• rozwiń
    • WIG20 2214.36 +1.07%
    • WIG30 2550.54 +1.06%
    • WIG 57264.89 +0.87%
    • sWIG80 11493.78 +0.17%
    • mWIG40 3957.52 +0.42%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Tabletka "dzień po" w Europie. Sprawdź, jakie są przepisy i kto ją kupuje

Pigułka "dzień po" powinna być na receptę? "Nie zażywam takich tabletek" Odtwórz: Pigułka "dzień po" powinna być na receptę? "Nie zażywam takich tabletek"
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Foto: Kto najczęściej sięga po "tabletkę po"? | Video: Pigułka "dzień po" powinna być na receptę? "Nie zażywam takich tabletek"

"Tabletkę po" nabywają w Polsce zazwyczaj pacjenci w przedziale wiekowym 25-30 lat. Choć najczęściej kupują ją kobiety (51 proc.), to zaskakująco często zgłaszają się po nią i mężczyźni (44 proc.) - wynika z badań przeprowadzonych przez Millward Brown. Według analiz, osoby niepełnoletnie stanowią 2 proc. wszystkich nabywców.

Na zlecenie ginekolog prof. dr hab. n. med. Violetty Skrzypulec-Plinty z Uniwersytetu Śląskiego przeprowadzono badanie, które miało doprecyzować, kto zazwyczaj kupuje środki antykoncepcji awaryjnej.

Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI (Computer Assisted Telephone Interview) w  dniach 27.10-10.11.2016 r. Kontaktowano się z aptekami, które posiadają w swojej ofercie lek dopuszczony do sprzedaży na terenie Unii jako lek bez recepty na mocy decyzji Komisji Europejskiej ze stycznia 2015 r., zwany popularnie "tabletką po".

Baza zawierała 439 aptek. Badanie zostało przeprowadzone z 302 pracownikami aptek, którzy w ciągu ostatnich miesięcy sprzedali "tabletkę po". Wśród nich jedynie co piąty ankietowany to mężczyzna, a pozostałe 80 proc. to farmaceutki – kobiety.

Nieletni rzadkością

Z informacji udostępnionych przez polskich farmaceutów wynika, że po "tabletkę po" najczęściej sięgają osoby między 25 a 30 rokiem życia - to aż 45 proc. nabywców. Nieco rzadziej przychodzą po nią młodsi w wieku 18 do 24 lat - to 21 proc. kupujących.

Jeśli chodzi o grupę 31-35 lat, to osoby w tym wieku stanowią 18 proc., osoby w przedziale wiekowym 36-40 lat to 7 proc., a powyżej czterdziestki - 3 proc.

Co ważne, nieletni pacjenci proszący w aptekach o "tabletkę po" stanowią 2 proc. badanych.

Mężczyźni kupują także

Co naturalne, po "tabletki po" przychodzą najczęściej kobiety - 51 proc. kupujących. Nieco rzadziej kupują je także mężczyźni - takie sytuacje to 44 proc. przypadków. Zdarza się także, że po tę formę antykoncepcji zgłaszają się i pary.

Jak wynika z raportu Millward Brown, dostępność antykoncepcji awaryjnej różni się w Unii Europejskiej.

W większości krajów należących Wspólnoty sprzedawane są bez recepty. W niektórych z nich stosowane są jednak częściowe ograniczenia.

Dostępność "tabletki po"

Analitycy Millward Brown przeanalizowali dostęp do tabletki pewnej konkretnej firmy.

W Polsce - na przykład - zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia wydanym w kwietniu 2015 roku, "tabletkę po" rozpatrywanej marki bez recepty nabyć mogą kobiety, które ukończyły 15 rok życia. We Włoszech ta granica wiekowa jest jeszcze wyższa i sięga 18 lat.

W Finlandii nabyć taką pigułkę mogą tylko pacjenci posiadający karty apteczne i wprowadzono limit sprzedaży wyłącznie jednego opakowania (czyli jednej tabletki). W Portugalii kupno takiej tabletki poprzedza obowiązkowe wypełnienie ankiety. Słowenia dopuszcza natomiast wydanie maksymalnie jednego opakowania.

Jak wskazuje raport Millward Brown, "na Islandii, Litwie, Łotwie oraz Estonii lek nie został skomercjalizowany".

Z kolei na Węgrzech obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży tabletki tego producenta bez recepty. Tak radykalne prawo jest jednak podyktowane względami gospodarczymi. Ograniczenie jest bowiem wynikiem protekcjonizmu państwowego. Konkurencyjny środek antykoncepcji awaryjnej o takim samym działaniu produkowany jest przez węgierski koncern farmaceutyczny z udziałem węgierskiego Skarbu Państwa (posiada 25,25 proc.), który to zgodnie z prawem europejskim jest sprzedawany na receptę. Decyzja Komisji UE ze stycznia 2015 r. nie dotyczy tego leku ze względu na inne działanie, stąd też węgierski rząd postanowił wprowadzić podobne ograniczenia na konkurencyjne lekarstwa.

Najbardziej konserwatywna w podejściu do sprzedaży środków antykoncepcyjnych - w tym antykoncepcji awaryjnej - była Malta. Sytuacja ta jednak zmieniła się 14 grudnia, kiedy dopuszczono sprzedaż leku.

Polki kupują dość rzadko

Twórcy raportu powołują się na dane QuintilesIMS roczna sprzedaż leku producenta, którego badano wyniosła 179 359 sztuk. Natomiast od stycznia do sierpnia 2016 roku 143 695 sztuk.

Analizowano także stopień penetracji rynku w 24 krajach UE. Określany jest on przez odsetek kupujących w całej populacji kobiet w wieku 15-49 lat. W przypadku Polski jest jednym z najniższych w Europie i wynosi 2,9 proc. (według danych z 2015 roku).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
AlicjaOZ
"Co ważne, nieletni pacjenci proszący w aptekach o tabletkę wczesnoporonną stanowią 2 proc. badanych."

Tabletka WCZESNOPORONNA?
Naprawdę?
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Andy1202
Polska to jest ciemny i zacofany kraj
  • 5
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
persyflaż
Piotru70 -Polacy po Francuzach są największymi konsumentami leków w europie w przeliczeniu na głowę.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
poik123
Znowu kobiety przestają być ludżmi.
Nie mogli od razu wprowadzić zakazu, to zrobią to stopniowo. Dziś pigułki na receptę (mimo, że lekarze ustalają środki dla każdej kobiety indywidualnie), później zabronią aptekom ich sprowadzania, a na koniec zamkną nas w domach w jednym celu.
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane