prywatny i na wzrost oszczędności w dłuższej perspektywie - mówił.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
igor_kowalskiig6g
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
patriot
Jak to!? ...Przecież Piani Premier OBIECYWAŁA ,że to jest do zrobienia! pokazywała już teczkę z gotowymi ustawami!
Czy to oznacza, że KŁAMAŁA!?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jaku5
Niech każdy sobie dobrze przemyśli co właśnie przeczytał.
Bo okazuje się, że tylko dzięki kilkuset tysiącom dojonych frankowiczów nasz sektor bankowy jest w stanie funkcjonować. Jak ich zabraknie to system się zawali. Czyli jesteśmy dokładnie w tym miejscu co Grecy - rzekomo stabilny sektor bankowy u nas też jest fikcją!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lew999
Gładkie słowa zaprzeczają rzeczywistości. Znowu mowa o stratach, a nie o braku zysków.
Nic na temat oszukańczych i niezgodnych z prawem poczynaniach banków. Popieram treści postów
umieszonych wcześniej.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marek_rzewuski6afp
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Czarna_Inez
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane