• rozwiń
    • WIG20 2202.97 -0.51%
    • WIG30 2538.08 -0.49%
    • WIG 57264.89 +0.87%
    • sWIG80 11493.78 +0.17%
    • mWIG40 3957.52 +0.42%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:15

Dostosuj

Pierwsza taka animacja na świecie kręcona jest w Gdańsku. "Bez malarzy taki film nie powstanie"

Producent "Loving Vincent" opowiada o kulisach powstania malowanej produkcji Odtwórz: Producent "Loving Vincent" opowiada o kulisach powstania malowanej produkcji
Foto: Loving Vincent Foto: Kadr filmu "Loving Vincent" | Video: Producent "Loving Vincent" opowiada o kulisach powstania malowanej produkcji

- Zanim otrzymaliśmy finansowanie, wiedzieliśmy, że najpierw musimy przeprowadzić rekrutację, bo bez malarzy taki film nie powstanie - mówił w TVN24BiS Sean Bobbit, producent filmu "Loving Vincent". Powstający m.in. w Gdańsku film o życiu i śmierci Vincenta Van Gogha jest pierwszą na świecie pełnometrażową produkcją, która została namalowana. Animację wyreżyserowała Dorota Kobiela we współpracy z Hugh Welchmanem - zdobywcą Oscara za animację w filmie "Piotruś i Wilk".

Do tej produkcji zaangażowano ponad 100 malarzy z całego świata. Domalowują kolejne sceny, imitując techniki wielkiego malarza. Tylko w Gdańsku nad filmem o malarzu wszech czasów pracuje 45-50 malarzy. Prace trwają już od ponad dwóch lat i prowadzone są także we Wrocławiu i Wielkiej Brytanii.

- Mamy jedną grupę,  z którą współpracujemy od ponad roku - opowiadał producent "Loving Vincent". - Wiadomo, że raz idzie lepiej, raz idzie gorzej z każdym malarzem, natomiast widać chęć, żeby to robić - ocenił Sean Bobbit.

Malować jak Van Gogh

Bobbit na antenie TVN24BiS opowiadał o przebiegu rekrutacji artystów.

- Mieliśmy ponad 1000 zgłoszeń. Na trzydniowe testy zaprosiliśmy 500 osób wybranych na podstawie portfolio - tłumaczył producent, zaznaczając, że głównym kryterium był dobry warsztat oraz zdolności, które wskazują, że malarze będą w stanie malować w stylu Van Gogha.

- Z tych 500 osób wybraliśmy 110 ludzi do szkolenia - mówił Bobbit, dodając, że spośród tej grupy wybrano do tej pory 75 malarzy.

Produkcja filmu jest bardzo kosztowna. Choć jest wspierana przez wiele instytucji - m.in. Polski Instytut Sztuki Filmowej, to wciąż potrzeba do jej zrealizowania wiele środków. Projekt można wesprzeć na portalu crowdfundingowym.

- Zrobiliśmy kampanię na Kickstarterze. Zebraliśmy blisko 58 tys. funtów, które zostały przeznaczone na dwie pierwsze tury szkoleń dla malarzy. Nadal robimy te szkolenia, tylko w mniejszym zakresie, bo mamy podstawową grupę malarzy, teraz szukamy kolejnych.

Po  pierwszej projekcji

Sean Bobbit wspominał, że niedawno w Gdańsku miała miejsca projekcja pierwszych ujęć filmu. Zaprezentowano wówczas 17-minutową sekwencję filmu. - Odbiór był niesamowity - ocenił Bobbit.

- Oczywiście malarze byli bardzo krytyczni wobec siebie. Mówili: „widziałem jedną scenę, którą mógłbym zrobić trochę lepiej” - cytował producent.

„Loving Vincent” będzie pierwszą na świecie animacją malarską. Każda z 56 tys. klatek potrzebnych do stworzenia filmu, powstała przy użyciu farby olejnej na kanwie - dokładnie tak samo, jak sam Van Gogh by to namalował. Aktorami, którzy snują opowieść o najwybitniejszym malarzu wszech czasów są zaś bohaterowie jego własnych obrazów.

Pełen metraż namalowany

Na jedną sekundę animacji przypada 12 malowanych obrazów.

Film ma potrwać 80 minut. Scenariusz został stworzony przez reżyserkę Dorotę Kobielę we współpracy z poetą i prozaikiem Jackiem Dehnelem.

Produkowania filmu podjęły się studia filmowe o oskarowym dorobku: Breakthru Films oraz Trademark Films. Film ukaże się najprawdopodobniej jeszcze w tym roku.

Zwiastun filmu "Loving Vincent":

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane