• rozwiń
    • WIG20 2369.58 -0.04%
    • WIG30 2719.53 -0.03%
    • WIG 60894.15 -0.07%
    • sWIG80 12006.00 -0.50%
    • mWIG40 4185.92 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:45

Dostosuj

Morawiecki: budżet nie jest workiem bez dna, nie jest z gumy

Premier Mateusz Morawiecki o liście ekonomistów Odtwórz: Premier Mateusz Morawiecki o liście ekonomistów
Premier Mateusz Morawiecki o liście ekonomistów "Źródło: tvn24"

Będziemy starać się utrzymać deficyt w ryzach unijnych, nie przekroczyć 3 procent PKB, a także utrzymać w ryzach stabilizującej reguły wydatkowej - zapewnił we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Przyznał, że pewien przyrost deficytu sektora finansów publicznych nastąpi.

Premier mówił podczas konferencji po posiedzeniu rządu, że dla każdego, kto zarządza budżetem - bez względu na to, czy to budżet państwa, czy domowy - oczywiste jest, iż budżet nie jest workiem bez dna, nie jest z gumy.

"Impuls fiskalny"

- Te ograniczenia budżetowe, w ramach których się poruszamy, one nie mogą zostać przekroczone - powiedział Morawiecki. Zauważył, że powoli wchodzimy w fazę budżetowania na rok 2020 i widzimy, co jest możliwe, co nie jest możliwe z punktu widzenia kolejnych wydatków.

Dodał, że będą one możliwe po dalszym uszczelnieniu systemu podatkowego, po kolejnych sukcesach gospodarczych. Premier zaznaczył, że nie wszystkie choroby, patologie, z powodu których cierpiała polska gospodarka i finanse publiczne zostały "do białej kości wypalone". Zastrzegł, że bardzo wiele będzie zależało od tego, "jacy będą lekarze gospodarki w kolejnych latach".

Według premiera zaproponowany przez PiS impuls fiskalny został prawidłowo odczytany przez agencje ratingowe, analityków i ekonomistów, którzy "rozumieją, że to działanie antycykliczne". - Jesteśmy w fazie spowolnienia gospodarczego. W tej fazie taki impuls fiskalny jest jak najbardziej prawidłowym działaniem makro i potem, na koniec, mikrogospodarki - zapewnił premier.

Podkreślił, że deficyt budżetowy jest kwestią ważną i "trzymamy się unijnych ram ściśle, chcemy się ich trzymać". Dodał, że za rządów PiS, mimo dużych programów społecznych i socjalnych, deficyt sektora finansów publicznych malał, a nie rósł.

"Teraz my mamy ambicję, żeby w tym roku i w przyszłym roku, jak najbardziej utrzymać się w tych ryzach deficytu (...) 2-3 procent (PKB - red.), nie przekroczyć tych 3 procent. Jednak ten impuls fiskalny, który wykonaliśmy, on sam w sobie jest w wysokości około 2 punktów procentowych PKB. Założenie przyrostu tego deficytu jest czymś jak najbardziej naturalnym - wyjaśnił premier.

- W lutym wystąpił deficyt i ten deficyt będzie się utrzymywał zapewne już do końca roku - powiedział Morawiecki. Tłumaczył, że jednym z powodów będzie m.in. finansowanie Emerytury Plus, co wkrótce nastąpi. Zgodnie z najnowszymi danymi resortu finansów, deficyt budżetu po lutym wyniósł 0,8 mld zł, czyli 2,8 proc. planu na 2019 rok. Po styczniu nadwyżka w budżecie wynosiła 6,6 mld zł.

Premier poinformował, że w poniedziałek spotkał się z minister finansów Teresą Czerwińską. Powiedział, że szefowa MF "bardzo konstruktywnie, bardzo pozytywnie podchodzi, podobnie jak cała rada ministrów, jako do wyzwania pewnego, w związku z tym nowym impulsem fiskalnym i tą nową "piątką PiS, piątką Jarosława Kaczyńskiego".

"Przyrost deficytu do 2, może do 3 procent"

- My będziemy oczywiście starali się trzymać w ryzach stabilizacyjnej reguły wydatkowej i 3-procentowego deficytu (do PKB - red.), jednak trzeba podkreślić, że gospodarka to jest mechanizm bardzo dynamiczny, to nie jest fotografia stanu obecnego - powiedział. - To pewien układ w ruchu, który zmienia się, uwzględnia pewną dekoniunkturę, w której dzisiaj jesteśmy, ale też którą kompensujemy tymi dodatkowymi wydatkami budżetowymi, jednocześnie amortyzując spadek, jednocześnie przekładając te wydatki na dodatkowe dochody budżetowe - tłumaczył premier.

Dodał, że w najbliższym półroczu, a zapewne także w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy nie uda się uzyskać dodatkowych niecałych 40 mld zł. - Dlatego mówię też o przyroście deficytu - tłumaczył.

- Oczywiście dodatkowo te środki z uszczelnienia podatków, z uszczelnienia PIT, akcyzy, z dalszego uszczelnienia VAT - powiedział. Dodał, że za mało się mówi o zmniejszaniu szarej strefy. Podkreślił, że spadek szeroko rozumianej szarej strefy następuje dzięki elektronizacji obrotu, także e-receptom i e-zwolnieniom.

Według premiera eliminacja niedoskonałości spowoduje uszczelnienie całego systemu. - To, co zaoszczędzimy na przykład w systemie ochrony zdrowia chcemy, żeby tam zostało (...), bo chcemy podnosić wydatki na zdrowie - zauważył.

Zwrócił uwagą na plan ograniczenia biurokracji. Wskazał na brak przyrostu etatów, a także brak konieczności wydawania przez państwo tak wysokich kwot na aktywizację osób bezrobotnych, jak np. trzy lata temu, czy sześć lat temu. - Zmniejszenie biurokracji to korzyść dla obywateli, ale też mniejsze wydatki w budżecie państwa - zauważył premier.

"Wygrana nie za każdą cenę"

W poniedziałek ekonomiści zwrócili się z apelem do polityków i obywateli o rozwagę oraz poszanowanie stabilizacji w finansach publicznych. "Wygrana nie za każdą cenę" - podkreślili w tytule listu. Zdaniem autorów ostatnie propozycje rządowe łamią podstawowe wymogi gwarantujące stabilność finansów publicznych i zabezpieczające kraj przed wejściem na drogę znaną jako "scenariusz grecki".

O apelu mówił w poniedziałek w programie "Fakty po Faktach" w TVN24 były wiceminister finansów Ludwik Kotecki. - Dzisiaj (w poniedziałek - red.) osiemnastu uznanych ekonomistów polskich wystosowało pewien apel do rządu, żeby jednak się powstrzymać i nie walczyć o wygraną za wszelką cenę, czyli za cenę rozchwiania finansów publicznych - podkreślił.

Pod koniec lutego prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki na konwencji Prawa i Sprawiedliwości przedstawili pięć obietnic wyborczych. Wśród nich pojawiły się między innymi 500 plus na pierwsze dziecko, zwolnienie z podatku dochodowego osób poniżej 26. roku życia i "trzynasta" emerytura.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (19)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
andrzej_kret
To przecież oczywiste że budżet nie jest z gumy ale dzięki uszczelnieniu VATu pieniądze nie będa wypływały do rajów podatkowych. Ja jestem dobrej myśli i wiem że możemy do tego podejść rozsądnie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
jedyne rozsądne co możemy zrobić jako naród to odsunąć PiS od władzy i postawić odpowiedzialnych przed Trybunałem Stanu.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ładne _kwiatki
"Morawiecki: budżet nie jest workiem bez dna, nie jest z gumy" --- no coś podobnego jakie odkrywcze stwierdzenie a obecna pani wicepremier Szydło w czasie kampanii wyborczej mówiła ,że wystarczy nie kraść a na wszystko starczy
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Błazen
Zamrozić wszystkie podwyżki w budżetówce jak za PO.
  • 1
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
wystarczy, że zamrożone zostaną tak im należące się premie i nagrody. Żeby w 1 rok wziąć więcej niż PO przez 8 lat i to wielokrotnie więcej to trzeba mieć tupet.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ram
Loading...
ram
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
pamietaj, że nauczyciel ma drugą jak nie trzecią wypłatę nieopodatkowaną z korepetycji, no chyba, że jest się WFistą. Standardową praktyką w polskich szkołach jest, że jak dziecko ma problemy to posyła się je na korepetycje do koleżanki nauczycielki z którą dziecko nie ma zajęć i na odwrót, tamta podsyła tej swoich uczniów.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
EU Myth Buster
Ale jak to? Przecież rząd ogłaszał, że są nadwyżki budżetowe, zwielokrotnione przychody z uszczelnionego VAT, a tu nagle brak kasy?
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
bo dostali nagrody i premie. sam premier mówi, że budżet nie jest z gumy. Ale im się należało!!! pamiętaj, tak mówiła pani Szydło.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bl0to
Parta PiS mówi "po nas choćby Potop!".
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Michał800
To jest jakiś bubel na kolanie pisany kolejny, a nie budżet Państwa.
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
papier wszystko przyjmie, przypomnę jakie były początki władzy PO po objęciu steru państwa po PiSie poprzednim razem. Mimo bankructwa budżetu udało im się utrzymać Polskę na fali w dobie kryzysu, natomiast PiS po raz kolejny pokazuje, że w dobie koniunktury potrafi zrujnować finanse kraju.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane