• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Miasta chcą płacić strajkującym nauczycielom. Resort finansów: to niezgodne z prawem

Nycz: musimy razem dźwigać krzyż dzieci, nauczycieli i osób odpowiedzialnych za oświatę Odtwórz: Nycz: musimy razem dźwigać krzyż dzieci, nauczycieli i osób odpowiedzialnych za oświatę
Nycz: musimy razem dźwigać krzyż dzieci, nauczycieli i osób odpowiedzialnych za oświatę "Źródło: tvn24"

Nauczycielom wynagrodzenie za czas strajku się nie należy - podkreśliła w środę minister edukacji narodowej Anna Zalewska. We wtorek wiceminister finansów Marian Banaś poinformował w komunikacie, że refundacja wynagrodzenia pracowników za okres strajku jest bezprawna. Wcześniej włodarze kilku miast zadeklarowali, że strajkujący nauczyciele otrzymają wypłaty.

W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez ZNP i FZZ strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności". W strajku biorą też udział nauczyciele niezrzeszeni w żadnym ze związków.

Według ZNP, we wtorek w strajku udział wzięło 74,29 proc. szkół i przedszkoli. Z kolei Ministerstwo Edukacji Narodowej podawało w poniedziałek, że protestuje 48,5 proc. szkół i placówek.

Podczas środowej konferencji minister Zalewska przypomniała, że za czas strajku nauczycielom nie przysługuje wynagrodzenie.

- Odwołuję do informacji, opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, która jednoznacznie na ten temat się wypowiedziała. Mówię to oczywiście z dużą przykrością, bo dotyczy to nauczycieli: wynagrodzenie za czas strajku się po prostu nie należy - podkreśliła minister.

Niezgodne z przepisami

We wtorek wiceminister finansów Marian Banaś, cytowany w komunikacie MF, napisał, że "w związku z pojawiającymi się zapowiedziami dotyczącymi możliwości refundacji wynagrodzenia pracowników za okres strajku informuję, że takie działanie nie ma podstaw prawnych".

Powołał się przy tym na art. 23 pkt 2. ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, który mówi, że "w okresie strajku zorganizowanego zgodnie z przepisami ustawy pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia. Okres przerwy w wykonywaniu pracy wlicza się do okresu zatrudnienia w zakładzie pracy".

"Jeżeli jakiś samorząd chce rekompensować wstecznie wynagrodzenie potrącone za okres strajku, to jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami. Nie ma możliwości ani wstecznie, ani następczo zapłacić za czas strajku" - ocenił Marian Banaś. Jego zdaniem w przypadku gdy wynagrodzenie wypłacane jest "z góry" w kolejnym miesiącu rozliczeniowym pracodawca powinien potrącić z wynagrodzenia adekwatną część za czas powstrzymania się od pracy.

W dniach poprzedzających strajk władze niektórych miast deklarowały, że nauczyciele dostaną wypłaty mimo strajku. "Miasto murem za nauczycielami. Podjęłam decyzję, że wszystkie pieniądze zarezerwowane w budżecie na pensje zostaną nauczycielom przekazane w formie dodatków, bez względu na strajk. Jesteśmy po tej samej stronie. Godne warunki pracy to lepsza edukacja dla naszych dzieci #lodz" - napisała np. na Twitterze pod koniec marca prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

O takiej możliwości napisał także m.in. na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. "Dyrektorzy szkół nie mają możliwości prawnych wypłaty wynagrodzenia za dni #StrajkNauczycieli, to oczywiste. Pozostawię jednak w budżecie placówek oświatowych 100% środków przewidzianych na tegoroczne wypłaty. Przypominam, że dyskusja jest o tym, że nauczyciele zarabiają za mało!" - zadeklarował.

Opinia eksperta

O komentarz poprosiliśmy prof. dr. hab. Krzysztofa Barana z kancelarii Baran, Książek, Bigaj. Jak napisał, ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych faktycznie nie przewiduje wynagrodzenia za czas strajku.

"Nie ma jednak przeszkód aby strony sporu w ramach porozumień zakładowych lub ponadzakładowych przewidziały odpłatność za czas strajku. Porozumienia te, jako źródła prawa pracy, nie mogą naruszać przepisów o dyscyplinie budżetowej. Legalność każdego porozumienia powinna być zatem oceniana indywidualnie" - zaznaczył. 

Jak dodał "dla lepszego zrozumienia problemu, nie możemy mówić o wynagrodzeniu, gdyż w okresie strajku jest powstrzymywanie się od pracy, a wynagrodzenie jest za wykonywanie pracy".

"Za czas nie wykonywania pracy wynagrodzenie przysługuje tylko wtedy kiedy przepisy prawa tak stanowią. Z kolei w przypadku strajku przepis wyraźnie odmawia prawa do wynagrodzenia. W zakresie możemy jedynie mówić o świadczeniu rekompensującym utratę wynagrodzenia, a nie o wynagrodzeniu" - wyjaśnił prof. Baran.

Stanowisko związkowców

W opinii prawnej, którą Związek Nauczycielstwa Polskiego wysłał do samorządowców, wskazano, że na podstawie art. 59 Konstytucji RP związki zawodowe są uprawnione do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień. Jak dodano, taką samą możliwość mają też organizacje pracodawców i sami pracodawcy.

"W świetle powyższego nie może być wątpliwości, iż na gruncie prawa pracy pracodawca ma prawo zawrzeć z organizacją związkową porozumienie kończące spór zbiorowy, zgodnie z którym pracownicy uczestniczący w strajku zorganizowanym zgodnie z przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych otrzymają wynagrodzenie za czas strajku. Porozumienie takie stanowi źródło prawa pracy i jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia za czas strajku" - napisali związkowcy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (12)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
myszka16
"Jeżeli jakiś samorząd chce rekompensować wstecznie wynagrodzenie potrącone za okres strajku, to jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami".
A nie przestrzeganie zapisów Konstytucji jest zgodne z prawem ???
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
akara
Kochani nauczyciele macie tak duże poparcie społeczeństwa, że możecie spokojnie skorzystać ze zwolnienia lekarskiego. Za
zwolnienie muszą Wam zapłacić. Musicie zwyciężyć..
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zdelegalizować myślistwo
płacenie z publicznych pieniędzy za strajk to skandal
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Michał800
Ale, że politycy z publicznych pieniędzy dają sobie nagrody to już nie skandal. Im się te pieniądze należały a nauczycielom za równie ciężką pracę już nie?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rubberffox
Ale przecież zawsze można nauczycielom wypłacić premie. To chyba nie jest niezgodne z prawem...
  • 6
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dgen
Ci co najgłośniej krzyczą o praworządności i konstytucji lamią prawo dzieci do nauki i chcą bezprawnie wypłacać wynagrodzenia za strajk.
Jeśli niezgodnie z prawem zapłacą nauczycielom za strajk to potrąci im się z subwencji budżetowej na oświatę - w czym problem ?
  • 2
  • 8
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kaskozorzec
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
czesiekczesiek
Po co pracować? Lepiej strajkować a na konto i tak cała wypłata wpadnie. Najlepiej jeszcze premię im dajcie. Żenada roku w wykonaniu tych prezydentów. Niech swoim urzędnikom płacą za strajk.
  • 3
  • 9
  • zgłoś naruszenie
zamknij
nie taki
przypomnę tylko że policjanci za "psią grypę" dostali wynagrodzenie w 100% od rządu. bo jako jedyni za zwolnienia zdrowotne dostają wynagroddzenie w wysokości 100 a nie 80%
  • 8
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marcinmefc
No nie, lepiej dać więcej politykom którzy co drugi dzień opuszczają posiedzenia rządu, i jakoś nie obcinają sobie pensji za nieobecność nieusprawiedliwioną!!! To już wolę dać nauczycielowi za to że walczy o swoje, bo pani Zalewska tutaj przegięła!!!!!
  • 8
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane