• rozwiń
    • WIG20 2217.97 -0.64%
    • WIG30 2516.83 -0.55%
    • WIG 56652.31 -0.48%
    • sWIG80 10829.41 +0.03%
    • mWIG40 3890.64 -0.08%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ogromna dziura na rynku pracy. Kwieciński: chcemy przyciągać imigrantów

Kwieciński: w Polsce brakuje rąk do pracy Odtwórz: Kwieciński: w Polsce brakuje rąk do pracy
Kwieciński: w Polsce brakuje rąk do pracy "Źródło: TVN24 BiS"

Chcemy przyciągać imigrantów potrzebnych polskiej gospodarce i jasno się z nimi komunikować. Mówić, jakich zawodów potrzebujemy, a nawet wskazywać im konkretne firmy. Chodzi o to, żeby imigranci trafiali na profesjonalną obsługę w naszym kraju - mówił w TVN24 BiS Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju. - Potrzeby rynku pracy w najbliższych latach będą przeogromne - uważa były minister gospodarki Jacek Piechota.

Kwieciński zapowiedział w czwartek na konferencji prasowej, że kompleksowa polityka migracyjna rządu, wynikająca z wyzwań demograficznych i potrzeb rynku pracy, będzie gotowa w połowie roku. - Pracujemy nad polityką migracyjną w wymiarze społeczno-gospodarczym - mówił.

Duży problem

W programie "Biznes dla Ludzi" Kwieciński wyjaśniał, że w Polsce brakuje rąk do pracy. - O tym bardzo wyraźnie mówią sami przedsiębiorcy. To jest najważniejszy problem, jaki wymieniają - mówił minister.

Jerzy Kwieciński podkreślił w programie Roberta Stanilewicza, że polska gospodarka "świetnie się rozwija".

- Nasze firmy i nasza gospodarka potrzebują rąk do pracy. Wykorzystujemy rezerwy, które jeszcze mamy. Takie rezerwy są wśród osób po 50. roku życia, wśród osób niepełnosprawnych i na obszarach wielkich. Ale to jest wszystko za mało, żeby zapełnić tę dziurę - powiedział szef resortu inwestycji i rozwoju.

Profesjonalne podejście

Wspomniał też o szacunkach mówiących, że w 2030 roku pracodawcy będą mieli problemy z obsadzeniem co piątego stanowiska pracy. - Jako rząd, jako państwo, musimy być w tym obszarze aktywni. Przygotowujemy program, który będzie adresowany zarówno do imigrantów zarobkowych, głównie zza naszej wschodniej granicy jak również do osób, które wyjechały z Polski, w tym repatriantów chcących wrócić do naszego kraju - mówił.

Kwieciński stwierdził, że "osoby, które napływają do Europy, w tym do Polski ze Wschodu, znacznie lepiej sprawdzają się na rynku pracy niż imigranci z Południa czyli z Afryki Północnej czy Bliskiego Wschodu". - Pomimo deklaracji, że posiadają kompetencje to są zupełnie inne zasoby pracy - zaznaczył.

- Chcemy przyciągać imigrantów potrzebnych polskiej gospodarce i jasno się z nimi komunikować. Mówić, jakich zawodów potrzebujemy, a nawet wskazywać im konkretne firmy. Chodzi o to, żeby trafiali na profesjonalną obsługę w naszym kraju - podkreślił.

Gość "Biznesu dla Ludzi" przypomniał, że w ubiegłym roku w Polsce zarejestrowało się 1,8 mln imigrantów zarobkowych, z czego 1,3 mln to Ukraińcy.

Ogromne potrzeby

Z kolei Jacek Piechota, były minister gospodarki, a teraz prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej mówił, że obecnie pracuje w Polsce około dwóch milionów Ukraińców. - Szacuje się, że w najbliższych latach będzie ich potrzebnych drugie tyle. Potrzeby będą przeogromne - mówił w programie "Bilans".

Piechota dodał, że na Ukrainie wciąż jeszcze są chętni do pracy w Polsce. - Ale są to osoby najczęściej ze słabym przygotowaniem, bez wykształcenia, do prostych prac fizycznych - zaznaczył.

Jak mówił, zarówno po stronie ukraińskiej jak i polskiej mamy do czynienia z patologią. - Na Ukrainie jest masa pośredników, którzy tych biednych Ukraińców "rejestrują" i już za to biorą pieniądze, nie gwarantując żadnego zatrudnienia i nie dbając o to, gdzie oni trafią. W Polsce też mamy do czynienia z różnymi zachowaniami - wskazywał.

Piechota zwrócił uwagę, że teraz Ukraińcy mogą podróżować po Europie i mogą zobaczyć, że gdzie indziej płacą więcej. - Dzisiaj bliskość terytorialna, językowa i kulturowa przemawia za wyborem Polski. Póki co mamy dobry klimat dla ukraińskiego pracownika - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jasiu1978
W polsce przy spawaniu statków na działalności gospodarczej mam 30 zł/h a zagranicą 60 za spawanie "płotów" 60zł/h więc co tu wybrać ? :-)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
DPiM
A jak przy otwartych granicach i polityce niskich plac? Najpierw trzeba wyrównać zarobki z "Zachodem", a potem się z nim porównywać - jak będą dobre płace pracownicy się znajdą...
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane