• rozwiń
    • WIG20 2085.39 -0.87%
    • WIG30 2385.90 -0.84%
    • WIG 55658.44 -0.69%
    • sWIG80 11551.85 -0.29%
    • mWIG40 3734.54 -0.50%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:27

Dostosuj

Wybawienie czy wyprzedaż państwa? 27 lat temu Balcerowicz wdrożył swój plan

Wybawienie czy wyprzedaż państwa? 27 lat temu Balcerowicz wdrożył swój plan
Foto: Wikipedia (PD Polish) Foto: W czasach gospodarki centralnie planowanej kolejki były powszechnym widokiem

27 lat temu Sejm przyjął dziesięć ustaw dotyczących reform gospodarczo-ustrojowych, które tworzyły tzw. Plan Balcerowicza. Miały umożliwić transformację sterowanej centralnie gospodarki w rynkową. Prawo uchwalone w zaledwie dwa tygodnie dało początek gospodarczej rewolucji w Polsce.

Pakiet dziesięciu ustaw został zaprezentowany 17 grudnia 1989 roku, początkowo jedynie posłom. Dwa tygodnie później, 1 stycznia 1990 r., te akty prawne weszły już w życie.

10 ustaw w dwa tygodnie

Ustawy zostały uchwalone 27 i 28 grudnia przez wyjątkowo zgodnych posłów Sejmu kontraktowego (wybrany 4 i 18 czerwca 1989 r. w wyniku porozumień tzw. Okrągłego Stołu) i podpisane przez prezydenta Jaruzelskiego w ostatni dzień 1989 roku.



Reformy były utożsamiane z nazwiskiem Leszka Balcerowicza, który objął wtedy funkcję wicepremiera oraz ministra finansów w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Oto, co zawierał pakiet ustaw:


1. Ustawa o zmianie ustawy o gospodarce finansowej przedsiębiorstw państwowych
2. Ustawa o zmianie ustaw Prawo bankowe i o Narodowym Banku Polskim
3. Ustawa o uporządkowaniu stosunków kredytowych 
4. Ustawa o opodatkowaniu wzrostu wynagrodzeń w 1990 r.
5. Ustawa o zmianie niektórych ustaw regulujących zasady opodatkowania
6. Ustawa o zmianie ustawy o zasadach prowadzenia na terytorium Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej działalności gospodarczej w zakresie drobnej wytwórczości przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne oraz ustawy o działalności gospodarczej z udziałem podmiotów zagranicznych
7. Ustawa o zmianie ustawy – Prawo dewizowe
8. Prawo celne
9. Ustawa o zatrudnieniu
10. Ustawa o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw

Masakryczny stan gospodarki

Centralnie planowana, socjalistyczna gospodarka Polski była wówczas w fatalnej kondycji.

Reformy, które miały zmienić krajobraz  polskiej gospodarki, zapoczątkował rząd Mieczysława Rakowskiego. Pod koniec 1988 roku uchwalono ustawę o swobodzie działalności gospodarczej (zwaną ustawą Wilczka). Jej celem było zrównanie sektora prywatnego z państwowym. Kolejnym krokiem było zniesienie kartek na żywność i urynkowienie cen żywności.

Balcerowicz przejmując swoje funkcje zmierzył się z co najmniej kilkoma dużymi wyzwaniami. Hiperinflacja spowodowała, że tylko w sierpniu 1989 rok wzrost cen wyniósł 40 proc., a płac -  90 proc., podczas gdy w całym 1989 r. roczna stopa inflacji wyniosła 639,6 proc. Kolejnym wyzwaniem był brak budżetu, "zjedzonego" przez inflację. Ponadto Polska borykała się z ogromnym zadłużeniem zagranicznym, które wynosiło 42,3 mld dol. (64,8 proc. PKB), a także niedoborami rynkowymi i nieformalną dolaryzacją obrotu.

Wstrzymać inflację, ruszyć gospodarkę

Plan Balcerowicza zakładał przede wszystkim opanowanie galopującej inflacji oraz liberalizację gospodarki. Balcerowicz wprowadził wiele zmian, które miały poprawić kondycję gospodarki i przekierować ją na tory wolnego rynku.

Uregulowano m.in. sposób przeprowadzenie postępowania upadłościowego nierentownych przedsiębiorstw oraz zlikwidowano gwarancję istnienia państwowych firm niezależnie od ich wyników finansowych. Zakazano finansowania deficytu budżetowego przez NBP.
Nieograniczana emisja pieniędzy bez pokrycia była już niedopuszczalna.

W przypadku długów zaciąganych przez przedsiębiorstwa państwowe zniesiono preferencje kredytowe, a stopę oprocentowania kredytów związano ze stopą inflacji. Warunki zawartych wcześniej umów, zakładających stałe oprocentowanie, zostały zmienione.

Batalie o popiwek

Wzrost nominalnych płac w przedsiębiorstwach został odgórnie ograniczony, by powstrzymać hiperinflację. Do tego celu wykorzystano podatek od ponadnormatywnych wypłat wynagrodzeń, tzw. popiwek - mechanizmu wprowadzonego już pięć lat wcześniej. Batalie o popiwek toczyły z państwem związki zawodowe, które nie godziły się na takie proporcje płac i cen.

Balcerowicza wprowadził zmiany w podatkach. We wszystkich sektorach ujednolicono dla przedsiębiorstw zasady płacenia podatków i wprowadzono jedną stawkę wysokości 40 proc. Ponadto podatki korygowano biorąc pod uwagę inflację.

Koniec z Peweksem

Zagraniczne przedsiębiorstwa zobowiązane były do odsprzedania państwu dewiz po kursie ustalonym przez bank centralny. Firmy z kapitałem zagranicznym zwolnione były z płacenia popiwku.
Balcerowicz doprowadził także do zmian w międzynarodowej wymianie handlowej. Państwo przestało mieć monopol w sprzedaży w tzw. eksporcie wewnętrznym prowadzonej przez Peweks czy Baltonę. Jeśli chodzi o import towarów, ujednolicono zasady nakładania na nie cła - bez względu na rodzaj podmiotu.

Polska bezrobotna

Zmieniono reguły funkcjonowania biur pośrednictwa pracy i formalnie sankcjonowano istnienie bezrobocia. Równocześnie jednak zwalniani z pracy (zwłaszcza w przypadku zwolnień grupowych) byli poddawani ochronie, otrzymywali odprawę oraz czasowe zasiłki dla bezrobotnych.

Stopa bezrobocia po wdrożeniu reform podniosła się do 16,4 proc. Był to głównie skutek bankructw i likwidacji wielu przedsiębiorstw państwowych. Ekonomiści, którzy biorą jednak w obronę Balcerowicza, są zdania, że jego zmiany ujawniły prawdziwy poziom bezrobocia, który przez lata i tak funkcjonował w formie ukrytej.

Wyprzedaż państwa, ubóstwo

Plan Balcerowicza od lat pozostaje w ogniu krytyki. Wytyka mu się głównie znaczące obniżenie stopy życiowej obywateli - głównie tych, którzy zatrudnieni byli w niedochodowych przedsiębiorstwach państwowych i PGR-ach (państwowych gospodarstwach rolnych).

Innym zarzutem jest załamanie popytu wewnętrznego oraz zalanie rynku produktami zza granicy. Dodatkowo Balcerowiczowi wytyka się odpowiedzialność za upadek wielu państwowych zakładów, a także pozwolenie na wykup najlepszych z nich przez zachodni kapitał.

Do krytyków procesu reform w wydaniu Balcerowicza należy prof. Grzegorz Kołodko.  - Gdyby nie szokowa terapia Balcerowicz, a potem schładzanie gospodarki pod koniec lat 90., średnia pensja wynosiłaby dziś nie 3,4 tys. zł a 5 tys. zł, a średni PKB na głowę nie 18 tys. dol. a 25 tys. dolarów - mówił w 2009 roku w programie "Kropka nad i" na TVN24 mówił:

"Balcerowicz musi odejść"

Niechęć do Leszka Balcerowicza obrazuje slogan polityczny powtarzany przez przeciwników jego reform, który brzmiał: "Balcerowicz musi odejść". Tymi słowami swoje wypowiedzi sejmowe kończył wieloletni przewodniczący Samoobrony RP Andrzej Lepper.

Jarosław Kaczyński przyznał podczas lipcowego kongresu PiS, że należy  "odrzucić ostatecznie nieszczęsne koncepcje szkodnika Balcerowicza, postawić na Morawieckiego w gospodarce". Rząd planuje nie tylko odejść od dotychczasowej polityki gospodarczej, ale także unieważnić plan Balcerowicza wprowadzony przed prawie 27 laty. Należy do tego m.in. plan ostatecznej likwidacji systemu otwartych funduszy emerytalnych (OFE).

 

Zobacz: Prof. Leszek Balcerowicz o budżecie (Film z 21.12.2016)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Średniorozgarnięty
Po owocach ich poznacie. Z państw postkomunistycznych mieliśmy ostatecznie najniższy spadek PKB i najkrócej trwającą recesję oraz wysoki wzrost gospodarczy.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wurst1
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
persyflaż
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane