• rozwiń
    • WIG20 2217.74 -1.96%
    • WIG30 2543.28 -1.61%
    • WIG 58130.92 -1.34%
    • sWIG80 12810.02 +0.10%
    • mWIG40 4240.04 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2018-08-17 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Raport o zarobkach Polaków. Płace w mikrofirmach "katastrofalnie niskie"

Tysiące wakatów w polskich firmach. "Rekruterzy wracają z pustymi rękoma" Odtwórz: Tysiące wakatów w polskich firmach. "Rekruterzy wracają z pustymi rękoma"
Tysiące wakatów w polskich firmach. "Rekruterzy wracają z pustymi rękoma" "Źródło: tvn24bis"

2577 złotych brutto, czyli 1862 na rękę - tyle według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynosi przeciętna miesięczna pensja blisko 4 milionów Polaków pracujących w mikroprzedsiębiorstwach. - Poziom płac jest katastrofalnie niski - uważa Piotr Szumlewicz z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Z danych GUS wynika, że przeciętne wynagrodzenie w Polsce pod koniec zeszłego roku zbliżyło się do 5 tys. złotych brutto. To ponad 3,5 tys. złotych netto. To jednak średnia i to dla firm zatrudniających co najmniej 10 pracowników, która niewiele mówi o tym, ile w szerszej perspektywie rzeczywiście zarabiają Polacy.

Mali płacą mniej

Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2016 rok przeciętne płace w mikroprzedsiębiorstwach (firmach do 9 pracowników) są niemal o połowę niższe. Średnia pensja wyniosła bowiem 2577 zł brutto miesięcznie, czyli 1862 zł na rękę. Takie wynagrodzenia dostawało 3,95 mln osób, pracujących w mikrofirmach.

Najwyższe wynagrodzenia wypłacane są w mikroprzedsiębiorstwach działających w branży informacji i komunikacji oraz w nieruchomościach. Zatrudnione w tych branżach osoby zarabiały przeciętnie odpowiednio 3,9 tys. zł brutto oraz 3,3 tys. zł brutto miesięcznie. Z kolei najniższe pensje były w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie - 2,1 tys. zł brutto.

Na koniec 2016 roku w mikroprzedsiębiorstwach pracowało blisko 4 mln osób. W tym samym czasie w gospodarce narodowej zatrudnionych było w sumie 15,3 mln osób.

Przyczyny

Dlaczego zarobki w najmniejszych przedsiębiorstwach tak bardzo odbiegają od wynagrodzeń w dużych firmach? Zdaniem Mateusza Krupczyńskiego, eksperta Pracodawców RP niskie wynagrodzenia to efekt niższej niż w dużych firmach wydajności. Przykładem może być park maszyn, mniejszy niż ten, którymi z reguły dysponują więksi gracze.

- To sprawia, że płace również nie mogą być tak wysokie, jak w większych przedsiębiorstwach - twierdzi Mateusz Krupczyński i dodaje, że to właśnie maszyny pozwalają wykonywać pracę w sposób bardziej produktywny.

Z kolei Piotr Szumlewicz ekspert i doradca Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ) podkreśla, że w 2016 roku miesięczne płace w mikroprzedsiębiorstwach średnio były aż o 1,7 tys. zł niższe niż w większych firmach. To jego zdaniem "przepaść cywilizacyjna". Szumlewicz wyjaśnia, że dzieje się tak, bo "małe firmy są zazwyczaj nastawione na szybki zysk i konkurowanie niskimi kosztami pracy".

- Stąd między innymi niskie wynagrodzenia. W mikroprzedsiębiorstwach praktycznie nie funkcjonują związki zawodowe i pracownicy mają bardzo słabą pozycję negocjacyjną. Presja płacowa jest więc niższa niż w dużych firmach - twierdzi Szumlewicz i dodaje, że wielu pracowników w najmniejszych firmach pracuje na granicy płacy minimalnej.

- Trudno też oszacować skalę szarej strefy i wypłacania części wynagrodzeń bez odprowadzania składek ani podatków. Niestety również tego typu patologie w małych firmach są znacznie bardziej powszechne niż w całej gospodarce - mówi Piotr Szumlewicz.

Również Krupczyński zwraca uwagę na to, że w wielu małych firmach część wynagrodzenia nadal płacona jest "pod stołem". - Nie wierzę, że pracownicy mikrofirm zarabiają średnio tylko 2577 zł brutto miesięcznie - uważa ekspert Pracodawców PR.

Będą podwyżki?

Z danych zawartych w raporcie GUS opisujących sytuację mikroprzedsiębiorstw wynika, że wiele z nich mogłoby pozwolić sobie na podwyżki wynagrodzeń. Świadczą o tym dwa wskaźniki. Pierwszy to rentowność wynosząca 11,9 proc. w skali całego kraju. Zaś drugi to nadwyżka przychodów nad kosztami, która na 1 mikroprzedsiębiorstwo wyniosła przeciętnie 62,3 tysiąca złotych.

Mateusz Krupczyński wyjaśnia, że nadwyżka przychodów jest źródłem finansowania przyszłych inwestycji, bez których płace na pewno nie wzrosną. - Najmniejsze firmy muszą inwestować, by móc podnosić produktywność a tylko wyższa produktywność na dłuższą metę może zagwarantować stabilne podwyżki płac - twierdzi ekspert Pracodawców RP. Krupczyński spodziewa się jednak, że zarobki w mikroprzedsiębiorstwach będą rosły.

- Mikrofirmy nie są samotną wyspą. Będą musiały dotrzymywać kroku większym firmom, aby nie tracić pracowników. Dlatego spodziewam się wzrostu płac w tych firmach współmiernego do tego, jak będą rosły wynagrodzenia na całym rynku. Oznacza to podwyżki nominalnie o co najmniej około 7 procent, choć nie można wykluczać nawet ponad 10-procentowego wzrostu w bieżącym roku - twierdzi.

Potrzeba zmian

Z kolei Piotr Szumlewicz uważa, że brak podwyżek w najmniejszych firmach nie wynika z "niskiej rentowności, tylko brutalnego wyzysku". Podkreśla też, że mogą one pozwolić sobie na podwyżki wynagrodzeń.

- Płace w mikroprzedsiębiorstwach będą rosły dość szybko, tym bardziej, że ich obecny poziom jest katastrofalnie niski - uważa Szumlewicz i dodaje, że jest tak, bo w naszym kraju pracownik w relacji z pracodawcą jest radykalnie słabszą stroną, a w małych przedsiębiorstwach jego pozycja jest bardzo słaba. - Sytuację mogłoby poprawić wzmocnienie związków zawodowych oraz układów zbiorowych, które objęłyby również mikroprzedsiębiorstwa a także wzrost liczby kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w małych firmach, których właściciele często czują się bezkarnie, na przykład dowolnie wydłużając czas pracy pracowników i płacąc im głodowe pensje - mówi ekspert OPZZ.

Najczęstsza pensja

Warto przypomnieć, że według danych Głównego Urzędu Statystycznego w październiku 2016 roku najczęstszym (dominanta) występującym w Polsce wynagrodzeniem była kwota 2074,03 zł, czyli 1511 zł netto (na rękę). Jeśli zaś przyjrzymy się pierwszemu decylowi, czyli 10 procentom pracowników zarabiających najmniej, to dostrzeżemy, że ich pensja wynosiła 1890,32 zł brutto, czyli 1383 zł netto.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
MarianJK
są dwa sposoby rozwiązania problemu niskich zarobków pierwszy to ustawowa likwidacja firm zatrudniających mniej niż 10 pracowników
a drugi to ustawowe podniesienia zarobków do minimum 4 tysięcy złotych, w jakim kierunku pójdzie rząd? zobaczymy
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
roman555
jestem pewien ze jesli wzrosna płace o 50% nie bylo by takiej sytuacji ,nawet pracownicy z Ukrainy nie chca pracowac za takie stawki
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane