• rozwiń
    • WIG20 2339.85 -1.26%
    • WIG30 2681.39 -0.87%
    • WIG 59938.07 -0.78%
    • sWIG80 11482.54 -0.23%
    • mWIG40 4126.18 +0.62%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Unia Europejska

Janusz Lewandowski o propozycji unijnego budżetu. "Dla Polski to straty liczone w miliardach"

Lewandowski o stratach Polski w nowym budżecie UE Odtwórz: Lewandowski o stratach Polski w nowym budżecie UE
Lewandowski o stratach Polski w nowym budżecie UE "Źródło: tvn24"

- Jeżeli ktoś ma czyste ręce i uważa, że praworządność jest w danym kraju, to nie ma się czego obawiać - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Janusz Lewandowski, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej i były unijny komisarz do spraw budżetu. Zdaniem Lewandowskiego przyjęta przez Komisję Europejską propozycja nowego budżetu Wspólnoty oznacza straty dla Polski, które "są mierzone w miliardach".

W środę Komisja Europejska przyjęła propozycję wieloletniego budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027. W projekcie przewidziano wynoszące około 7 procent cięcia w polityce spójności i około 5 procent - cięcia we Wspólnej Polityce Rolnej. Ponadto polityka spójności ma odgrywać ważniejszą rolę we wspieraniu reform strukturalnych i długoterminowej integracji migrantów.

- Jeżeli w tej chwili wyznacza się nowe zadania przed Unią Europejską: migracja, szczelność granic, ulżenie tym krajom, które niosą ciężar uchodźstwa, to jasne, że muszą stracić kraje, które nie chcą się dzielić tym problemem, w tym Polska - wskazał Janusz Lewandowski, były komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego.

- Jeżeli komisarz Oettinger (unijny komisarz ds. budżetu Guenther Oettinger - red.) zakłada cięcia spójności rzędu 7 procent, to polskie cięcia będą dużo głębsze, czyli będą to miliardy euro - podkreślił Lewandowski. Jego zdaniem "chodzi o kilkanaście procent od 77 miliardów euro", które otrzymamy w obecnej perspektywie.

- Dotąd budżety europejskie były objawami solidarności ze Wschodem. Ten po raz pierwszy jest objawem solidarności z Południem i brakiem zaufania do Wschodu. Sprawcami tego są Orban i Kaczyński - uważa eurodeputowany PO.

Trudne negocjacje

Pytany, czy zapłacimy "za brak solidarności, a nie za kwestie praworządności", Lewandowski wskazał, że "to jest drugi etap przeszkody, którą może nam przynieść >>dobra zmiana<<".

- W sposób oczywisty będzie wiązana wypłata funduszy albo ich zamrożenie ze stanem praworządności w krajach członkowskich - ocenił.

Z kolei wiceminister spraw zagranicznych podkreślił w środę w "Faktach po Faktach" w TVN24, że Polska nie ma żadnego problemu z kryterium praworządności, natomiast oczekuje, że "kryteria muszą być jasne". Dodał także, że dla Polski jest ważne, aby w budżecie UE była właściwa równowaga celów, które są "dla nas kluczowe i celów, które są kluczowe na przykład dla państw Południa".

Dzisiaj Janusz Lewandowski odniósł się do słów wiceministra spraw zagranicznych. Jego zdaniem Polsce będzie ciężko o budowanie koalicji z państwami Południa.

- Polska nie jest solidarna z Południem, a to była podstawa naszej koalicji Południe - Wschód. Poprzednie budżety, które projektowałem były do obronienia, dlatego że rzeczywiście udało się budować koalicję od Słowacji i Polski po państwa iberyjskie. Dlatego Polska mogła przeforsować swoje racje - podkreślił były unijny komisarz.

- W tej chwili, jeżeli Polska jest postrzegana jako kraj najbardziej egoistyczny w Europie, to nie ma mowy, żeby Włochy były z nami solidarne - zwrócił uwagę.

Zdaniem Lewandowskiego, gdyby Polska nie zgodziła się na propozycje Komisji Europejskiej w sprawie budżetu, to "byłby samobój". - Jeżeli ktoś chce zabrać Polsce przewidywalność inwestycyjną, jeżeli ktoś chce popełnić taki samobój, to nic głupszego nie można zrobić. Zapowiedź weta to jest dowód słabości i dowód tego, że Polska nie jest w stanie budować koalicji, która może zmienić los tych negocjacji budżetowych - ocenił Janusz Lewandowski.

Powiązanie z praworządnością

Pytany, czy powiązanie z praworządnością jest przesądzone, wskazywał, że "nie jest to łatwa sprawa".

- Jako Platforma Obywatelska cały czas podkreślaliśmy, że zgodzimy się na tego typu powiązanie tylko pod warunkiem, że nie będzie to dotykało beneficjentów funduszy. Nie chcemy, żeby za grzechy na górze płacili beneficjenci, czyli szpitale, uczelnie, samorządy - mówił.

Zgodnie z propozycją Komisji w przypadku, kiedy zostanie naruszona praworządność, będzie można zamrozić wypłatę funduszy.

- Jeżeli fundusze są zamrożone, to państwo musi wypłacać beneficjentom pieniądze z budżetu państwa. Jeżeli nie, wypłaca są kary dla rządu. Później, jeżeli wróci na ścieżkę praworządności, co jest mało prawdopodobne w naszym wypadku, to pieniądze zostaną zwrócone - wyjaśniał Lewandowski.

- To nie będą ścisłe parametry, jak w przypadku warunkowości makroekonomicznej, która już istnieje w budżecie. Parametry ekonomiczne są dosyć obiektywne. Jeżeli ktoś ma czyste ręce, jeżeli uważa, że praworządność jest w danym kraju, to nie ma się czego obawiać - ocenił eurodeputowany.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane