• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Zamieszanie wokół minister finansów. "Zapadła się pod ziemię"

Posłowie PO: gdzie jest ministerstwo finansów? Odtwórz: Posłowie PO: gdzie jest ministerstwo finansów?
Posłowie PO: gdzie jest ministerstwo finansów? "Źródło: tvn24"

Minister finansów Teresa Czerwińska za kilka tygodni odejdzie z rządu - taką informację miał anonimowo przekazać "Gazecie Wyborczej" jeden z "ważnych" polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko przez trudne do udźwignięcia przez budżet koszty najnowszych obietnic Prawa i Sprawiedliwości.

Według rozmówców gazety "szefowa resortu (finansów Teresa Czerwińska) uważa, że w przyszłym roku nie da się sfinansować obietnic socjalnych", czyli najnowszych zapowiedzi PiS. Ich koszt przez kancelarię premiera jest szacowany na 40 mld złotych rocznie.

W środę portal wPolityce.pl podał, że minister finansów pod koniec lutego w rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim podała się do dymisji. "Szef rządu jej jednak nie przyjął. Zdarzenie miało miejsce kilka dni po ogłoszeniu przez Jarosława Kaczyńskiego tzw. nowej piątki PiS" - podał portal.

Tym informacjom zaprzeczała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

- Mogę to zdecydowanie zdementować, to są absolutne, jak państwo to mówicie, fake newsy, nieprawdziwe informacje. Pani profesor, minister Czerwińska na każdym etapie uczestniczyła w tworzeniu programów, ostatnio nowej "piątki", wcześniej, odkąd podjęła stanowisko ministra finansów, w całej realizacji programów PiS - powiedziała Kopcińska o doniesieniach portalu. Podkreśliła przy tym, że "resort finansów jest dla wszystkich (...) kluczowym resortem".

- Czasami toczą się trudne rozmowy międzyresortowe, bo musi być osoba, która budżet spina i trzyma w ryzach. Wcześniej był to premier Morawiecki, a teraz jest to profesor Teresa Czerwińska - powiedziała rzeczniczka rządu.

Kopcińska dodała również, że "jesteśmy wdzięczni pani profesor Czerwińskiej, minister finansów, za to, że tak profesjonalnie zajmuje się budżetem państwa polskiego".

Informacje o dymisji minister finansów zdementował również na Twitterze rzecznik resortu - Paweł Jurek. "Minister finansów prof. Teresa #Czerwińska nie złożyła żadnej dymisji. Takie spekulacje szkodzą pracom prowadzonym w resorcie finansów" - napisał.


PO: niech szefowa MF powie, czy złożyła dymisję

W czwartek Platforma Obywatelska wezwała szefową MF Teresę Czerwińską, by osobiście wyjaśniła czy złożyła dymisję.

- Gdzie jest ministerstwo finansów w Polsce? (...) Czy to rozrastanie się kosztów budżetu państwa jest przyczyną tego, że najważniejsze osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo finansów Polski, finansów Polaków zniknęły z życia publicznego? - pytał Jarosław Urbaniak (PO) na konferencji prasowej.

Posłanka PO Joanna Mucha wezwała Czerwińską, by zabrała głos w sprawie doniesień prasowych i wytłumaczyła sprawę. - Ponieważ pani minister Teresa Czerwińska zapadła się pod ziemię, więc musimy panią minister zapytać za pośrednictwem mediów. Pani minister, proszę zabrać głos, powiedzieć Polakom, jaki jest stan finansów państwa. Proszę powiedzieć Polakom, czy złożyła pani dymisję - mówiła.

Podkreśliła, że PO ma też pytania w tej sprawie do premiera i chce, by szef rządu powiedział, czy prawdą jest "że za kilka tygodni już szefowej MF nie będzie w rządzie i czy prawdą jest, że jest szykowane dla niej jakieś miękkie lądowanie w spółce zależnej od rządu, byle tylko nie mówiła o stanie polskich finansów".

Deficyt w lutym

Na kwestię kosztów obietnic PiS zwracał uwagę w środę w programie "Fakty po Faktach" Marek Belka. Pytany o to, czy może być budżetowy problem w związku z realizacją zapowiedzi w sprawie 500 plus i "trzynastych" emerytur, wskazał, że cała sytuacja przypomina mu "rozumowanie karpi".

- Jak się zbliża Wigilia, one dalej pływają w stawie i są dokarmiane. Skoro było w zeszłym tygodniu bezpiecznie i miło, to będzie w następnym, ale przyjdzie Wigilia i wiadomo, gdzie karpie się znajdą - wyjaśniał prof. Marek Belka.

Na dodatek w lutym kasa państwa była pod kreską - deficyt budżetowy wynosił 800 milionów złotych.

"Taki wynik jest pewnym zaskoczeniem, ponieważ w ciągu ostatnich dwóch lat Ministerstwo Finansów przyzwyczaiło nas do comiesięcznych nadwyżek w budżecie państwa z wyjątkiem grudnia, w którym realizowano wielomiliardowy deficyt" - ocenił w komentarzu ekonomista ING Banku Śląskiego Karol Pogorzelski.

Cześć ekspertów oceniała, że informacja o deficycie może być celowym zabiegiem resortu finansów w związku z żądaniami podwyżek zgłaszanymi przez nauczycieli. Ma to także ograniczać chęć do zwiększania wydatków socjalnych przed wyborami.



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane