• rozwiń
    • WIG20 2350.83 -0.07%
    • WIG30 2704.31 -0.16%
    • WIG 60781.86 -0.01%
    • sWIG80 11996.55 -0.02%
    • mWIG40 4259.75 -0.08%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:01

Dostosuj

Zawrotna kariera prezesa Pekao. Kim jest "złote dziecko PiS-u"?

"Złote dziecko PIS-u" Michał Krupiński Odtwórz: "Złote dziecko PIS-u" Michał Krupiński
"Złote dziecko PIS-u" Michał Krupiński "Źródło: tvn24"

Prezes Pekao miał jeździć do siedziby Prawa i Sprawiedliwości i rozmawiać z szefem tej partii oraz austriackim biznesmenem o "atrakcyjnym" kredycie na budowę wieżowców. Kim jest Michał Krupiński - o tym w materiale programu TVN24 "Czarno na białym".

Bankiem Pekao SA kieruje Michał Krupiński, który według "Gazety Wyborczej" spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim i austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem ws. finansowania inwestycji spółki powiązanej z politykami PiS. Siedzibę banku od siedziby partii dzieli zaledwie kilka minut drogi - jedną ulicą. Do spotkania Kaczyńskiego, Krupińskiego i Birgfellnera miało dojść 21 marca ubiegłego roku.

Krupiński milczy

Redakcja "Czarno na białym" oficjalnie zapytała o możliwość rozmowy z prezesem Krupińskim. Do tej pory nie uzyskała jednak odpowiedzi.

Dzień po publikacji nagrań bank wydał oświadczenie, z którego wynika, że przyznawanie kredytów na inwestycje takie jak ta, której dotyczą nagrania, wykracza poza kompetencje prezesa banku.

Cztery dni później z kolejnego oświadczenia Pekao dowiadujemy się, że "w przypadku transakcji o dużej skali, standardem jest, że prezesi zarządów banków spotykają się z inwestorami i biorą udział w omawianiu takich przedsięwzięć".

- Nie lubię, jak robi się ze mnie idiotę, a całe oświadczenie Pekao to jest próba zrobienia ze mnie idioty. Nie mam przekonania, żeby Michał Krupiński był prezesem cierpiącym z tego powodu, że rozmawia z najważniejszą osobą w państwie, prezesem Jarosławem Kaczyńskim, o jakichś inwestycjach. Prezes Kaczyński mógł wezwać innych, natomiast wezwał Krupińskiego z jakiegoś powodu – komentuje dziennikarz Onet.pl Andrzej Stankiewicz.

Cymański o Krupińskim: "bardzo zdolny"

Od lat prasa nazywa Krupińskiego "złotym dzieckiem PiS". - Był bardzo zdolny, pamiętam pewien epizod, który jest wart przypomnienia. Prosił mnie, czy może skorzystać z mojego prawa jako posła, żeby korzystać z biblioteki sejmowej, był chłonny, uczył się – wspomina poseł PiS Tadeusz Cymański.

Karierę zaczynał w 2003 roku, gdy - jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej - jako 22-latek dostał pracę w Parlamencie Europejskim. To tam miała rozpocząć się trwająca do dziś znajomość.

- Michała Krupińskiego przyprowadził Witold Ziobro, bodaj poznali się na pizzy - wspominał Michał Kamiński, po wejściu Polski do UE szef europarlamentarnej frakcji, dla której pracowali brat Zbigniewa Ziobry - Witold oraz Krupiński. Ten ostatni już w 2006 roku został wiceministrem skarbu w pierwszym rządzie PiS.

- W tej sprawie osobiście interweniował Jarosław Kaczyński. Potrzebował wtyczki niezwiązanej ze mną. Większość ministerstw obsadzałem zgodnie z kwalifikacjami ludzi i to nie byli politycy, więc musiał być taki trochę człowiek, który będzie informował o tym, co dzieje się wewnątrz, od tej strony politycznej – wyjaśnia były premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Po latach to właśnie do swojego pierwszego politycznego protektora Krupiński miał pojechać, by rozmawiać o kredycie na inwestycję spółki związanej z prezesem PiS.

- Urósł w tym rozdaniu dzięki ekipie, która jest w PiS-ie nazywana spółdzielnią. Spółdzielnia to jest Ziobro, Glapiński i Bierecki. Słyszę wszędzie od lat "złote dziecko, złote dziecko" – ocenia Stankiewicz.

Krupiński robił karierę w Banku Światowym i PZU

W 2008 roku trafił do Banku Światowego, później pracował dla amerykańskiej instytucji finansowej. Po powrocie PiS-u do władzy został prezesem PZU, gdzie jako doradcę zatrudniono Witolda Ziobrę. Stracił stanowisko w wyniku starcia o wpływy w gospodarce pomiędzy frakcjami Zbigniewa Ziobry i Mateusza Morawieckiego. Ale już po kilku miesiącach został wiceprezesem, a następnie prezesem odkupionego przez Skarb Państwa od Włochów banku Pekao SA.

- Stracił jedno stanowisko, ale zyskał drugie. Oczywiście bardzo szybko w jego otoczeniu pojawia się Witold Ziobro. Bardzo duże pieniądze Krupiński zarabia dlatego, że jest w pewnym układzie personalnym Zbigniewa Ziobry i korzysta z jego koneksji. Ale z drugiej strony zawsze ministrowi i jego rodzinie coś tam da - tutaj Witolda Ziobrę zatrudni, tu żonę ministra – opisywał Stankiewicz.

W czasie, gdy Krupiński kierował PZU, małżonka ministra sprawiedliwości objęła dyrektorską posadę w należącej do ubezpieczeniowego giganta spółce LINK4. Na oficjalne zapytanie o charakter i warunki zatrudnienia Witolda Ziobry Pekao SA nie odpowiedział.

Jak wynika z opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą" nagrań, na pomoc ze strony zrepolonizowanego banku Pekao liczył szef rządzącej partii.

- W tej chwili mamy dwa duże banki w Polsce - PKO BP i Pekao S.A. i obaj prezesi tych banków ścigają się na usłużność wobec partii rządzącej, a wiadomo, czym jest usłużność w sektorze bankowym - tanim kredytem, dofinansowaniem rozmaitych inicjatyw politycznych z funduszy marketingowych, kupowaniem reklam w określonych czasopismach. Zresztą nazwisko Krupińskiego i nazwa jego banku pojawia się przy kilku innych operacjach, gdzie jest bardzo wyraźny podtekst polityczny - na przykład plany przejmowania mediów, które miało być kredytowane przez Pekao S.A. – wylicza Stankiewicz.

Kredyt Pekao dla Srebrnej

Ogromne wątpliwości budzą właśnie warunki, na jakich miał zostać udzielony kredyt dla powiązanej z liderami PiS-u spółki. Srebrna na preferencyjnych warunkach miała dostać 4,5 miliona euro pożyczki tylko na przygotowanie przyszłej inwestycji.

Spółka, która nie ma żadnego doświadczenia deweloperskiego, otrzymała warunki wyjątkowe, jak na standardy rynku: kredytowane odsetki, raty i odsetki spłacane nie co miesiąc, tylko w całości na koniec umowy kredytu.

- Mnie powiedział jeden z menedżerów, zajmujący się od kilkunastu lat na topowym poziomie tego typu inwestycjami, że w swoim życiu widział podobny kontrakt tylko raz. I dotyczył on firmy, z którą bank współpracował wcześniej przez bardzo wiele lat, a ona zbudowała bardzo wiele inwestycji i była wiarygodna. Srebrna nigdy niczego nie zbudowała – podkreśla Stankiewicz.

Choć i te zarzuty bank odpiera w swoim oświadczeniu: "Tego rodzaju warunki są w pełni rynkowe i stosowane w polskiej i międzynarodowej bankowości. Spłata całej kwoty finansowania pod koniec umowy nosi nazwę tzw. raty balonowej i stosowana jest także dla finansowania przedsięwzięć deweloperskich".

- To jest niecodzienna sytuacja. To się w slangu bankowym nazywa kredyt balonowy. Nawiasem mówiąc, tego rodzaju kredytów dość powszechnie udzielały, może nawet udzielają SKOK-i. To uniemożliwia praktycznie przez cały okres trwania kredytu zbadanie sytuacji kredytobiorcy – wyjaśnia były prezes NBP Marek Belka.

"Krupiński był prezesem na telefon"

Reporterzy "Czarno na białym" zapytali Urząd Komisji Nadzoru Finansowego o to, czy podjął lub zamierza podjąć kontrolę w związku z doniesieniami dotyczącymi prezesa Pekao SA

"Z uwagi na obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej [...] KNF nie może przekazywać informacji na temat czynności przeprowadzanych wobec konkretnych podmiotów nadzorowanych" – brzmi odpowiedź KNF.

- Jednym z największych skandali w ramach taśm Kaczyńskiego jest to, że kolega Krupiński był prezesem na telefon, którego można było wezwać i osobiście uczestniczył w rozmowach, w których w ogóle nie powinien uczestniczyć – zauważa Stankiewicz.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
LanaKo
W pisie wszystkie dzieci są złote i zdolne, a jak pis zostanie na jeszcze jedną kadencję będą jeszcze bardziej złote i jeszcze bardziej zdolne.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ariadna_niebieska
A ja mam tam swoje pieniądze, niewiele, co prawda, ale to moje wszystkie i naprawdę nie wiem , co robić?...
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane