• rozwiń

"Powrót do tego, co w LOT zawsze powinno być". Prezes o przejęciu Condora

Premier o przejęciu Condora: nad europejskim niebem pojawiły się dwa ptaki Odtwórz: Premier o przejęciu Condora: nad europejskim niebem pojawiły się dwa ptaki
Premier o przejęciu Condora: nad europejskim niebem pojawiły się dwa ptaki "Źródło: tvn24"

To wielki dzień polskiego lotnictwa - powiedział o przejęciu niemieckiej linii Condor Rafał Milczarski, prezes Polskiej Grupy Lotniczej i Polskich Linii Lotniczych LOT. Jak wskazał, transakcja oznacza dwukrotne zwiększenie skali działalności PGL, a dla LOT-u dostęp do nowych kierunków wakacyjnych i typów samolotów.

Polska Grupa Lotnicza (PGL), właściciel Polskich Linii Lotniczych LOT, ogłosiła w piątek podpisanie umowy przejęcia linii Condor.

- Dzięki tej transakcji PGL dwukrotnie zwiększa skalę swojej dotychczasowej działalności. W grupie PGL będzie linia sieciowa, czyli PLL LOT, oraz czarterowo-wakacyjna, czyli Condor. To znakomita kombinacja, coś, czego nam brakowało - powiedział Milczarski.

Zapewnił, że wspólnie z liniami Condor, PGL będzie dynamicznie rosnąć i rozwijać współpracę zarówno w lotach rozkładowych, jak i czarterowych.

Zdaniem Milczarskiego, bardzo rzadko w branży lotniczej zdarzają się okazje przejęcia tak atrakcyjnego podmiotu. - Przejmujemy podmiot prowadzący długotrwale rentowną działalność. W momencie, kiedy Condor spłaci zobowiązania wynikające z upadłości spółki matki, stanie się całkowicie zdrową spółką, gotową do dalszego rozwoju - powiedział. I jak dodał, transakcja ta to "wielki dzień polskiego lotnictwa".

LOT przejmuje Condora

Według prezesa, transakcja ta dla PGL oznacza "powstanie dojrzałej grupy lotniczej". - Kiedy pod koniec 2017 roku powstawała Polska Grupa Lotnicza, mieliśmy wizję i ambitne plany rozwoju. Dzięki tej transakcji dzisiaj nabrało to realnego kształtu - mówi.

Pytany, co oznacza ta inwestycja dla LOT-u, wskazuje na synergie między obiema liniami. - Condor jest świetnie zorganizowaną spółką. Dla LOT to wielkie, potencjalne synergie, możliwość współpracy z profesjonalnym zespołem z Niemiec. Będziemy się wzajemnie uzupełniać, zarówno systemowo, jak i operacyjnie. To jest gigantyczna szansa dla nas - powiedział.

Dopytywany, gdzie jeszcze widzi potencjalne synergie, Milczarski wskazał między innymi na flotę, sloty (godziny startów i lądowań samolotów na lotnisku) i destynacje Condora.

- Na pewno nastąpi lepsze wykorzystanie zasobów. Na przykład w zakresie możliwości przepustowości na lotniskach, można dołożyć kolejne rejsy. Ponadto na przykład w tych portach, głównie w Niemczech, gdzie operują oba podmioty, będą już inne stawki za obsługę, czy tankowanie samolotu. Jeśli chodzi o aspekt kosztowy - tu widzimy ogromne możliwości synergii - powiedział.

Powrót przewozów czarterowych

Jak podkreślił prezes, najbardziej wymierną korzyścią będzie powrót przewozów czarterowych do LOT.

- Następuje powrót do tego, co w LOT zawsze powinno być. Mieliśmy kiedyś czartery. I wskutek chybionych strategii, nagle tych połączeń czarterowych się pozbyliśmy. Moim zdaniem fakt, że tego biznesu kiedyś zaniechaliśmy - był wielkim błędem. Dzisiaj ten błąd naprawiamy i to w sposób fundamentalny, bo przejmujemy najlepszą markę wśród linii wakacyjnych na całym kontynencie europejskim. Nie ma silniejszej marki niż Condor - powiedział Milczarski.

Zapewnił, że LOT nadal będzie współpracował z touroperatorami w ramach działalności czarterowej LOT. - Ta transakcja oznacza jeszcze jedno. Z pewnością działając razem z Condorem uzyskamy lepsze warunki z dostawcami samolotów - powiedział Milczarski.

Wartość transakcji

Strony nie podały wartości transakcji. Według mediów, może chodzić o 250 milionów euro i spłatę długu w wysokości 380 milionów euro.

Condor należał kiedyś do firmy Thomas Cook, która zbankrutowała we wrześniu 2019 roku. Było to najstarsze i jedno z największych biur turystycznych na świecie. Przewoźnik przetrwał jednak upadek spółki-matki, ponieważ otrzymał od niemieckiego rządu oraz kraju związkowego Hesja 380 mln euro pożyczki pomostowej. "Finansowanie pomostowe gwarantowane przez niemiecki rząd federalny i kraj związkowy Hesja będzie w pełni i w terminie spłacone" - poinformowała Polska Grupa Lotnicza w komunikacie.

Condor dysponuje flotą ponad 50 samolotów. Siedziba firmy znajduje się we Frankfurcie nad Menem, a głównym hubem jest port lotniczy Frankfurt. Firma zatrudnia około 5 tysięcy osób i jest ważnym partnerem dla niemieckich biur podróży. Każdego roku około 9,4 miliona pasażerów lata na pokładach Condora z ośmiu niemieckich lotnisk do około 90 miejsc w Europie, Afryce i Ameryce. W roku obrotowym 2018/19 Condor zanotował około 57 milionów euro zysku operacyjnego, przy przychodach na poziomie około 1,7 miliarda euro.

Jak poinformowała PGL, Condor nadal będzie działał pod obecnym kierownictwem, korzystając z poszerzonej siatki połączeń i synergii operacyjnych między obiema liniami lotniczymi.

LOT jest spółką Skarbu Państwa, a jego jedynym udziałowcem jest Polska Grupa Lotnicza w 100 procent należąca do Skarbu Państwa. Nadzór nad LOT-em sprawuje minister aktywów państwowych.

LOT ma w swojej ofercie ponad 120 połączeń, w tym 18 połączeń dalekodystansowych z Ameryką Północną i Azją. W 2019 roku LOT przewiózł ponad 10 mln pasażerów, ponad dwa razy więcej niż 4 lata wcześniej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane