• rozwiń
    • WIG20 2314.29 +0.48%
    • WIG30 2663.41 +0.54%
    • WIG 59734.71 +0.43%
    • sWIG80 11629.83 -0.08%
    • mWIG40 4056.30 +0.49%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:45

Dostosuj

Markety masowo wycofały popularne wędliny. Mięso zanieczyszczone antybiotykami

Markety masowo wycofały popularne wędliny. Mięso zanieczyszczone antybiotykami
Foto: Shutterstock Foto: W czwartek Animex wydał oświadczenie, gdzie czytamy o poinformowaniu klientów o konieczności wycofania wyrobów, wraz listą produktów i opisem procedury dalszego postępowania

Animex, producent popularnych wędlin wydał oświadczenie w sprawie wycofania zanieczyszczonych antybiotykami partii mięsa. Chodzi m.in. o Szynki Morliny, Szynki od szwagra, Kiełbasy żywieckiej Krakus, Kiełbasy żywieckiej Nasze smaki. Największe markety pozbyły się ich ze sklepowych półek. I apelują do klientów, aby wyrzucali lub zwracali do sklepów produkty.

Kilka tygodni temu Animex, producent wędlin marek takich jak Krakus, Berlinki czy Morliny, otrzymał informację inspekcji weterynaryjnej. Badania wykazały, że w 1 z 10 pobranych próbek ubitej 6 lipca br. trzody znajdują się pozostałości antybiotyku - doksycykliny; zawartość specyfiku przekraczała dopuszczalne normy.

W czwartek 5 sierpnia Animex wydał oświadczenie, w którym informuje sklepy o konieczności wycofania wyrobów, wraz listą produktów i opisem procedury dalszego postępowania. Producent dostarcza wędliny do największych sieci handlowych w Polsce.


Animex zaznacza, że nie ponosi winy za zaistniałą sytuację. Tłumaczy, że to hodowca dostarczył mięso, które nie spełniało odpowiednich wymagań. Jak poinformował nas jednak Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności, zgodnie z prawem unijnym odpowiedzialność za tę sytuację ponosi zarówno producent - Animex, jak i hodowca, natomiast wina spoczywa na tym drugim. Porównuje to do kradzieży w hotelu. - Odpowiedzialny jest zarówno pracownik, jak i hotel, natomiast wina leży po stronie złodzieja - wskazuje Andrzej Gantner.

- Animex dokonał dobrowolnie wycofania swoich produktów z myślą i w trosce o konsumentów naszych wyrobów. Proces wycofywania zakończył się dwa tygodnie temu, a klienci i konsumenci mogą otrzymać zwrot należności za wycofywane produkty - podkreśla Andrzej Pawelczak, rzecznik prasowy firmy Animex w komunikacie przesłanym do tvn24bis.pl. I zaznacza, że hodowca dostarczył firmie żywiec w standardzie niezgodnym z obowiązującymi przepisami.

Firma zaznacza też, że zakwestionowano tylko jedną tuszę z 16 dostarczonych przez tego hodowcę wobec 4600 tusz, które przywieziono tego dnia do zakładu.

- Obecność antybiotyku stwierdzono w jednej próbce surowego mięsa. Nie stwierdzono obecności antybiotyku w finalnych produktach. Nie można w żaden sposób twierdzić, że produkty są niebezpieczne lub szkodliwe - dodaje rzecznik.

Także dr Wojciech Karlik, dyrektor Zakładu Farmakologii i Toksykologii SGGW, który badał felerne próbki mięsa, uspokaja.

- Obowiązujące normy dotyczące obecności doksycyklin w mięsie są bardzo wyśrubowane. 100 wyższe niż dawka, która mogłaby sprawić, że po trafieniu do ludzkiego organizmu wywoła jakikolwiek efekt – mówi nam dr Wojciech Karlik.

I dodaje, że dziwi się tak zapobiegawczej decyzji firmy Animex o wycofaniu produktów.

Sklepy działają

Na początku sierpnia sieć sklepów Żabka wydała komunikat, w którym zaapelowała do wszystkich konsumentów, którzy zakupili produkty, o wyrzucenie lub zwrócenie zakupionego towaru w zamian za zwrot kosztów. Do wadliwych produktów należały takie wędliny jak kiełbasa podwawelska czy szynka od szwagra.

Jak ustalił portal tvn24bis.pl, sieci handlowych, do których trafiły wycofane już wędliny, było więcej. Zaliczyć do nich można nie tylko Żabkę, ale także Lidl, Biedronkę czy Tesco.

"Na początku sierpnia br. zostaliśmy poinformowani przez firmę Animex, że podjęła one decyzję o wycofaniu produktów, które dostępne były również w naszych sklepach. Z informacji przekazanych przez Animex wynikało, że zanieczyszczenie dotyczyło tylko jednej sztuki tuszy wieprzowej, znajdującej się w całej partii surowca. W wyniki otrzymanych od producenta informacji przeprowadziliśmy wewnętrzną i zewnętrzną analizę potencjalnego ryzyka dla naszych klientów – z otrzymanych przez nas stanowisk wynika, że wskazane przez Animex zanieczyszczenie nie stanowiło zagrożenia dla zdrowia oraz życia konsumentów" - głosi stanowisko Lidla. Sieć podkreśla, że Animex zapewnił o zakończeniu współpracy z dostawcą wadliwego mięsa.

Wycofany towar

Otrzymanie informacji o przekroczeniu dopuszczalnego poziomu antybiotyku w przebadanych próbkach surowego mięsa potwierdziła nam także Biedronka. Firma "w ramach istniejących procedur nadzoru nad jakością i bezpieczeństwem produktów oferowanych w naszej sieci, niezwłocznie wycofała ze swojej sieci wszystkie kwestionowane partie, które mogły być jeszcze w obrocie". "Żadna z nich nie jest w sprzedaży co najmniej od początku sierpnia" - podrkeślono.

"Już po otrzymaniu informacji od firmy Animex, wszystkie wskazane partie zostały wycofane i przekazane do utylizacji" - brzmi komunikat otrzymany w mailu do redakcji od Tesco Polska.

Informacja o przekroczeniu norm substancji w surowym mięsie została przekazana do unijnego systemu ostrzegania RASFF. Zagrożenia dla zdrowia człowieka jednak nie stwierdzono, dlatego - jak tłumaczy Andrzej Gantner - Główny Inspektorat Weterynaryjny nie wydał w tej sprawie ostrzeżenia.

Mimo wielu prób uzyskania opinii od Głównego Lekarza Weterynarii lub jego zastępców nie udało nam się skontaktować z nimi w tej sprawie.

Coraz groźniejsze bakterie. Antybiotyki nie dają rady:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (31)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
arek953
SGGW, zewnętrzne laboratoria z Hamburga i Puław wydają opinie o braku zagrożenia dla konsumentów, więc myślę, że nie ma się czego obawiać. W takich sytuacjach zawsze wznieca się rumor, warto jednak opierać się na merytorycznych źródłach.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
A M G
Nie kupuję nic, co ma na etykiecie "Krakus" od czasu, kiedy w Starachowicach myli, czyścili i szorowali w czym popadło śmierdzące ze starości szynki i inne "delikatesy". Teraz bede unikał wszystkich z Animexu.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
karol_wadolowski
"Szynka od szwagra - Animex Oznakowana nr partii oraz datą przydatności 3450275659, 2015-08-31"
Z takim terminem przydatności do spożycia to faktycznie już czas wycofać. Chyba że ten produkt już sam zaczął żyć własnym życiem i się wycofał :).
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
matt_blatt71xx
krakus to ta słynna marka, którą kupuja polonusy w usa? teraz czekam na informacje o odświeżaniu...

tłumaczenie producenta, że nie sprawdza jakosci dostarczanego surowca jest załosne
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
denm
Im więcej takich newsów tym bardziej człowiek rozumie wegetarian. Ale warzywa też pryskane chemią... czy COKOLWIEK na tym świecie uprawiane jest dziś bez chemii???
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
vagabond
Żeby mieć 100% pewności, że jesz nieskażone żarcie, wszystko musisz sobie sam wyhodować na własnej, nieskażonej ziemi w czystym powietrzu!
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Chrabia Bul
Gwoli ścisłości właścicielem Animexu jest chiński Smithfield.
Po drugie chiński Smithfield jest właścicielem świń, których hodowlę zleca polskim rolnikom w systemie nakładczym - dzięki temu wybiegowi firma pośrednio unika płacenia podatków. A najlepsze jest to, że US i ARiMR od wielu lat przymyka na ten proceder oko.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane