• rozwiń

Te jajka mają zniknąć z półek. Popularny dyskont rezygnuje z "trójek"

Te jajka mają zniknąć z półek. Popularny dyskont rezygnuje z "trójek"
Foto: Shutterstock Foto: Lidl zobowiązał się, że do 2025 roku całkowicie zrezygnuje z pozyskiwania jaj z chowu klatkowego do sklepów na całym świecie

Lidl, jedna z największych sieci spożywczych w Europie, zamierza zrezygnować ze sprzedaży jajek pochodzących z chowu klatkowego. Tzw. "trójki" mają jednak zostać wycofane do 2025 roku. Decyzja jest wynikiem rozmów z międzynarodową koalicją Open Wing Alliance. Warto pamiętać, że blisko 90 proc. wszystkich jaj dostępnych w polskich sklepach to właśnie "trójki".

Lidl zobowiązał się, że do 2025 roku całkowicie zrezygnuje z pozyskiwania jaj z chowu klatkowego do sklepów na całym świecie (sieć działa w 30 krajach). Polityka zakłada wycofanie się z wykorzystywania jajek oznaczonych cyfrą "3" również w przypadku produktów marki własnej sieci, w tym produktów paczkowanych i wypieków.

"Jesteśmy świadomi, że praca w zakresie zrównoważonego rozwoju jest procesem długofalowym, co obliguje nas do ciągłej pracy w tych obszarach, dlatego też podjęliśmy decyzję o wycofaniu ze sprzedaży jajek klatkowych do roku 2025. Warto podkreślić, że aktualnie w ofercie mamy jaja z wolnego chowu i ekologiczne jaja Bio" - poinformował Lidl Polska w komunikacie przesłanym do tvn24bis.pl.

Lidl jest jedną z pierwszych firm, które zdecydowały się na całkowitą rezygnację z wykorzystywania jajek "trójek". Wcześniej podobny krok zdecydowała się sieć sklepów ALDI oraz firmy cateringowe Sodexo i Compass Group.

Jaja, których numer seryjny rozpoczyna się od cyfry "3", należą do najpopularniejszych na rynku ponieważ są po prostu najtańsze. Cena jednego takiego jajka to ok. 30 groszy (cena detaliczna), a dla porównania jajko z cyfrą "0", czyli z chowu ekologicznego kosztuje ok. 1 zł.

Jak podaje portal Dla Handlu blisko 90 proc. wszystkich jaj to właśnie "trójki".

Dlaczego różne  środowiska zabiegają o rezygnację z chowu klatkowego? Bo to w skrócie dla tych zwierząt prawdziwa tortura. W małej metalowej klatce kura nie może nawet rozprostować skrzydeł. W związku z tym często dochodzi do aktów samookaleczenia czy nawet samobójstw, dlatego hodowcy pozbawiają kury pazurów oraz części dzioba, aby zwierzę nie mogło zrobić sobie krzywdy.

Owocny dialog

Decyzja Lidla ma związek z rozmowami z organizacją The Humane League oraz z utworzoną przez nią koalicją Open Wing Alliance. Koalicja wystosowała do niemieckiej sieci prośbę o wycofanie z całej swojej oferty jaj z chowu klatkowego, co zapoczątkowało owocny dialog.

- Ze względu na znaczenie na rynku, decyzja sieci ma charakter absolutnie przełomowy w Polsce. Warto zaznaczyć, że dotyczy to również jajek używanych w produktach pod marką własną - komentuje Paweł Rawicki ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki, które prowadzi działania na rzecz zniesienia chowu klatkowego. - Pozostałe sieci w Polsce wciąż nie rezygnują z jajek klatkowych, z pewnością jednak poszerzają ofertę o coraz większą ilość jaj wolnowybiegowych - zaznacza.

Jak dodaje chów klatkowy spotyka się z coraz większą krytyką nie tylko ze strony organizacji obrońców praw zwierząt, ale też konsumentów, którzy dokonując wyborów kierują się również etyką. - Jest wiele alternatyw dla jajek oznaczonych cyfrą "3”, a ich wybór pozwala znacznie zmniejszyć cierpienie zwierząt - podkreśla.

Sieć zapewnia, że do końca tego roku wprowadzi harmonogram związany z rezygnacją z "3".

Zobacz. Jaja pod lupą UOKiK. Z kontroli wychodzą niezłe jaja, bo opisy są tak barwne, że niekiedy można pogratulować wyobraźni - wszystko po to, by zdobyć klienta. (Wideo z 4.05.2016 r.)

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane