• rozwiń

Rząd wraca do starego pomysłu. Ma mu przynieść miliardy

Wielka zmiana i dwa warianty. Plusy i minusy IKE i ZUS Odtwórz: Wielka zmiana i dwa warianty. Plusy i minusy IKE i ZUS
Wielka zmiana i dwa warianty. Plusy i minusy IKE i ZUS "Źródło: Fakty TVN"

Pomysł zniesienia górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe wraca jak bumerang. Ministerstwo finansów liczy, że zmiana ta przyniesie budżetowi w przyszłym roku 5,2 miliarda złotych.

Już przed dwoma laty rząd próbował znieść limit, powyżej którego najlepiej zarabiający nie płacą składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

Pierwotnie nowelizacja ustawy miała wejść w życie 1 stycznia 2018 r., ale Senat zaproponował poprawkę przesuwającą wejście w życie na 2019 r. Sejm przyjął tę poprawkę pod koniec 2017 r. Nowelizacja trafiła do prezydenta, który odesłał ją z kolei do Trybunału Konstytucyjnego. Po prawie roku TK uznał nowelę za niekonstytucyjną z powodu uchybień proceduralnych.

Założenia na przyszłe lata

W najnowszej Aktualizacji Programu Konwergencji ministerstwo finansów wraca do tego pomysłu, i nawet uwzględnia wpływy z jego tytułu w przyszłym roku.

Oznacza to, że rząd prawdopodobnie w najbliższym czasie spróbuje ponownie wprowadzić w życie planowaną od dłuższego czasu nowelizację przepisów.

Według resortu finansów zniesienie ograniczenia spowoduje wzrost dochodów składkowych o ok. 7,45 mld zł w 2020 r. i o 2,4 mld zł w 2021 r. Przy czym dodano, że skutek netto zmiany (uwzględniający wpływ PIT i CIT) ma wynieść 5,2 mld zł w 2020 r. i 1,8 mld zł w 2021 r.

Zasada 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia została wprowadzona do systemu emerytalnego w 1999 roku w celu ograniczenia poboru składek od osób najlepiej zarabiających oraz ograniczenia wysokości emerytur. Zasada ta określa maksymalną roczną podstawę składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

Obecnie składki są pobierane tylko do momentu osiągnięcia 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Kiedy dochody w ciągu roku przekroczą tę granicę, to od nadwyżki dochodów nie są już pobierane składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Na 2019 roku limit został oszacowany na ok. 143 tys. zł.

Zniesienie górnego ograniczenia ma dotyczyć ok. 350 tys. osób, czyli ok. 2 procent ubezpieczonych. Wzrosną ich składki, ale jednocześnie wzrosną ich przyszłe emerytury wypłacane przez ZUS.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane